Meteorologiczne lato dobiegło końca i – pod względem pogody – okazało się raczej przeciętne.
Choć początek sierpnia przyniósł długą falę upałów i wilgotnych dni, to cały miesiąc zakończył się temperaturami niższymi od średniej – poinformowało chicagowskie biuro Narodowej Służby Meteorologicznej.
Średnia temperatura maksymalna w sierpniu, mierzona na lotnisku O’Hare, wyniosła 81,6 stopnia Fahrenheita, czyli o 0,9 stopnia mniej niż zwykle. Średnia dobowa temperatura ukształtowała się na poziomie 73,3 stopnia, a więc o 0,5 stopnia poniżej normy.
Cały sezon wypadł nieco cieplej niż przeciętnie, głównie za sprawą upalnego czerwca. Był to szósty najgorętszy czerwiec od początku prowadzenia pomiarów w 1872 roku. W efekcie średnia sezonowa temperatura maksymalna wyniosła 83,9 stopnia, czyli o 1,4 stopnia powyżej normy.
W niektórych częściach Chicago lokalne ulewy spowodowały podtopienia, ale sumaryczne opady lata zakończyły się na poziomie 12,95 cala, czyli o 0,89 cala powyżej normy.
Według meteorologów żaden z wyników tego lata nie trafił do pierwszej dziesiątki rekordów sezonowych w historii Chicago.
Wrzesień rozpoczął się wraz z nadciągającym frontem chłodnym i – jak zapowiadają synoptycy – w pierwszych dniach bardziej przypominać będzie październik. Można więc śmiało sięgnąć po kawę z dyniowym „pumpkin spice”.