Amerykańska gospodarka przyspieszyła w trzecim kwartale, jednak wielu mieszkańców kraju nie odczuwa poprawy we własnych portfelach. Czterech na dziesięciu Amerykanów twierdzi, że sytuacja finansowa ich rodzin pogorszyła się w ciągu ostatniego roku. Na kilka dni przed wyborami do Kongresu koszty życia pozostają jednym z najważniejszych tematów kampanii.
Z sondażu NPR/PBS News/Marist wynika, że 40 proc. badanych ocenia sytuację finansową swojej rodziny gorzej niż przed rokiem. Poprawę deklaruje zaledwie 16 proc., natomiast 41 proc. nie dostrzega większych zmian. Mniej niż 1 proc. nie potrafiło ocenić swojej sytuacji, a 3 proc. nie udzieliło odpowiedzi.
Badanie przeprowadzono 19–20 października wśród 1289 zarejestrowanych wyborców. Margines błędu wynosi 3,7 punktu procentowego.
Nastroje dotyczące domowych budżetów kontrastują z najnowszymi danymi gospodarczymi. Według opublikowanego w czwartek raportu Departamentu Handlu produkt krajowy brutto USA wzrósł od lipca do września w tempie 3,4 proc. w ujęciu rocznym. W poprzednim kwartale tempo wzrostu wynosiło 2,2 proc.
Wzrost napędzają AI i wydatki konsumentów
Jednym z głównych motorów gospodarki były inwestycje firm rozwijających sztuczną inteligencję. Przedsiębiorstwa nadal przeznaczają ogromne kwoty na budowę centrów danych i rozwój technologii.
Do wzrostu przyczyniły się również wydatki konsumentów, w tym zamożniejszych Amerykanów, którzy lepiej radzą sobie z utrzymującą się wysoką inflacją. Korzyści ze wzrostu gospodarczego nie rozkładają się jednak równomiernie. Gospodarstwa domowe o niższych dochodach znajdują się pod większą presją, a płace rosną wolniej niż ceny.
Siri Steven, kierowniczka sklepu z rzeczami używanymi w Decorah w stanie Iowa, mówi, że wraz z mężem odkłada remont ponad 130-letniego domu. Rodzina ograniczyła też wyjścia do restauracji i uważniej kontroluje codzienne wydatki.
„Muszę naprawdę pilnować budżetu i upewniać się, że możemy zapłacić wszystkie rachunki i nie zejść poniżej zera na koncie” - powiedziała.
Jak dodaje, rodzinie nie udaje się oszczędzać i żyje od wypłaty do wypłaty. Podobną presję widać w danych ogólnokrajowych. Według osobnego raportu Departamentu Handlu stopa oszczędności osobistych spadła we wrześniu do 3,8 proc. z 4,1 proc. w sierpniu.
Droższa energia obciąża domowe budżety
Wrześniowe dane pokazały ponowne przyspieszenie rocznej inflacji. W porównaniu z sierpniem wzrosły koszty energii, w tym benzyny i prądu. Według miary inflacji publikowanej przez Departament Handlu ceny były we wrześniu o 3,6 proc. wyższe niż rok wcześniej. To wyraźnie powyżej celu Rezerwy Federalnej, wynoszącego 2 proc.
Na ceny energii wpływa trwająca wojna z Iranem. W związku z konfliktem zamknięta pozostaje cieśnina Ormuz, jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie.
Według danych AAA we wtorek po południu średnia cena galona zwykłej benzyny w USA wynosiła około 4,27 dol., wobec około 3,05 dol. rok wcześniej. Jeszcze mocniej podrożał olej napędowy — z około 3,66 dol. do 6,35 dol. za galon.
Demokraci wykorzystują rosnące koszty życia w kampanii przed listopadowymi wyborami do Kongresu. Krytykują przede wszystkim cła administracji prezydenta Donalda Trumpa oraz wojnę z Iranem, wskazując je jako czynniki napędzające podwyżki cen.
W sondażu NPR/PBS News/Marist 52 proc. respondentów zadeklarowało, że gdyby wybory odbywały się w dniu badania, zagłosowałoby na kandydata demokratów do Izby Reprezentantów w swoim okręgu. Republikanów wybrałoby 42 proc. badanych. Poparcie dla kandydatów innej partii zadeklarowało 2 proc., niezdecydowanych było 1 proc., a 3 proc. nie odpowiedziało.
Fed pozostawia stopy bez zmian
Pomimo utrzymującej się presji inflacyjnej Rezerwa Federalna zdecydowała w środę o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian. Opublikowane dzień później dane o cenach mogą jednak zwiększyć presję na podwyżkę podczas grudniowego posiedzenia.
Ekonomiści zwracają też uwagę na zagrożenia dla dalszego wzrostu i długoterminowej kondycji finansów państwa. Mark Zandi, główny ekonomista Moody’s Analytics, ocenia, że mimo solidnych wyników PKB gospodarka pozostaje podatna na wstrząsy. Firmy i konsumenci muszą dostosowywać się do skutków polityki administracji Trumpa, w tym ceł oraz wojny z Iranem.
Zdaniem Zandiego gospodarka nadal się rozwija, ale podstawy tego wzrostu są kruche. Dobre dane o PKB nie oznaczają więc, że wszystkie jej części działają równie sprawnie — ani że poprawę odczuwa przeciętna amerykańska rodzina.