----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

20 września 2018

Udostępnij znajomym:

Trzecie samobójstwo w szeregach chicagowskiej policji w ciągu trzech miesięcy sprowokowało do podjęcia debaty na temat opieki psychologicznej zapewnianej funkcjonariuszom.

3 września policjantka została znaleziona martwa w swoim samochodzie na parkingu przed komisariatem w dystrykcie Calumet na południu Chicago. 54-letnia kobieta zastrzeliła się. Rzecznik chicagowskiej policji Anthony Guglielmi napisał na Twitterze, że była „weteranką chicagowskiej policji i jej śmierć jest druzgocącą wiadomością dla całego departamentu”.

Było to trzecie samobójstwo w szeregach chicagowskiej policji w ostatnich trzech miesiącach. 36-letni funkcjonariusz Brandon Krueger 8 lipca zastrzelił się w radiowozie na tym samym parkingu przed komisariatem przy 111th Street.

Na początku września 47-letni sierżant CPS Steven Bechina popełnił samobójstwo w służbowym samochodzie w dzielnicy West Loop. Pozostawił dwóch synów.

Departament Sprawiedliwości (DOJ) w opublikowanym w tym miesiącu raporcie potwierdził, że wskaźnik samobójstw w szeregach chicagowskiej policji jest o 60 procent wyższy niż średnia krajowa.

W całym kraju więcej policjantów i strażaków popełnia samobójstwa niż ginie w czasie wykonywania obowiązków służbowych. Według badań, w 2017 roku 103 strażaków i 140 policjantów odebrało sobie życie. Średnia ogólna liczba samobójstw w całej populacji wynosi 13 na 100,000 osób. W przypadku policji w całym kraju, średnia wynosi 17 samobójstw na 100,000 osób. W Chicago, według danych przytoczonych w raporcie DOJ, liczba samobójstw wśród policjantów wynosi od 22 do 29 na 100,000.

"Myślę, że coś się dzieje” – powiedział Kevin Graham, przewodniczący związku zawodowego chicagowskich policjantów (Fraternal Order of Police). „Praca, która jest niezwykle stresująca, stała się jeszcze bardziej stresująca. Ma to związek z tym, że przedstawiciel tej grupy jest właśnie sądzony, ma to związek z brakiem umowy, z byciem obwinianym za rzeczy, nad którymi nie ma się żadnej kontroli” - dodał Graham.

Departament Sprawiedliwości jeszcze we wcześniej wydanym raporcie z rekomendacjami przeprowadzenia reformy CPD potwierdził zaniedbania w zakresie opieki zdrowia psychicznego i usług doradczych. Zalecono, by chicagowski departament policji zatrudnił 10 lekarzy psychologii klinicznej w ramach programu pomocy dla pracowników do 2020 roku. Funkcjonariusze mają mieć dostęp do poradnictwa w ciągu dwóch tygodni od złożenia wniosku, a w nagłych wypadkach w ciągu 24 godzin.

Departament twierdzi, że zatrudnił już dodatkowych lekarzy i podjął kampanię informacyjną wśród 12,000 policjantów w kwestii możliwości uzyskania pomocy.

Mimo to, eksperci w zakresie zdrowia psychicznego twierdzą, że dziesięciu lekarzy to zdecydowanie nie jest wystarczająca liczba dla jednej z największych sił policyjnych w kraju.

Dla porównania, departament policji w Dallas zatrudniający 3,400 funkcjonariuszy dodał ostatnio trzech lekarzy, a departament w Miami-Dade sześciu lekarzy dla 2,900 policjantów i 1,700 pracowników cywilnych.

Alexa James, dyrektor wykonawczy National Alliance on Mental Illness w Chicago, organizacji zajmującej się problemami zdrowia psychicznego, zauważyła, że w ramach programu EAP, departament policji oferuje szeroką gamę usług - takich jak interwencja w sytuacjach kryzysowych, stała terapia z funkcjonariuszami i członkami ich rodzin.

Lekarze psychologii klinicznej są przeciążeni pracą. W 2015 r. trzech specjalistów udzieliło 7,498 konsultacji dotyczących zdrowia psychicznego. W ubiegłym roku departament powiększył liczbę lekarzy do sześciu i jest w fazie rekrutacji, aby zatrudnić 10 specjalistów - według rzecznika chicagowskiej policji Anthony'ego Guglielmiego.

Były policjant z Chicago, Brian Warner, dobrze pamięta pierwsze zabójstwo, przy którym pracował. Było to w kompleksie mieszkań socjalnych Cabrini-Green. Jego przełożony zabrał go na drinka.

"Opowiedział mi kilka makabrycznych dowcipów" - wspominał Warner w rozmowie udzielonej "Chicago Tribune". "Próbujesz sam sobie poradzić, ale pojawia się punkt krytyczny".

Warner, były przewodniczący grupy osób, które przeżyły załamanie w czasie służby w chicagowskiej policji, stwierdził, że brak wsparcia odczuł po tym, jak zastrzelił 56-letniego mężczyznę, który wycelował z pistoletu w radiowóz.

Opowiada się za tym, by departament regularnie oceniał sprawność psychiczną funkcjonariuszy, szczególnie po stresujących wydarzeniach. "Naszym obowiązkiem jest wspieranie tych, którzy każdego dnia ryzykują swoje życie" - powiedział Warner.

JT

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor