Zdewastowano pomnik Kościuszki w Waszyngtonie
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Podpalane samochody, niszczone sklepy, muzea i pomniki – tak w większości amerykańskich miast wyglądają trwające od 2 dni protesty w związku ze śmiercią Afroamerykanina George'a Floyda, który zginął w wyniku brutalnej akcji policyjnej w Minneapolis.

Minionej nocy w Waszyngtonie bojówkarze zdewastowali pomnik Tadeusza Kościuszki przed Białym Domem. Cokół został pomalowany farbą, pojawiły się na nim napisy krytykujące prezydenta Trumpa. Monument był opluwany, a agresorzy, będący uczestnicy protestu oddawali na niego mocz. Oburzenie wyraził na Twitterze Ambasador RP w USA, Piotr Wilczek:

"Jestem zniesmaczony i zbulwersowany aktami wandalizmu popełnionymi na pomniku Tadeusza Kościuszki", bohatera, który walczył o niepodległość zarówno USA, jak i Polski". Polski dyplomata zaapelował do władz o wyczyszczenie pomnika i przywrócenie go do pierwotnego stanu. Tadeusz Kościuszko jest bohaterem obu narodów. Był dowódcą wojsk i walczył o prawa mniejszości narodowych i rasowych, część swojego majątku przekazał na uwolnienie i wykupienie czarnoskórych niewolników. Pomnik Kościuszki znajduje się w parku Lafayette przed Białym Domem, został odsłonięty w 1910 r.

To nie jedyny obiekt, który zniszczyli protestujący w stolicy USA, zbezczeszczony został też Pomnik II Wojny Światowej na Narodowych Błoniach. W płomieniach stanął kościół św. Jana znajdujący się w pobliżu Białego Domu

Wczorajsza manifestacja w Waszyngtonie, tak jak w innych miastach w Stanach Zjednoczonych, przerodziła się w uliczną bijatykę. Przyczyną manifestacji odbywających się kilkudziesięciu amerykańskich miastach, stała się sprawa 46-letniego George'a Floyda, który zmarł kilka dni temu w wyniku brutalnego zatrzymania przez policję w Minneapolis. Funkcjonariusz, który udusił mężczyznę został zatrzymany i oskarżony o morderstwo.

FK