----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

20 października 2025

Udostępnij znajomym:

Znaczący spadek liczby zagranicznych turystów może kosztować amerykańską gospodarkę miliardy dolarów i pogłębić deficyt w handlu usługami turystycznymi – wynika z prognozy opracowanej przez U.S. Travel Association.

Opublikowany 1 października raport przewiduje, że w 2025 roku liczba odwiedzających Stany Zjednoczone spadnie o 6,3 procent – będzie to pierwszy taki spadek od 2020 roku, czyli od początku pandemii COVID-19. Szacuje się, że liczba zagranicznych turystów zmniejszy się z 72,4 mln w 2024 roku do 67,9 mln w 2025, co cofnie rynek o kilka lat i zatrzyma odbudowę sektora na poziomie zaledwie 85 procent względem 2019 roku.

„Ta prognoza jest jednocześnie ostrzeżeniem i sygnałem nadziei dla amerykańskiej branży turystycznej” – napisano w oświadczeniu stowarzyszenia. „Choć podróże krajowe utrzymują się na stabilnym poziomie, dalszy spadek wizyt zagranicznych może oznaczać miliardowe straty i tysiące utraconych miejsc pracy”.

Miliardowe straty w turystyce zagranicznej

Według prognozy, łączna wartość wydatków turystycznych w USA wzrośnie w przyszłym roku jedynie o 1,1 procent – do 1,35 biliona dolarów. W tym samym czasie wpływy z turystyki międzynarodowej spadną o 3,2 procent, do 173 miliardów. Główną przyczyną ma być znaczący spadek liczby odwiedzin z Kanady, podczas gdy podróże z innych regionów mają pozostać na niezmienionym poziomie.

„Spadek liczby turystów, zwłaszcza z Kanady, ale także z Europy i Azji, może silnie uderzyć w amerykańską branżę podróży w drugiej połowie 2025 i w 2026 roku” – ostrzega prof. Jonathan Ernest, ekonomista z Case Western Reserve University w Cleveland. „Słabszy dolar w połączeniu z rosnącą liczbą ważnych wydarzeń sportowych mógłby pomóc zrekompensować część tych strat, ale nie należy spodziewać się gwałtownego odbicia w 2026 roku”.

Raport wskazuje, że mimo spowolnienia w turystyce zagranicznej, krajowe podróże nadal rosną. W 2025 roku Amerykanie mają wydać na nie 895 miliardów dolarów, czyli o 1,9 procent więcej niż rok wcześniej. To wciąż rodzimy konsument napędza większość wydatków w tym sektorze, choć utrzymująca się inflacja i niepewność gospodarcza mogą wkrótce osłabić ten trend.

„Jeśli sytuacja gospodarcza się pogorszy, nawet podróże krajowe mogą zostać ograniczone” – ostrzega U.S. Travel Association. „Niepewność konsumentów pozostaje duża, a każda recesja może błyskawicznie odbić się na rynku podróży”.

Nadzieje na odbicie po 2026 roku

Prognozy przewidują, że wzrost liczby zagranicznych odwiedzin powróci w 2026 roku, osiągając około 70,4 mln wizyt i stopniowo rosnąc do końca dekady. Ożywienie mają napędzić wielkie wydarzenia organizowane w USA, w tym Mistrzostwa Świata FIFA 2026, obchody 250-lecia Stanów Zjednoczonych, letnie igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku, a także planowane mistrzostwa świata w rugby i zimowe igrzyska olimpijskie.

Jednak – jak podkreślają eksperci – nawet te wydarzenia mogą nie zrekompensować w pełni strat z najbliższych lat.

„Prognozowany spadek liczby turystów zagranicznych jest poważniejszy, niż się spodziewano, i zależy w dużej mierze od czynników zewnętrznych” – mówi prof. Usha Haley z Wichita State University. „Wiele będzie zależeć od tempa wydawania wiz, kondycji światowej gospodarki i kursów walut. Dodatkowo rosnące nastroje antyamerykańskie czy spadek liczby studentów zagranicznych wybierających USA mogą ten trend pogłębić”.

Haley ostrzega, że skutki gospodarcze mogą być rozległe. „Słabszy napływ turystów z zagranicy pogłębia deficyt handlowy w sektorze usług turystycznych i zmniejsza wydatki w kluczowych branżach: hotelarstwie, gastronomii i atrakcjach turystycznych – zwłaszcza w miastach takich jak Nowy Jork, Los Angeles czy Miami. Wzrost turystyki krajowej może nieco złagodzić ten efekt, ale to popyt wewnętrzny, a nie nowe wpływy z zagranicy” – podkreśla.

Według prognozy deficyt w handlu usługami turystycznymi ma osiągnąć w 2025 roku niemal 70 miliardów dolarów. Biorąc pod uwagę ciągły wzrost liczby wyjazdów zagranicznych Amerykanów, ta nierównowaga może się utrzymywać, nawet jeśli podróże krajowe pozostaną stabilne.

Raport – opracowany przy użyciu modeli Tourism Economics i uwzględniający inflację z 2024 roku – przewiduje również, że w 2025 roku wydatki na podróże służbowe wzrosną o 1,4 procent. Najszybciej mają rosnąć wyjazdy grupowe, podczas gdy podróże indywidualne pozostaną w tyle. Dopiero po 2026 roku podróże biznesowe mają ponownie przewyższyć turystykę rekreacyjną.

Prof. Ernest przestrzega jednak, że optymizm może być przedwczesny. „Choć Amerykanie nie ograniczyli jeszcze znacznie krajowych wyjazdów, nastroje konsumenckie są bardzo niskie, a każdy spadek dochodów może sprawić, że z luksusów – takich jak wakacje czy loty samolotem – zrezygnują w pierwszej kolejności” – mówi ekonomista.

Dodatkowym problemem pozostaje trwała zmiana na rynku pracy. „Ograniczone budżety firm i popularyzacja wideokonferencji wciąż utrudniają powrót do podróży służbowych i spotkań stacjonarnych” – dodaje.

Nierówny wpływ na regiony

Eksperci przewidują, że skutki spadku turystyki będą szczególnie dotkliwe dla stanów najbardziej uzależnionych od ruchu międzynarodowego – takich jak Nowy Jork, Kalifornia czy Floryda.

„Utrata zagranicznych turystów to nie tylko mniej rezerwacji w hotelach i restauracjach – to również efekt domina w postaci spadku przychodów lokalnych firm, dostawców, transportu oraz niższych wpływów z podatków stanowych” – podkreśla Haley. „Turystyka to branża pracochłonna i silnie skoncentrowana regionalnie, więc straty nie rozłożą się równomiernie”.

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor