Koniec z darmowym parkingiem na Montrose Harbor
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Władze Chicago zainstalują parkometry na nabrzeżu Montrose Harbor. Parkować nadal będzie można, ale już nie za darmo. Dla większości mieszkańców Chicago, którzy zbliżające się ciepłe dni spędzą nad jeziorem, będzie to spore utrudnienie. Coraz więcej osób twierdzi, że z tego powodu na nabrzeże będzie dojeżdżać komunikacją miejską.

Ta inwestycja – instalacja parkomatów została zapisana w budżecie miasta na 2021 roku, a szlabany na Montrose Harbor staną niebawem - bo latem tego roku. Zgodnie z oświadczeniem, które miejskie władze wydały w czwartek, obecnie prowadzone są rozmowy i badania dotyczące tego, gdzie wspomniane parkometry miałyby stanąć. W tym przypadku kluczowe ma być natężenie ruchu. Wiadomo już, że niektóre z nich znajdą się na Montrose Harbor Drive w rejonie samego portu, a także na fragmentach Wilson Avenue, Lawrence Avenue i Simonds Drive – w rejonie parku.

Biuro radnego 36. dzielnicy Jamesa Capplemana, który reprezentuje tę część miasta poinformowało, że dochody zebrane z zakupionych przez mieszkańców miasta biletów parkingowych zostaną przekazane do miejskiego funduszu korporacyjnego. Szefowa biura radnego, Tressa Feher dodała, że w ciepłe, letnie dni, kiedy znalezienie miejsca parkingowego w rejonie nabrzeża jest nie lada wyzwaniem, pobieranie opłat przez parkometry może zostać zawieszone - w te dni będzie można parkować w rejonie Montrose Harbor za darmo. Same parkometry będą własnością chicagowskiego urzędu miasta i zgodnie z rozporządzeniem rady miasta mają pobierać opłaty codziennie, w godzinach 6:00 rano do 11:00 w nocy.

To, że zainstalowanie parkometrów wpłynie pozytywnie na kondycję finansową miasta jest jasne. Jak można się domyślać buntują się przede wszystkim mieszkańcy Chicago, których najbardziej dotknie ta zmiana. Zrezygnowanie i rozczarowanie wyrazili też członkowie „Montrose Lakefront Coalition”, organizacji, w skład której wchodzą przede wszystkim rybacy i żeglarze najczęściej korzystający z dotychczas darmowego parkingu.

„To jest, a właściwie było ostatnie miejsce, w którym naprawdę można spędzić wolny czas. Latem to miejsce ożywa dzięki rodzinom przyjeżdżającym tu z całego miasta. Nigdzie nie ma takiego miejsca, gdzie można po prostu cieszyć się naturą i wolnością za darmo” – krytykuje najnowszy pomysł miejskich władz Peter Constance, członek organizacji i mieszkaniec Chicago.

Organizacja krytykuje też miejskie władze za sam sposób informowania o planowanych pracach. Media dowiedziały się o nich zupełnym przypadkiem – na nabrzeżu pojawiły się wysłane przez miasto ekipy, przygotowujące się do instalacji parkometrów.

fk