Najczarniejszy scenariusz
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Zakładając najgorszy scenariusz, Illinois potrzebowałoby ponad 9 tysięcy więcej łóżek na oddziałach intensywnej terapii niż jest obecnie dostępnych i około 4,000 więcej respiratorów w okresie najbliższych dwóch tygodni - ostrzegał we wtorek gubernator.

Stanowi urzędnicy mają nadzieję, że podjęte działania mające na celu "spłaszczenie krzywej" epidemii koronawirusa - w tym nakaz pozostania w domach oraz zamknięcie szkół i restauracji - zmniejszą te alarmujące prognozy i pozwolą szpitalom zapewnić wszystkim chorym niezbędną opiekę.

Pritzker wyjaśnił, że stan musi nadal podejmować agresywne działania, aby stworzyć więcej miejsc w szpitalach i zdobyć więcej respiratorów dla najcięższych przypadków. Aby to zrobić, wykorzystywane są hotele i zamknięte szpitale, a przed szpitalami pojawiają się namioty, gdzie dokonuje się segregacji chorych.

"Znajdujemy się teraz w stanie wojny" - powiedział Pritzker o staraniach o zapewnienie więcej zapasów i szpitalnych łóżek. "To jest wszędzie. Nikt nie jest na to odporny".

Tymczasem liczba kolejnych przypadków w Illinois wzrosła we wtorek o 250, do 1535. Cztery kolejne osoby zmarły, co daje w sumie 16 ofiar śmiertelnych.

Podczas wtorkowego briefingu w Thompson Center, Pritzker przedstawił prognozy dla "najgorszego scenariusza" w naszym stanie.

Bez środków zapobiegawczych, które zostały podjęte w celu rozprzestrzeniania się koronawirusa, w ciągu najbliższych dwóch tygodni w stanie zabrakłoby około 28,000 łóżek w szpitalach oraz 9,400 miejsc na oddziałach intensywnej terapii.

Doktor Ngozi Ezike, dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego w Illinois powiedziała, że wszystkie działania podejmowane w celu ograniczania kontaktów między ludźmi, zmieniają model w czasie rzeczywistym, ale urzędnicy nie przedstawili zaktualizowanych prognoz na temat tego, co może wydarzyć się w Illinois na podstawie zastosowanych środków.

Stan posiada obecnie 26,000 łóżek poza oddziałami intensywnej terapii, z czego połowa jest dostępna oraz 2,600 miejsc dla dorosłych na ICU, z czego dostępnych jest 1,000 - powiedział Pritzker.

"Te liczby są dość standardowe, ale wiemy, że długo się takie nie utrzymają".

Stan posiada 2,200 respiratorów, z czego dostępnych jest 1,600. Ale w najgorszych prognozach w ciągu dwóch tygodni zabrakłoby co najmniej 4,100 tych urządzeń.

Gubernator poprosił prezydenta Donalda Trumpa o więcej respiratorów podczas poniedziałkowej rozmowy telefonicznej i otrzymał obietnicę otrzymania kolejnych 300 urządzeń oraz 300,000 masek N95.

"Taka jest rzeczywistość: obecnie na całym świecie jest ograniczona ilość krytycznych zasobów", a gubernatorzy i kraje za wszelką cenę starają się je zdobyć.

Aby zwiększyć pojemność szpitali, Illinois podejmuje radykalne kroki w celu ponownego otwarcia zamkniętych placówek w całym stanie i przygotowuje je na przypadki inne niż te związane z COVID-19, poinformował gubernator. Dzięki temu istniejące szpitale staną się ośrodkami zajmującymi się wyłącznie przypadkami koronawirusa.

Hotele również zostaną przekształcone w szpitale. Pritzker dodał, że stan prowadzi rozmowy z innymi placówkami, które być może zostaną również wykorzystane jako szpitale.

Istniejące szpitale zwiększają pojemność na kolejne przypadki koronawirusa i ustawiają namioty segregacyjne na zewnątrz, w celu oceny nowych przypadków.

Z 200 stanowych szpitali 66 korzysta już z tego typu namiotów, gdzie dochodzi do segregacji chorych. Kolejnych 26 powstaje w tej chwili - wynika z informacji przekazanych przez gubernatora.

Omar Lateef, dyrektor generalny Rush University Medical Center, powiedział, że pracownicy opieki zdrowotnej zarówno w tej placówce, jak i innych szpitalach w Chicago, pracują bez przerwy, aby pomóc naszej społeczności przetrwać ten kryzys.

Lateef uprzedza, że szpitale muszą być gotowe na "znaczną falę" nowych przypadków. Główne ograniczenia, jakie napotykają, dotyczą ilości łóżek, zapasów i personelu oraz fakt, że pracownicy służby zdrowia również zarażają się wirusem, a niektóre szpitale widzą swoją "siłę roboczą zmniejszoną o połowę w ciągu dwóch lub jednego dnia".

Aby pomóc pracownikom służby zdrowia, pozostali mieszkańcy muszą praktykować dystans społeczny, pozostać w domach i dokładnie myć ręce.

"To nie jest czas, aby odrzucić jedyne znane nam środki, które umożliwiają ochronę... Mieszkamy w mieście, w którym COVID-19 coraz aktywniej rozprzestrzenia się w kolejnych dzielnicach" - powiedział Lateef. "Oto prawda: w każdym scenariuszu dotyczącym przyszłości sytuacja się pogarsza, zanim nastąpi poprawa dla naszego miasta i naszej społeczności".

JM

Udostępnij swoim znajomym: