Coraz większe potrzeby
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Rośnie skala zjawiska określanego jako brak bezpieczeństwa żywnościowego w momencie, gdy kraj zmaga się z szóstym miesiącem pandemii koronawirusa.

Bezpieczeństwo żywnościowe do dostęp do wystarczającej, bezpiecznej i odżywczej żywności, zaspokajające potrzeby żywieniowe danej osoby.

Dane ankietowe z Census Bureau pokazują, że 1 na 10 Amerykanów nie posiada wystarczającej ilości pożywienia, a niedobór żywności wśród dzieci wzrósł latem tego roku.

W międzyczasie niedawny sondaż przeprowadzony przez NPR, Robert Wood Johnson Foundation oraz T.H. Chan School of Public Health wykazał, że w Chicago 17% gospodarstw domowych twierdzi, że nie stać ich zarówno na opłacenie rachunków, jak i zakup żywności.

Według Nicole Robinson z organizacji Greater Chicago Food Depository, która współpracuje z ponad 700 bankami żywności, kuchniami, schroniskami i innymi programami, zapotrzebowanie wzrosło o 120% od stycznia br.

Przed Covid-19 wzrastało bezpieczeństwo żywnościowe - twierdzi Angela Odoms-Young, profesor nadzwyczajny kinezjologii i żywienia na University of Illinois w Chicago.

"Jedną rzeczą, która nie uległa zmianie, nawet w okresie wielu lat, jest ta przepaść - rasowa i letnicza luka w kwestii braku bezpieczeństwa żywnościowego. To trwa od wielu, wielu lat, a teraz w związku z Covid-19 sytuacja ulega jeszcze pogorszeniu" - powiedziała. "Wiemy, że w społecznościach na południowej i zachodniej stronie miasta obserwujemy nierówności i wieloletnie braki odpowiedniego finansowania. Kiedy nałożymy na to pandemię, przepaść w zakresie finansów, inwestycji, zasobów czy możliwości po prostu się powiększa".

Robinson zgadza się z tym stwierdzeniem, powołując się dodatkowe na wysokie wskaźniki przewlekłych chorób, wysokie stopy bezrobocia i różnice w oczekiwanej długości życia.

W sytuacji, gdy nie widać końca pandemii, a prawdopodobny jest jeszcze wzrost przypadków zachorowań, co wpływa na gospodarkę, Robinson spodziewa się dalszego wzrostu potrzeb.

JM