Liczba przypadków usuwania książek z amerykańskich szkół osiągnęła rekordowy poziom. Według najnowszego raportu organizacji PEN America w roku szkolnym 2025–2026 odnotowano 11 982 przypadki wycofania książek z klas i szkolnych bibliotek. Rok wcześniej było ich 6 870.
Nie oznacza to jednak, że zakaz objął niemal 12 tysięcy książek. Niektóre tytuły usuwano w wielu różnych dystryktach, dlatego liczba ta nie oznacza 12 tysięcy różnych książek. Łącznie ograniczenia dotyczyły 7 370 tytułów autorstwa około 4 tysięcy pisarzy. Najczęściej wycofywano literaturę przeznaczoną dla młodzieży oraz beletrystykę.
Zdecydowana większość przypadków odnotowanych przez PEN America miała miejsce w Teksasie i na Florydzie. Zdaniem organizacji właśnie tam presja polityczna związana z zawartością szkolnych bibliotek jest szczególnie silna.
Sztuczna inteligencja pomaga oceniać książki
Nowym zjawiskiem opisanym w raporcie jest coraz częstsze wykorzystywanie sztucznej inteligencji do analizowania szkolnych księgozbiorów. Według PEN America niektóre dystrykty szkolne korzystają z narzędzi AI, aby sprawdzać książki i oceniać, czy powinny pozostać dostępne dla uczniów.
Organizacja zwraca jednak uwagę na problemy związane z takim rozwiązaniem. Odnotowano przypadki, w których system rekomendował usunięcie książki nie ze względu na jej treść, lecz dlatego, że wcześniej została wycofana w innym dystrykcie szkolnym.
W tym roku częściej kwestionowano również mangę, czyli japońskie komiksy i powieści graficzne, które znalazły się pod większą kontrolą władz szkolnych.
Na liście pojawiły się także tytuły, które wcześniej nie należały do najczęściej wycofywanych. Wśród nich znalazły się „Here We Are: Feminism for the Real World” Kelly Jensen, „Romeo and/or Juliet: A Chooseable Path Adventure” Ryana Northa oraz „Be More Chill” Neda Vizziniego.
Jednocześnie nadal kwestionowane są książki znane z podobnych sporów w poprzednich latach, m.in. „Sold” Patricii McCormick oraz „Looking for Alaska” Johna Greena.
Nie tylko pojedyncze tytuły
PEN America zauważa jeszcze jedną zmianę. W przypadku niektórych autorów ograniczenia zaczynają obejmować nie pojedyncze książki, ale większą część, a czasem nawet cały ich dorobek. Organizacja wymienia w tym kontekście m.in. Stephena Kinga i Ellen Hopkins.
Według PEN America analiza tysięcy przypadków z ostatnich pięciu lat pokazuje, że szczególnie często kwestionowane są książki poruszające kwestie rasy i rasizmu, zawierające postacie LGBTQ+, opowiadające o osobach należących do mniejszości rasowych i etnicznych oraz podejmujące tematykę seksualną.
Organizacja, która działa na rzecz wolności słowa i dostępu do literatury, określa obserwowany trend jako próbę ograniczania uczniom dostępu do określonych historii i tematów. Jednocześnie spory o zawartość szkolnych bibliotek pozostają jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów szerszej debaty o tym, jakie książki powinny być dostępne dla dzieci i młodzieży w amerykańskich szkołach.