W ogólnokrajowym badaniu przeprowadzonym we wrześniu 2025 roku przez firmę Hypewired na próbie 2 tysięcy właścicieli domów jednorodzinnych aż 76 procent respondentów stwierdziło, że stany powinny zobowiązać stowarzyszenia MLS oraz portale nieruchomościowe do usuwania zdjęć wnętrz domów po zakończonej sprzedaży. Wyniki badania podkreślają rosnące obawy konsumentów dotyczące prywatności i bezpieczeństwa w cyfrowej erze rynku nieruchomości oraz coraz wyraźniejsze oczekiwanie, że politycy podejmą konkretne działania.
Pytani o to, co budzi w nich największy niepokój w związku z pozostawianiem zdjęć wnętrz online po sprzedaży, właściciele domów najczęściej wskazywali właśnie zagrożenia dla bezpieczeństwa i prywatności. Kolejne obawy dotyczyły oszustw i wyłudzeń (48 proc.) oraz przekonania, że fotografie prywatnych przestrzeni mieszkalnych nie powinny być dostępne publicznie bez końca (53 proc.). Wyniki pokazują, że nie chodzi tu wyłącznie o kwestię preferencji, ale o realny lęk przed utratą poczucia bezpieczeństwa i zaufania.
„To nie są niewinne obrazki salonów i sypialni – to szczegółowe plany, które pokazują, gdzie śpimy, gdzie przechowujemy cenne rzeczy i jak żyją nasze rodziny” – mówi Tony Gilbert, założyciel i prezes firmy Hypewired, która zleciła badanie.
Obawy te potwierdzają także organy ścigania. Policja w Kalifornii, Michigan i Arizonie ostrzega, że złodzieje coraz częściej wykorzystują portale z ogłoszeniami, by wybierać domy jako potencjalne cele. FBI w Bostonie powiązało natomiast stare zdjęcia z rosnącą liczbą internetowych oszustw „na wynajem” – w których oszuści podszywają się pod właścicieli i wyłudzają tysiące dolarów od przyszłych najemców.
Najbardziej zaniepokojoną grupą okazali się przyszli rodzice – aż 87 proc. z nich opowiedziało się za obowiązkowym usuwaniem zdjęć. „Kiedy przygotowujesz się na narodziny dziecka, myślisz o bezpieczeństwie w zupełnie inny sposób” – wyjaśnia Gilbert.
Kto powinien decydować o zdjęciach?
Większość badanych – 61 proc. – uważa, że prawo do decyzji o pozostawieniu zdjęć powinien mieć nowy właściciel nieruchomości. Zaledwie 23 proc. wskazało na sprzedającego, 8 proc. zaufałoby agentowi nieruchomości, a tylko 3 proc. stowarzyszeniom MLS.
Dlaczego zdjęcia wciąż są w sieci?
Jak się okazuje, stoją za tym głównie interesy biznesowe. Portale nieruchomościowe i MLS zarabiają na odsłonach, a archiwalne zdjęcia przyciągają ruch. Często też sprzedający nieświadomie podpisują umowy dające biurom nieruchomości niemal nieograniczoną licencję na wykorzystanie zdjęć. To sprawia, że w praktyce to nowy właściciel, który nie podpisywał żadnych dokumentów, ponosi konsekwencje.
Czy Illinois zmieni prawo?
Wyniki badania zwiększają presję na lokalnych ustawodawców. Coraz głośniej mówi się o ochronie prywatności zdjęć. „Konsumenci wysyłają jasny sygnał: jeśli branża sama nie zadba o równowagę między marketingiem a bezpieczeństwem, będziemy domagać się ustaw” – podkreśla Gilbert.
Jak chronić swój dom już teraz?
Do czasu ewentualnych zmian prawnych eksperci radzą:
- poprosić agenta o usunięcie zdjęć z MLS po zamknięciu transakcji,
- składać wnioski o kasowanie zdjęć bezpośrednio na portalach Zillow, Realtor.com czy Redfin,
- sprawdzać adres swojego domu w wyszukiwarce Google i prosić o usunięcie zarchiwizowanych obrazów.
Opr. hypewired.com