Rodzice sfrustrowani pierwszym tygodniem nauki
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Tydzień po rozpoczęciu nowego roku szkolnego w Chicagowskich Szkołach Publicznych rodzice nie kryją swojej frustracji nauczaniem na odległość.

Dystrykt szkolny rozpoczął wysiłki mające na celu zlokalizowanie uczniów, którzy nie biorą udziału w nauce w czasie rzeczywistym i nie logują się na swoje zajęcia. Z listą przedstawiciele szkoły Daley Academy odwiedziali w poniedziałek uczniów, którzy jeszcze nie pojawili się zdalnie na zajęciach.

"Pierwszy tydzień w szkole był naprawdę ciężki, a największym problemem było uzyskanie przez uczniów dostępu do internetu i zajęć" - powiedziała Kamilah Maphon, dyrektor Richard J. Daley Academy.

Obecność w tej szkole publicznej pierwszego dnia nauki wyniosła zaledwie 55%, ale dzięki osobistym i telefonicznym wysiłkom władz szkoły, obecnie sięga ona 73%. Większość uczniów tej placówki pochodzi z rodzin o niskich dochodach, wielu mówi głównie w języku hiszpańskim i problem stanowi uzyskanie przez nich dostępu do internetu i zaangażowanie w zajęcia prowadzone online.

"Myślę, że wyzwaniem jest utrzymanie zaangażowania naszych uczniów" - powiedziała Hampton. "Wiemy, że muszą siedzieć przed komputerami przez określony czas".

Minął dopiero tydzień, a jedna z matek, Sarah Sachen, nie ukrywa, że utrzymanie zaangażowania dzieci stanowiło dla niej duży problem.

"W tym momencie czuje się jak przepracowany, nieopłacany pracownik CPS" - powiedziała.

Sachen uważa, że CPS musi opracować bardziej innowacyjny plan, który zapewni zaangażowanie dzieci.

Dyrektorzy poszczególnych szkół proszą rodziców o cierpliwość, ale rodzice domagają się miejsca przy stole podczas rozmów dotyczących najlepszego sposobu nauczania ich dzieci.

JM