----- Reklama -----

Luxahaus Konfigurator Drzwi Zewnetrznych

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

25 marca 2022

Udostępnij znajomym:

Po zaręczynach w 2018 rokku, Dani Joselson i Doug DeMarco ustalili datę ślubu na kwiecień 2020 roku. Nie zdawali sobie sprawy, że globalna pandemia pokrzyżuje ich plany, podobnie jak wielu innych par na całym świecie. 

Konieczność odwołania pierwotnej daty ślubu była „najtrudniejsza”, wspomina Joselson. Zamiast powiedzieć „tak” w pięknej, rustykalnej stodole nad jeziorem w Connecticut, spędziła noc przedślubną, jedząc zimną pizzę w domu i szlochając podczas internetowej rozmowy ze swoimi niedoszłymi druhnami.

"Płakałam przez całą noc, bo to miał być nasz dzień" - powiedziała. Para zmieniła rezerwację na sierpień, ale "potem znowu wydarzyło się to samo" - wspomina. "A potem znowu i znowu i znowu".

Pięć razy.

„To było okropne" - mówi Joselson. „Z deltą i omikronem po prostu wybieraliśmy złe daty”.

Oczekuje się, że w tym roku 2.5 miliona par stanie na ślubnym kobiercu - to o 15% więcej niż zwykle

Stanowi to wyzwanie nie tylko dla par, ale przede wszystkim całej branży ślubnej, od organizatorów, DJ'ów, firm categingowych, zespołów muzycznych czy fotografów. Również dla gości weselnych.

"Mam zaproszenia na 6 ślubów, w trzech z nich uczestniczę" - mówi 40-letnia Cheryl Carey. "Pieniądze szybko idą: sukienki, loty, buty, prezenty".

Branża ślubna, która szczególnie ucierpiała w wyniku pandemii, teraz świętuje na równi z narzeczonymi.

"Jestem zachwycona" - mówi Natasha Beckett z Southern Belle Pastries, oferującego torty weselne. "Mam nadzieję na rezerwacje nawet na przyszły rok".

"Był czas, kiedy myśleliśmy, że nam się nie uda" - dodaje Julie Kaplan z Emerald Invitation, małej rodzinnej firmy oferującej wszystko, co związane z zaproszeniami ślubnymi. "Nie miałam planu awaryjnego, więc teraz czuję olbrzymią ulgę".

Giuliano Rubini z Weddings From Italy twierdzi, że zamówienia na jego włoskie garnitury i suknie są o 50% wyższe niż przed pandemią. „Marzec był dla nas miesiącem rozkwitu” – mówi. "Jesteśmy bardzo szczęśliwi".

Więcej ślubów, więcej wydatków

Nie tylko liczba ślubów wzrosła w tym roku. Raporty wskazują, że wydatki na ślub również wzrosną o 15%. Witryna ślubna „the Knot” przewiduje nawet 25% wzrost. Częściowo jest to spowodowane inflacją i wyższymi kosztami pracy. Z powodu większych kosztów niektóre pary decydują się na ograniczenia i planują mniejsze uroczystości. Inni natomiast zamierzają znacznie więcej, tłumacząc się, że czekali na to wystarczająco długo i teraz chcą naprawdę hucznie świętować.

Lyndon i jej narzeczony należą do tej drugiej grupy.

"Przesadzamy" - przyznają. "Chcemy, aby było wszystkiego więcej".

Właścicielka Hummingbird Weddings & Events mówi, że ilość rezerwacji w tym roku już wzrosła o 30%, a ona zmuszona była zatrudnić dodatkowy personel. Z powodu tak dużej ilości chętnych, niektóre pary decydują się na organizację imprez w dni powszednie. A Konkurencja jest tak duża, że wszystkie usługi, od fotografa, przez makijażystkę, fryzjera czy zespół, trzeba rezerwować od razu, ponieważ za plecami czeka już kolejka chętnych.

Co jeszcze bardziej stresujące, nawet po podpisaniu umów, ceny mogą ulec zmianie, „ponieważ nie wiemy, ile będzie kosztować kurczak w lipcu” – mówi Connor. Inflacja uczyniła budżetowanie „grą w zgadywanie”. Jeden z jej klientów otrzymał rachunek o 30 procent wyższy niż wstępny kosztorys z powodu wzrostu cen napędzanego inflacją.

Jednocześnie problemy z łańcuchem dostaw utrudniają zdobycie takich podstawowych artykułów ślubnych, jak kwiaty i papier na zaproszenia.

Za mała sukienka

Ponadto wiele par staje przed zupełnie innym wyzwaniem - nie pasują na nich zakupione przed pandemią sukienki czy garnitury. Niektórzy zmienili rozmiary w czasie pandemii, w innych przypadkach na dopięcie sukienki nie pozwala... ciążowy brzuszek narzeczonej. Sieć sklepów z sukniami ślubnymi David's Bridal twierdzi, że popyt na suknie ciążowe jest teraz o 10% większy niż przed pandemią. A ich kolekcja "Mini-Me" - dokładnych replik sukienek w rozmiarach dla maluchów "dosłownie eksplodowała".

31-letnia Garrett Wood jest jedną z tych osób, które pogodziły się z koniecznością przełożenia przyjęcia weselnego, ale nie zamierzała przekładać planów powiększenia rodziny i do ołtarza pójdzie już ze swoim 11-miesięcznym synem na rękach. Wood jest optymistką i zakłada, że do trzech razy sztuka i jej wymarzony ślub odbędzie się wreszcie tego lata.

Bezpieczeństwo

Pary martwią się o zapewnienie bezpieczeństwa swoim gościom, szczególnie tym najbardziej narażonym na Covid-19. Wraz ze znoszeniem ograniczeń covidowych, wiele osób decyduje się wprowadzać i egzekwować własne zasady bezpieczeństwa.

„Niestety w ciągu ostatnich kilku lat zdaliśmy sobie sprawę, że niekoniecznie można wierzyć wszystkim na słowo” – mówi Jenna Mantis, która wraz z narzeczonym przygotowuje dokument Google, aby goście mogli przesłać dowód szczepienia i negatywny wynik testu PCR. Proszą również gości o wykonanie szybkiego testu w domu w dniu wesela. Zdają sobie sprawę, że wielu osobom nie spodobają się te wymogi, ale chcą zrobić wszystko, aby chronić swoich bliskich.

"Jeśli ktoś naprawdę ma z tym problem, nie musi przychodzić. Rozumiemy to" - mówią.

jm

----- Reklama -----

VL TRUCKING

----- Reklama -----

Dentysta

----- Reklama -----