----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

02 października 2026

Udostępnij znajomym:

W latach 2000-2021 w Stanach Zjednoczonych legalnie zawarto ponad 314 tysięcy małżeństw z udziałem osób nieletnich. Wśród panien młodych były dziewczynki zaledwie 10-letnie. Z danych zebranych przez organizacje walczące z tym zjawiskiem wynika, że w większości przypadków wychodziły one za dorosłych mężczyzn. Według organizacji Unchained At Last co najmniej 66 tysięcy z tych małżeństw zawarto wtedy, gdy stosunek seksualny z panną młodą byłby przestępstwem, a w około 90% takich przypadków wyjątki małżeńskie w przepisach o gwałcie na nieletnich chroniły dorosłego męża przed odpowiedzialnością karną.

Zmiany zachodzą, ale bardzo wolno. Dzięki nowej ustawie Kalifornia stała się właśnie dopiero 18. stanem USA, który całkowicie zakazał małżeństw dzieci. Nowa ustawa wprowadza 18 lat jako minimalny wiek zawarcia małżeństwa, bez żadnych wyjątków. Wcześniej w stanie uchodzącym za jeden z najbardziej postępowych w kraju nie istniał ustawowy minimalny wiek, a nieletni mogli się żenić za zgodą rodziców i sądu.

W pozostałych 32 stanach małżeństwa dzieci są nadal legalne, choć z różnymi ograniczeniami. To nie historyczna ciekawostka, lecz obowiązujące prawo, które trudno pogodzić z ambicjami USA jako rzecznika praw człowieka na świecie.

„Zgoda" dziecka to nie wolna wola

Casey Carter Swegman z Tahirih Justice Center zwraca uwagę, że pozorna zgoda 15-, 16- czy 17-latki przed sądem niewiele znaczy. Dziewczyna, naciskana i odpowiednio „przygotowana” przez rodzinę, może powiedzieć sędziemu „tak", bo odmowa grozi jej karą lub przemocą w domu. Nawet jeśli później zrozumie, w co została wciągnięta, ma kłopot z wynajęciem adwokata, złożeniem pozwu rozwodowego czy uzyskaniem ochrony przed przemocą. Formalnie jest żoną, ale w praktyce nie ma narzędzi, by się z tego związku wydostać.

Najbardziej bulwersujące jest to, że ciąża bywa traktowana jako argument za udzieleniem zgody na ślub. Swegman mówi wprost, że nieletnia w ciąży z dorosłym mężczyzną powinna być dla sądu sygnałem alarmowym wskazującym na możliwy gwałt, a nie zielonym światłem do małżeństwa. System, który uznaje dowód przestępstwa za powód do jego zalegalizowania, ma poważny problem.

Argumenty przeciwników zakazu

Kto więc sprzeciwia się zakazom? W USA są to głównie politycy powołujący się na wolność jednostki i autorytet rodziców. Republikańscy ustawodawcy z Missouri argumentowali, że zakaz to nadmierna ingerencja państwa. W 2024 roku reprezentant stanowy Dean Van Schoiack nazwał propozycję zakazu „wtargnięciem rządu w życie ludzi". Zapytany, co zostałoby utracone, gdyby 16- i 17-latkowie nie mogli się żenić, odpowiedział, że „wolności, które ludzie obecnie mają".

Warto się zatrzymać nad tym sformułowaniem, bo jest to mowa o „wolności" dorosłych do wydania dziecka za mąż albo do poślubienia dziecka. Nie jest to wolność samego dziecka. Argument o „nadmiernej ingerencji" brzmi słabo wobec danych o gwałtach, przymusie i braku dostępu do pomocy prawnej. Nawet w Missouri ta linia obrony przegrała, bo stan w końcu zakazał małżeństw dzieci w 2025 roku. Trudno uznać, że obrońcy status quo wygrywają tę debatę. Raczej wycofują się z kolejnych pozycji.

Świat idzie w jedną stronę

ONZ nazywa małżeństwa dzieci naruszeniem praw człowieka i szacuje, że co roku 12 milionów dziewcząt zostaje dziecięcymi żonami. Celem organizacji jest zakończenie tej praktyki do 2030 roku.

Od 2021 roku zakaz bez wyjątków wprowadzają kolejne kraje, i nie są to wyłącznie państwa rozwijające się: Anglia dołączyła do wielu państw Europy, które ustaliły 18 lat jako twardą granicę. Podobnie zrobiły Sierra Leone, Filipiny, Dominikana, Kolumbia (w listopadzie 2024 roku, w kraju, gdzie 23% dziewcząt wychodziło za mąż przed 18. rokiem życia) i Boliwia (25 września 2025 roku). W tym zestawieniu USA wyglądają kiepsko.

Prawo to nie wszystko

Sam zakaz nie wystarcza. W Indiach małżeństwa osób poniżej 18. roku życia są nielegalne, a jednak aż jedna na pięć kobiet w wieku 20-24 lat wyszła za mąż przed osiemnastką. UNICEF szacuje, że co roku dotyczy to w Indiach co najmniej 1,5 miliona dziewcząt. Podobnie jest w wielu krajach subsaharyjskiej Afryki, gdzie przepisy istnieją, ale ich egzekwowanie jest słabe.

Badaczka Renu Singh z Young Lives India przekonuje, że trwała zmiana wymaga, by rodziny, krewni i autorytety religijne przestali uważać wczesne małżeństwo za coś normalnego, ochronnego czy korzystnego dla dziewczynki. To jednak argument za tym, by prawo wspierać zmianą kultury, a nie by z niego rezygnować.

Federalny projekt z wadami

W lipcu reprezentantka Gwen Moore oraz senatorowie Dick Durbin, Brian Schatz i Kirsten Gillibrand zgłosili Child Marriage Prevention Act, który miałby skłonić stany do przyjęcia 18 lat jako minimalnego wieku małżeńskiego w całym kraju. Projekt krytykują nawet sami zwolennicy zakazu, bo zawiera zapisy osłabiające jego cel, między innymi możliwość uzyskania wizy małżeńskiej przez 16-latków. Fraidy Reiss z Unchained At Last mówi, że dwa zapisy ustawy „czynią z jej tytułu kpinę". Spór dotyczy jednak tego, jak skutecznie chronić dzieci, a nie tego, czy je chronić.

Uporządkować własny dom

Swegman opowiada, co słyszy od działaczy z innych krajów, na przykład z Kamerunu czy Gwatemali, gdzie lokalni politycy mówią im w twarz, że skoro Stany Zjednoczone dopuszczają małżeństwa dzieci, to dlaczego oni mieliby cokolwiek zmieniać. Według niej najlepsze, co USA mogą zrobić dla globalnego ruchu, to uporządkować własny dom. 18 stanów już to zrobiło, 32 wciąż zwleka.

na podst. NPR, Unicef, Unchained At Last, opr. rj

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

SOBCZAK MEDICARE 2026 300 X 600 wersja 1

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor