----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

W pierwszej połowie roku ceny żywności wzrosną o 5 procent - wynika z raportu The Wall Street Journal. Jak podaje dziennik Cnet, powołując się na rozmowy z dyrektorami dużych supermarketów, zdrożeje niemal wszystko. Od podstawowych produktów, takich jak nabiał, chleb, po słodycze, przekąski, musztardę czy alkohol.

Na podwyżki wpływają rosnące koszty pracy, pakowania, wysyłki oraz logistyki. Jak wynika z danych z ubiegłego roku, ceny towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie wzrosły o 6.8 proc. w stosunku do roku poprzedniego, co stanowi największy roczny skok od 39 lat. Z kolei ceny żywności poszły w górę średnio o 6.4 proc. w stosunku do 2020 roku.

Pomoc rządowa 

Mięso podrożało o 16 procent w ciągu jednego roku, a wołowiny aż o 20.9 procent. Administracja prezydenta Bidena planuje przeznaczyć miliard dolarów dla niezależnych, małych producentów i przetwórców mięsa, w ramach planu zwiększenia konkurencyjności, co w konsekwencji ma doprowadzić do spadku cen wyrobów mięsnych.

"W ciągu ostatnich kilku dekad widzieliśmy, że zbyt wiele branż zostało zdominowanych przez garstkę dużych firm, które kontrolują większość biznesu - podnosząc ceny i zmniejszając opcje dla amerykańskich rodzin, a także wypierając małe firmy i przedsiębiorców" - przekazał Biały Dom.

W ramach planu Departament Rolnictwa USA zapewni do 375 milionów dolarów dotacji na projekty niezależnych zakładów przetwórczych, 275 milionów dolarów w celu zapewnienia pożyczek i innego wsparcia dla przedsiębiorstw, 100 milionów dolarów na szkolenia siły roboczej, 50 milionów dolarów na pomoc techniczną oraz badania i rozwój, a także 100 milionów dolarów na zmniejszenie kosztów inspekcji. Obecnie rynek przetwórstwa mięsnego w USA kontrolują cztery ogromne firmy. 

Nie tylko żywność

Eksperci ostrzegają, że wzrosną także koszty ogrzewania. Według U.S. Energy Information Administration prawie połowa amerykańskich gospodarstw domowych, które ogrzewają dom gazem ziemnym, może wydać tej zimy średnio 746 dolarów, czyli o 30 procent więcej niż rok temu. Gospodarstwa, które korzystają z energii elektrycznej zapłacą średnio 1,268 dolarów, co stanowi wzrost o 6 procent w porównaniu do ubiegłego roku. Rachunki Amerykanów, którzy używają oleju opałowego mogą wzrosnąć o 43 procent więcej (wydadzą średnio 1,734 dol.), a tych, którzy używają propanu, czeka podwyżka o 54 procent (631 dolarów).

Konsumentom ciężko sobie wyobrazić, że po zeszłorocznej podwyżce paliwa, ceny nadal będą rosnąć. A jednak, jak podaje GasBuddy.com w takich stanach jak Michigan, Indiana, Ohio, Illinois i Kentucky mogą one jeszcze bardziej wzrosnąć i to w krótkim czasie. 

W górę pójdzie także elektronika. Produkcja komputerów, telewizorów oraz konsoli do gier wideo została mocno dotknięta przez niedobór chipów, co to oznacza, że jest znacznie mniej zapasów, co w rezultacie powoduje wyższe ceny, a nawet braki niektórych produktów.

Czytając analizy ekonomiczne jedno jest pewne: rok 2022 będzie nas słono kosztował. 

al