----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Prawie połowa amerykańskich firm narzeka na brak wykwalifikowanych pracowników. To problem, z jakim pracodawcy borykają się od dłuższego czasu. Jak wynika z informacji udostępnionych przez National Association of Business Economics (NABE), 47% firm biorących udział w ankiecie na temat warunków prowadzenia działalności gospodarczej, zgłosiła w trzecim kwartale niedobór wykwalifikowanych pracowników. To znaczny wzrost, gdyż niedobór w drugim kwartale wynosił 32%, co i tak było wysokim wskaźnikiem. Istnieją obawy, iż braki nie znikną tak szybko.

Niedobór pracowników świadczy o odradzającej się gospodarce po pandemii koronawirusa - zauważają eksperci. Braki najczęściej widoczne są w sektorze produkcji towarów. Firmy mają trudności z zatrudnieniem pracowników, których potrzebują, aby zaspokoić zwiększony popyt ze strony konsumentów, podczas gdy ryzyko infekcji pozostaje. Pracownicy albo czekają na odpowiednią okazję, aby powrócić do pracy, albo odchodzą, gdyż chcą zająć lepsze stanowiska lub po prostu zostają w domu. 27% firm biorących udział w ankiecie nie otrzymuje wystarczającej liczby aplikacji, z kolei 20% biznesów dostaje zgłoszenia od osób, które nie mają odpowiednich kwalifikacji. 

Hamowanie ożywienia gospodarczego

Nie dość, że firmy muszą uporać się brakiem pracowników, utrzymać obecnych i znaleźć nowych, to kolejnym dużym wyzwaniem stają się rosnące ceny i chaos w łańcuchu dostaw.

Jedna trzecia respondentów określiła wzrost presji cenowej jako największe ryzyko dla ich działalności. Warto dodać, że ani jedna z firm, która wzięła udział w badaniu, nie obniżyła cen w trzecim kwartale i żadna nie spodziewa się obniżki cen w ciągu najbliższych trzech miesięcy.

Latem wskaźniki inflacji w USA poszybowały w górę, a ceny konsumpcyjne wzrosły do najwyższego poziomu od 13 lat. Z kolei inny wskaźnik cen śledzący wydatki konsumentów — indeks PCE — podniósł się w sierpniu do najwyższego poziomu od 30 lat.

Pocieszający jest fakt, że jak na razie wyższe ceny nie powstrzymały konsumentów przed wydatkami, jednak ekonomiści obawiają się, że może być to nieuniknione. Byłaby naprawdę zła wiadomość dla gospodarki.

al