Tysiącom Amerykanów grozi śmierć z powodu przedawkowania lub samobójstwa
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Nawet 75,000 Amerykanów może umrzeć z powodu nadużywania narkotyków lub alkoholu oraz w wyniku samobójstw spowodowanych pandemią koronawirusa - wynika z analizy przeprowadzonej przez krajową grupę ds. zdrowia publicznego Well Being Trust.

Grupa alarmuje, że narastający kryzys bezrobocia, pogorszenie koniunktury gospodarczej i stres spowodowany izolacją, brakiem perspektyw i choćby zbliżonej daty końca obecnej sytuacji, mogą znacznie zwiększyć zjawisko tzw. "śmierci z rozpaczy", jeśli władze lokalne, stanowe i federalne nie podejmą odpowiednich działań.

"O ile nie uzyskamy kompleksowych zasobów federalnych, stanowych i lokalnych i większego dostępu do wysokiej jakości leczenia zdrowia psychicznego oraz wsparcia społeczności, obawiam się, że prawdopodobnie dojdzie do pogorszenia sytuacji, jeśli chodzi o nadużywanie substancji uzależniających i samobójstwa" - powiedział dyrektor strategiczny Well Being Trust, doktor Benjamin F. Miller w rozmowie z CNN.

Miller podkreślił, że dane stanowią tylko prognozy, a podjęte działania mogą zmniejszyć liczbę potencjalnych zgonów.

"Możemy zmienić te liczby - do tych zgonów jeszcze nie doszło. Jednak musimy podjąć odpowiednie działania" - mówi Miller.

Well Being Trust opublikowało mapy przedstawiające prognozy potencjalnej liczby zgonów spowodowanych wpływem COVID-19 na bezrobocie, izolację i niepewność. Mapa pokazuje szacunkowe liczby ofiar śmiertelnych w latach 2020-2029.

56

 

Grupa wzywa do zdecydowanego podejścia ze strony urzędników i władz lokalnych, stanowych i federalnych, aby zapewnić osobom, które tracą zatrudnienie z powodu pandemii, możliwość znalezienia pracy.

"Bezrobocie w czasie Wielkiej Recesji wiązało się ze wzrostem liczby samobójstw i zgonów związanych z przedawkowaniem narkotyków" - twierdzą przedstawiciele Well Being Trust.

Liczba zgonów spowodowanych samobójstwem i przedawkowaniem narkotyków wzrosła wraz z bezrobociem podczas recesji w 2008 roku. Według danych organizacji, bezrobocie wzrosło z 4.6% w 2007 do najwyższego poziomu 10% w październiku 2009, a potem miarowo spadało, osiągając 3.5% na początku 2010 roku. Doradca ekonomiczny Białego Domu, Kevin Hassett, poinformował we wtorek, iż oczekuje, że stopa bezrobocia w USA przekroczyła 16% w kwietniu.

"Zgaduję, że w tej chwili przekroczyła 16%, może nawet zbliża się do 20%" - powiedział. "Mamy do czynienia prawdopodobnie z największą stopą bezrobocia od czasów Wielkiej Depresji".

Epidemia koronawirusa może stworzyć nowe możliwości pracy, np. stany potrzebują ludzi do pracy przy monitorowaniu kontaktów osób zarażonych i na stanowiska związanymi z innymi problemami zdrowotnymi. A to daje szansę na ponowne zatrudnienie osobom, które straciły prace.

Grupa twierdzi, że należy również wprowadzić zmiany w opiece medycznej i psychiatrycznej, aby zapewnić usługi potrzebującym. Obejmuje to rozluźnienie niektórych standardów prywatności dotyczących technologii.

"To okazja, aby przeanalizować, co nie sprawdzało się w dostępie do usług zdrowia psychicznego przed COVID i opracować nowe strategie, tworząc nowe i bardziej zintegrowane podejście do tego tematu" - powiedział Miller. "Powinniśmy rozszerzyć interwencje w udowodnionych przypadkach, z użyciem dostępnych technologii, jednocześnie pracując nad stworzeniem systemu opieki w kwestii zdrowia psychicznego, na jaki zasługujemy. Nigdy nie będziemy mieć wystarczającej liczby pracowników ds. zdrowia psychicznego, więc powinniśmy być kreatywni wykorzystując technologie".

Nawiązując do kryzysu związanego z przyjmowaniem opioidów Miller zauważył, że należy skupić się na okolicznościach, które powodują, że ludzie sięgają po używki, a są to problemy, które pandemia może spotęgować.

"Odpowiedzieliśmy na kryzys opioidowy w tym kraju, tak, jakby dotyczył tylko samych opioidów, podczas gdy w rzeczywistości jest to spowodowane głębszymi problemami ze zdrowiem psychicznym, uzależnieniem, bólem i cierpieniem" - powiedział. "Bez jasnych ram kompleksowego podejścia do zdrowia psychicznego i uzależnień, będziemy w dalszym ciągu bawić się w kotka i myszkę, szukając rozwiązań".

W obecnych czasach niepewności, Well Being Trust twierdzi, iż obowiązkiem lokalnych społeczności jest znalezienie wszelkich możliwych sposobów na dotarcie do osób potrzebujących pomocy. Ostrzega jednak, że nawet odpowiednie wykorzystanie technologii, może nie wystarczyć do rozwiązania problemu.

"Wirtualna społeczność może nie wystarczyć do powstrzymania wpływu izolacji i poczucia samotności. I wreszcie niepewności. Stres związany z niepewnością ma poważny wpływ na pojawienie się i pogorszenie choroby psychicznej".

"To nowy wirus z nowymi i nieprzewidywalnymi rezultatami. Każdego ranka rzuca światło na nowe aspekty i przeczy poprzednim pomysłom i hipotezom. To niespotykane czasy, a niepewność może prowadzić do strachu, który przerodzi się w przerażenie".

Pomimo pesymistycznych ostrzeżeń, grupa uważa, że negatywny trend można powstrzymać.

"Może być inaczej. Dzięki oszacowaniu obecnego kryzysu, przewidywaniom dotyczącym potencjalnej utraty życia i kreatywnemu wdrażaniu nowych rozwiązań, możliwe jest zapobieganie kolejnym samobójstwom z rozpaczy i zgonom związanym z przedawkowaniem uzależniających substancji. Nie powinniśmy siedzieć bezczynnie, czekając na kolejnych 75,000 zgonów z powodu rozpaczy".

JM

Udostępnij swoim znajomym: