----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Nowe badanie Northwestern Medicine wykazało, że zwiększony stres w pierwszych miesiącach pandemii Covid-19 został powiązany z nieprawidłowościami w cyklach menstruacyjnych.

Nicole Woitowich, adiunkt nauk medycznych w Northwestern University Feinberg School of Medicine, była zmotywowana do zbadania, czy istnieje związek między stresem wynikającym z pandemii, a cyklami menstruacyjnymi w oparciu o swoje własne doświadczenia.

Zeszłego lata Woitowich wraz z naukowcami z Northwestern Medicine przeprowadziła ankietę wśród 210 kobiet na temat ich cykli menstruacyjnych i poziomu stresu przed i podczas pierwszych miesięcy pandemii.

Wiemy, że stres ogólnie wpływa na cykle menstruacyjne – to nie jest nic nowego. To, co było dla nas nowe, to ten bezprecedensowy aspekt, który spowodował, że wszyscy doświadczyli zakłóceń w swoim normalnym codziennym życiu” – powiedziała Woitowich.

W celu wyizolowania wpływu pandemii na nieprawidłowości cyklu miesiączkowego badacze wykluczyli kobiety, które stosują hormonalną antykoncepcję, mają historię zaburzeń rozrodu lub operacje ginekologiczne oraz te, które były w ciąży lub karmiły piersią w ciągu ostatniego roku.

Według naukowców ponad połowa uczestniczek, czyli 54%, zgłosiła zmiany w swoim cyklu menstruacyjnym, w tym czas trwania cyklu, jego opóźnienia czy objawy napięcia przedmiesiączkowego w pierwszych miesiącach pandemii.

Według Woitowich osoby, które doświadczyły wyższego poziomu stresu podczas pandemii, były znacznie bardziej narażone na zmiany w cyklu menstruacyjnym, takie jak silniejsze krwawienie miesiączkowe i dłuższy okres.

Nieprawidłowości związane z cyklem miesiączkowym są zgłaszane również podczas klęsk żywiołowych, czasach wojny wysiedlenia czy głodu – twierdzi dr Kara Goldman, która specjalizuje się w endokrynologii rozrodu i problemach niepłodności.

Chociaż badanie było niewielkie i ograniczone pod względem różnorodności rasowej i etnicznej – większość respondentów stanowiły białe kobiety – naukowcy mają nadzieję, że wyniki potwierdzą doświadczenia innych.

„Fakt, że połowa badanych osób doświadczała pewnych nieprawidłowości, jak sądzę, świadczy o tym, że jest to znacznie częstszy problem, niż słyszymy” – powiedziała Woitowich. „Częścią tego badania jest możliwość potwierdzenia ludzkich doświadczeń, a także umożliwienie ludziom i pracownikom służby zdrowia rozmowy o tych zmianach, których mogą doświadczać”.

Znak ostrzegawczy

Chociaż niewielkie zmiany w cyklu miesiączkowym nie muszą stanowić powodu do niepokoju, „nieregularności miesiączkowe mogą być uznane za znak ostrzegawczy w przypadku poważniejszych problemów medycznych i problemów ze zdrowiem reprodukcyjnym” – powiedziała Goldman, który zachęcała kobiety do obserwowania swoich cykli, aby wiedziały, co jest dla nich normalne.

„Zmiany w cyklu menstruacyjnym mogą być odzwierciedleniem wystąpienia patologii, takich jak mięśniaki… lub polipy endometrium, aż do bardzo poważnych problemów, takich jak nowotwory (…)” – powiedziała. „Może istnieć znacząca patologia, która najpierw objawia się nieprawidłowym krwawieniem. Ważne jest, aby pamiętać, że każde opóźnienie w diagnozie oznacza bardziej poważny stan w momencie zdiagnozowania”.

Zarówno Goldman, jak i Woitowich mają nadzieję, że badanie zmieni sposób prowadzenia przyszłych badań, aby skupić się na cyklach menstruacyjnych.

„Cykle menstruacyjne są pomijane” – powiedziała Woitowich. „Naprawdę musimy uwzględnić to w ocenach podczas opracowywania metod leczenia i terapii w kontekście pandemii Covid-19. To jest zdecydowanie lekceważony i niedoceniany temat”.

„Istnieje krytyczna potrzeba zbadania i oceny długoterminowych skutków pandemii dla reprodukcji” – powiedziała Goldman. „Naprawdę musimy pomyśleć o tym, jaki wpływ może mieć pandemia na zdrowie reprodukcyjne”.

jm