Święta w lipcu
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Epidemia koronawirusa, pożary w Australii i katastrofy klimatyczne. Kiedy ten rok się skończy? To pytanie zadaje sobie większość ludzi na całym świecie. Marketingowcy z sieci Burger King stwierdzili, że pójdą swoim klientom na rękę i zorganizują gwiazdkę już teraz – w lipcu, ubierając jeden z lokali w świąteczne dekoracje.

„Rok 2020 był jak dotąd trudny i powszechne jest przekonanie, że ludzie są zmęczeni i przytłoczeni - po prostu chcą, żeby się skończył. W tej kampanii możemy zastosować luźniejsze podejście, które przynosi tak potrzebne szczęście i radość ” – powiedział szef marketingu Burger Kinga w USA, Renato Rossi.

Szczęścia i radości rzeczywiście brakuje, szczególnie w tych ciężkich i wymagających czasach. Każdy, kto przyjdzie do restauracji tej sieci w Miami Lakes na Florydzie zobaczy świąteczne akcenty i iluminacje. Przed budynkiem są ubrane choinki, ale na jedną rzecz trzeba też uważać… to padający na głowę sztuczny śnieg.

Marketingowcy chcieli w ten sposób przekazać swoim klientom promyk nadziei pokazując, że ten wyjątkowo trudny rok wkrótce się skończy. Kolejny, być może będzie lepszy. Kanapkę ze świątecznego Burger Kinga można zjeść do 28 lipca, właśnie wtedy kończy się akcja promocyjna.

To nie pierwszy zabieg marketingowy tej sieci, który odbił się szerokim echem w przestrzeni publicznej. W maju włoski oddział firmy oferował swoim klientom „pandemicznego burgera”. Pandemicznego dlatego, że oprócz mięsa znajdowała się w nim potrójna porcja cebuli, oficjalna nazwa kanapki to Social Distancing Whooper. Dystans społeczny gwarantowany.

FK