----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Stany Zjednoczone produkują najwięcej odpadów plastikowych na świecie – to wynik raportu zamówionego przez amerykański Kongres. Przeciętny Amerykanin każdego roku wytwarza niemal 290 funtów (130 kg) tworzyw sztucznych. Kongres w zeszłym roku zamówił badania w Narodowej Akademii Nauk, która sporządziła raport w oparciu o dane pozyskane z amerykańskich i kanadyjskich instytucji. Za Stanami Zjednoczonymi w niechlubnym rankingu znalazła się Wielka Brytania – przeciętny Brytyjczyk każdego roku produkuje średnio o 25% odpadów mniej niż Amerykanin.

"Rozwijający się kryzys związany z plastikowymi odpadami narastał przez dziesięciolecia" - czytamy w raporcie Narodowej Akademii Nauk, w którym zauważono, że obecne problemy świata wynikają z wieloletniego postępu technologicznego. "Sukces cudownego wynalazku tworzyw sztucznych w XX wieku spowodował również zalew plastikowych odpadów na skalę globalną”. Autorzy badania przypominają, że zdecydowana większość tworzyw sztucznych jest produkowana z paliw kopalnych – np. ropa, a rozkład niektórych z nich może trwać setki lat.

Ile produkujemy?

W 2016 roku Stany Zjednoczone dostarczyły około 42 mln ton metrycznych odpadów z tworzyw sztucznych. Jest to dwukrotnie więcej, niż produkują Chiny i więcej niż wszystkie kraje Unii Europejskiej razem wzięte. Naukowcy oszacowali, że każdego roku do środowiska przedostaje się od 1.13 mln do 2.24 mln ton metrycznych odpadów z tworzyw sztucznych w Stanach Zjednoczonych. Około 8 milionów ton plastiku trafia rocznie do oceanów. Jeżeli ta tendencja się utrzyma, to do 2030 roku ta suma może wzrosnąć do 53 mln ton plastiku rocznie.

Dynamiczny wzrost

W ciągu ostatnich 50 lat ilość wytwarzanego przez Amerykanów plastiku zwiększyła się 20-krotnie. Z 20 mln ton metrycznych w 1966 r. do 381 ton metrycznych w 2015 r. W USA niewiele z produkowanych tworzyw sztucznych jest recyklingowanych. Jest to wyniki słabo rozwiniętej w tym zakresie infrastruktury, która nie nadąża za ogromnym wzrostem amerykańskiej produkcji plastiku.

Komentarze

„Badania i ustalenia zebrane tutaj przez naszych najlepszych naukowców będą służyć jako punkt wyjścia do naszych przyszłych wysiłków legislacyjnych zmierzających do rozwiązania tego wyzwania środowiskowego. To pozwoli lepiej chronić nasz ekosystem, a także branże takie jak chociażby rybołówstwo” – mówi senator Dan Sullivan z partii republikańskiej. Aktywistka Christy Leavittz z grupy Oceana powiedziała, że ustalenia naukowców pokazują realny zakres odpowiedzialności USA za globalny problem. "Nie możemy dłużej ignorować roli Stanów Zjednoczonych w kryzysie zanieczyszczenia plastikiem, jednym z największych zagrożeń środowiskowych, przed jakimi stoją dziś nasze oceany i nasza planeta" - powiedziała.

Pandemia gwoździem do trumny

Zwiększone zapotrzebowanie na środki ochrony osobistej podczas pandemii spowodowało nasilenie globalnego problemu, który powoli wymyka się spod kontroli. Obecnie 26 tysięcy ton plastikowych odpadów covidowych zanieczyszcza oceany na całym świecie. Od początku pandemii w 193 krajach wytworzono ponad 8.4 mln ton plastikowych odpadów – takich jak m.in. maseczki czy rękawiczki. Naukowcy prognozują, że do końca tego wieku prawie wszystkie tworzywa sztuczne związane z pandemią znajdą się na dnie morza lub na plażach. Badania wskazują, że 46% tych odpadów pochodzi z Azji, z Europy 24%, a z Ameryki Północnej i Południowej 22%. Najwięcej, bo niemal 90% plastikopochodnych odpadów medycznych pochodziło ze szpitali. Prywatne gospodarstwa domowe nie odgrywają w tym procesie znaczącej roli.

fk