----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Chicagowska policja przygotowuje się na ewentualne zamieszki, do jakich może dojść po wydaniu wyroku w procesie Kyle'a Rittenhouse'a. CPD odwołał zaplanowane dni wolne na czas weekendu, jednak wewnętrzne memorandum wysłane do funkcjonariuszy nie wspomina o procesie – informuje WGN TV.

Amerykańskie media spekulują, iż mowy końcowe mogą być wysłuchane do piątku, a dzień ogłoszenia wyroku jest uzależniony od tego, jak długo będą trwały zeznania ostatnich świadków obrony. Adwokaci Rittenhouse'a prawdopodobnie wezwą jeszcze trzech. W środę zeznania złożył oskarżony 18-latek. Były tak emocjonalne, że sędzia musiał zarządzić przerwę.

Latem 2020 roku w Kenosha w stanie Wisconsin, Rittenhouse zabił dwóch mężczyzn i ranił trzeciego, podczas burzliwych demonstracji przeciwko niesprawiedliwości rasowej. Gwałtowne protesty wybuchły po tym, jak policjant wielokrotnie postrzelił czarnoskórego Jacoba Blake'a, który nie zastosował się do poleceń.

Na nagraniach z tamtej nocy widać zajście, na którym napastnik używając karabinu półautomatycznego, jedną z ofiar trafia w brzuch, drugą – w głowę. Prawnicy starają się dowieść, że nastolatek miał powody obawiać się o swoje życie i działał w obronie własnej. Prawo do samoobrony w Wisconsin pozwala na użycie siły tylko wtedy, gdy jest to "konieczne, by zapobiec nieuchronnej śmierci lub poważnemu uszkodzeniu ciała". Ława przysięgłych musi zdecydować, czy Rittenhouse wierzył, że jest w takim niebezpieczeństwie i czy to przekonanie było uzasadnione w tamtych okolicznościach.

al