----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Wyglądają kontrowersyjnie, ale producent twierdzi, że dzięki temu spełniają swoją funkcję. Mowa o nowych samochodach dla amerykańskiej poczty, którymi za kilkanaście miesięcy listonosze na terenie całych Stanów Zjednoczonych będą rozwozić przesyłki.

Nowe pojazdy US Postal Service, które oficjalnie zaczną służbę w 2023 roku będą oparte o konstrukcję skrzyniową – czyli typową dla pojazdu dostawczego. Oprócz tego będą miały duże przeszklenia – chodzi przede wszystkim o sporą przednią szybę, która ma zapewnić bezpieczeństwo pieszych. Nowości będą też pod maską, bo zdecydowana większość nowych aut USPS to pojazdy elektryczne – zeroemisyjne. W porównaniu do obecnej floty samochodowej amerykańskiej poczty to krok milowy, bo niektóre z aktualnie poruszających się po drogach półciężarówek powinny wyjść z użycia pod koniec ubiegłego wieku. Nowe dostawczaki zastąpią kanciaste i charakterystyczne „blaszaki” LLV (Long Life Vehicle) zbudowane na podwoziu Chevy S-10 i dostarczane przez konkurencyjną firmę Grumman od 1987 roku.

Kontrowersyjny wygląd

Kształt nowych maszyn może przypominać głowę Kaczora Donalda. Dużo ludzi komentując wygląd aut twierdzi, że są zabawne i urocze, ale nie to jest najważniejsze. Dostawczaki mają inny cel - zadać mocny, technologiczny cios w całym procesie kolportażu przesyłek, a ich zaskakujący wygląd może uratować życie pieszych - to wtórny, ale równie ważny cel.

„Są doskonałym przykładem tego, co może się stać, gdy projekt jest przemyślany od A do Z” – twierdzą konstruktorzy maszyny. Wyposażenie nowych aut obejmuje m.in. klimatyzację i kilka nowinek technologicznych, których brakuje w przestarzałej flocie amerykańskiej poczty – przednie i tylne czujniki parkowania, asystent ostrzegania przed kolizją, czujnik martwego pola w lusterkach czy asystent hamowania awaryjnego. Producent twierdzi, że w pracy listonosza nie są to tylko dodatkowe bajery, a często przydatne funkcje ratujące życie – swoje i innych uczestników ruchu. Wszystkie auta będą miały kierownicę po prawej stronie, by listonosz miał bliżej do skrzynki na listy i nie narażał się na potrącenie przez nadjeżdżający pojazd – w tym zakresie nie będzie żadnych zmian względem aktualnie używanych furgonetek.

Bezpieczeństwo

Ten kontrowersyjny wygląd nowych aut to nie wypadek przy pracy konstruktora – nikt tego przypadkiem nie narysował. Ogromna przednia szyba pozwoli kierowcom – listonoszom dużo lepiej widzieć pieszych poruszających się przed ciężarówką. To jeden z najważniejszych elementów nowych aut. Każdego roku setki dzieci giną w wyniku potrącenia przez kierowców SUV-ów i ciężarówek, bo zza kierownicy wysokiego auta mającego niską szybę nie widać niskiej osoby stojącej czy przebiegającej tuż przed autem. Niska maska i przedni zderzak, które nadają ciężarówce „kaczy dziób” to również elementy bezpieczeństwa. Jak wyjaśniają eksperci - pieszy, który zostanie potrącony przez tradycyjną ciężarówkę lub inne wysokie auto, prawdopodobnie zostanie uderzony w tułów, co oznacza, że ucierpią najważniejsze organy ludzkiego organizmu. Dzięki niskiemu zderzakowi w nowej ciężarówce uderzenie w zdecydowanej większość przyjmą nogi człowieka – co także może być tragiczne dla ludzkiego zdrowia, ale szansa na utratę życia jest zdecydowanie mniejsza.

Producent

USPS przyznał 10-letni kontrakt firmie Oshkosh Defense z siedzibą w stanie Wisconsin na wyprodukowanie od 50,000 do 165,000 sztuk nowych ciężarówek pocztowych w okresie 10 lat. W mediach społecznościowych i oficjalnych komunikatach są już dostępne zdjęcia ciężarówki – stąd też pojawiło się wiele komentarzy dotyczących wyglądu furgonetki. Oficjalnie nosi nazwę NGDV - Next Generation Delivery Vehicle, a pierwsze zamówienie USPS opiewa na kwotę 482 milionów dolarów. W tym momencie flota pojazdów amerykańskiej poczty liczy ponad 230,000 egzemplarzy, które stopniowo mają być wymieniane na nowoczesne dostawczaki z Wisconsin.

Elektryfikacja

Wiadomo już, że zdecydowana większość nowej floty będzie oparta o auta w pełni elektryczne, co jest częściowo zgodne z deklaracjami prezydenta Joe Bidena. Demokrata zapewniał, że zastąpi wszystkie pojazdy rządu federalnego pojazdami elektrycznymi. W przypadku pojazdów USPS nie jest to w stu procentach możliwe, bo pojawiają się problemy natury technicznej związane z ładowaniem samochodów na terenach wiejskich i podmiejskich, gdzie przesyłki też trzeba dowieźć, a ładowarek do tego typu aut jest jeszcze jak na lekarstwo. Flota wyprodukowana przez firmę Oshkosha będzie więc stanowić połączenie pojazdów spalinowych i elektrycznych, ale USPS może mieć w kolejnych latach możliwość przerobienia samochodów zasilanych benzyną na w pełni elektryczne. Na chwilę obecną nie jest znany zasięg pojazdów zasilanych wyłącznie energią, co dla pracy listonosza ma kluczowe znaczenie. Pewne jest, że pierwsze auta bez względu na rodzaj napędu pojawią się na amerykańskich drogach w 2023 roku.

fk