----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Pracownicy aptek oferujących rekreacyjną marihuanę w Illinois pracowali niestrudzenie przez pierwsze tygodnie po zalegalizowaniu sprzedaży, starając się zaspokoić nienasycony popyt na produkty, które stały się legalne z początkiem 2020 roku.

Trzy tygodnie temu wszystko się zmieniło.

W wyniku rozprzestrzeniania się koronawirusa w stanie Illinois i nakazu pozostania w domach mieszkańców, przychodne, które uważane są przez władze jako niezbędne i mogą pozostać otwarte, musiały opracować strategie umożliwiające praktykowanie dystansu społecznego w swoich sklepach. Ochrona pacjentów korzystających z medycznej marihuany, z których wielu ma osłabiony układ odpornościowy, stała się poważnym problemem. Plany otwarcia nowych aptek zostały odłożone na później, ponieważ wstrzymane zostało zatwierdzanie nowych miejsc przez władze miejskie.

"Musieliśmy dosłownie zmienić cały sposób funkcjonowania z dnia na dzień" - powiedział Paul Lee, dyrektor generalny Dispensary 33, który wstrzymał sprzedaż rekreacyjną i prosi pacjentów medycznych o wcześniejsze zamawiania produktów.

Podobnie jak wiele innych firm, przemysł marihuany stara się dostosować do nowej sytuacji. Ale w przeciwieństwie do innych branż, działalność przychodni jest regulowana przez stan, co oznacza, ze nie mogą dokonywać zmian operacyjnych bez uprzedniego uzyskania na to zgody. Nawet zezwolenie pacjentom medycznym na odbiór zamówień na zewnątrz sklepu (tzw. curbside), co może ułatwić praktykowanie dystansu społecznego, wymagało zgody Departamentu Finansów i Regulacji Zawodowych stanu Illinois. Agencja pouczyła również przychodnie, aby utrzymywały odległość 6 stóp pomiędzy pacjentami.

COVID-19 wymusił gwałtowne zmiany w branży, która w pierwszych dwóch miesiącach wprowadzenia rekreacyjnej sprzedaży marihuany, koncentrowała się na jak najszybszej obsłudze długich kolejek oczekujących.

Skrzyżowanie, przy którym znajduje się Herbal Care Center w dzielnicy Near West Side, jest zbyt ruchliwe, aby umożliwić tam odbieranie zakupów na zewnątrz apteki. Jednak bez klientów rekreacyjnych poczekalnia i znajdujący się na piętrze salon wystawowy, są wystarczająco duże, aby móc utrzymać klientów w bezpiecznej odległości od siebie.

Pracownicy przychodni mierzą temperaturę osób, które wchodzą do środka i zachęcają do wcześniejszego zamawiania towarów przez system online, aby ograniczyć liczbę klientów przebywających w sklepie w tym samym czasie.

Inni przyjmują podobne strategie. Niektóre przychodnie wymagają dokonania rezerwacji lub przyjmują zamówienia przez telefon. I wiele robi to przy ograniczonym personelu, ponieważ ich pracownicy nie czują się dobrze lub martwią potencjalnym narażeniem na COVID-19.

Wiele aptek, które miały zostać otwarte w Chicago, czekają znaczne opóźnienia z powodu pandemii koronawirusa, która wpływa także na łańcuch dostaw do tych istniejących.

Opóźnienia i ograniczenia operacyjne nadchodzą w nieodpowiednim czasie dla przemysłu konopi indyjskich. 20 kwietnia, czyli 4/20, jest traktowane jako swego rodzaju święto marihuany, a niektórzy operatorzy porównano nawet ten dzień do Czarnego Piątku dla branży.

"Chcieliśmy być otwarci na 4/20" - powiedział Gorgi Naumovski z apteki Thrive, mówiąc o trzeciej lokalizacji, którą firma planuje w Mount Vernon. "To się nie uda. W tym roku nie widzę wielkich sukcesów".

Istniejące przychodnie Thrive w Annie i Harrisburgu odnotowały od 30 do 50% spadku liczby klientów w ciągu ostatnich dwóch tygodni, kiedy gubernator nakazał mieszkańcom stanu pozostanie w domach. Naumovski dodaje, że ci, którzy odwiedzają apteki, czasami tracą cierpliwość w związku z powolnym tempem pracy.

Na początku marca sprzedaż marihuany w całym stanie gwałtownie wzrosła, gdy ludzie zaopatrywali się w produkty obawiając zamknięcia aptek. Według New Frontier Data, które śledzi sprzedaż w ponad 40 aptekach w stanie Illinois, średnia sprzedaż do 25 marca wrosła o 13% w porównaniu z lutym. Chociaż ten trend nie utrzymał się w przypadku wszystkich aptek, tak jak w Thrive, inni nadal obserwują wzrost zakupów.

W piątek apteka Mission South Shore odnotowała najlepszy dzień od 1 stycznia.

Kris Krane, prezes i współzałożyciel 45Front Ventures, które jest właścicielem apteki w południowej części Chicago, wymaga od klientów wcześniejszego umówienia się, aby ograniczyć liczbę osób jednocześnie przebywających w środku. Jednocześnie zlikwidował limity zakupów, które obowiązywały od stycznia. Firma obsługuje mniej osób dziennie, ale ci klienci kupują więcej.

"Z punktu widzenia zdrowia lepiej jest, jeśli klienci mogą kupić więcej i nie muszą przychodzić tak często" - powiedział Krane. "Kupowanie na zapas nie jest przejawem paniki, ale odpowiedzialnego zaopatrzenia".