----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Koncern BioNTech/Pfizer zwrócił się do rządu Stanów Zjednoczonych z prośbą o zezwolenie na stosowanie szczepionki COVID-19 u dzieci w wieku od 5 do 11 lat. Jeśli ją otrzyma szczepienia mogą rozpocząć się w ciągu kilku tygodni.

Rozszerzenie dostępności preparatu na około 28 milionów dzieci w Stanach Zjednoczonych to kolejny ważny krok w walce z wirusem. Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) pod koniec października zadecyduje, czy istnieje wystarczająco dużo dowodów na to, iż preparat jest tak samo bezpieczny i skuteczny, jak w przypadku nastolatków oraz dorosłych. 

We wrześniu Pfizer poinformował, że produkowana przez nich szczepionka jest bezpieczna dla dzieci poniżej dwunastego roku życia. Najmłodszym będzie podawana jej zmniejszona dawka, mniej więcej jedna trzecia ilości podawanej nastolatkom powyżej 12 roku życia. Wiceprezes Pfizera dr Bill Gruber powiedział, że zmniejszona dawka podawana dzieciom w wieku 5-11 lat powoduje u nich odpowiedź immunologiczną porównywalną do tej, jaką produkują organizmy starszych nastolatków, którym podawana była mocniejsza dawka.

Badanie przeprowadzono na grupie 2,270 dzieci, które zostały zaszczepione dwiema dawkami szczepionki w odstępie czterech tygodni. Skutki uboczne były porównywalne do tych obserwowanych u młodzieży – chodziło przede wszystkim o ból ręki w miejscu ukłucia, ból głowy czy ogólne osłabienie. Statystycznie dzieci są mniej narażone na ryzyko ciężkiej choroby lub śmierci niż osoby starsze, jednak wirus COVID-19 bywa u nich czasem śmiertelny. "Bardzo się cieszę, że pomagam innym dzieciom w otrzymaniu szczepionki" – powiedział 8-letni Sebastian Prybol z Karoliny Północnej, jeden z uczestników badań prowadzonych przez firmę.   

Jak szybko?

Jeff Zients, Koordynator ds. Reagowania na Koronawirusa w Białym Domu przekazał, że szczepienia mogą rozpocząć się już w listopadzie.

FDA ma rozpatrzyć wniosek już pod koniec października, jednak ostateczną decyzję podejmie CDC. Gdy autoryzacja będzie kompletna, będziemy pracować nad koordynacją szczepień – przekazał Zients.