Na co wydajemy $1200
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Wielu Amerykanów wykorzystuje otrzymane w ramach pakietu stymulacyjnego pieniądze na zaspokojenie podstawowych potrzeb, jak zakup artykułów spożywczych, spłatę kredytu hipotecznego lub czynszu. Wiadomo już jednak, że większość ludzi wydaje je na rzeczy nieuznawane za niezbędne, jak sprzęt elektroniczny, ubrania, zabawki – donoszą największe sieci detaliczne w kraju i zajmujący się badaniem takich zjawisk naukowcy.

"Możemy je nazwać wydatkami stymulacyjnymi, ponieważ związane były z otrzymanymi od rządu pieniędzmi, które doprowadziły do wzrostu sprzedaży w takich kategoriach, jak odzież, telewizory, gry wideo, artykuły sportowe i zabawki” – napisał dyrektor generalny Walmart, Doug McMillon, w niedawnym raporcie dotyczącym zysków spółki.

Nie tylko Walmart, ale również Target odnotował od połowy kwietnia wzrost zapotrzebowania na towary nieuznawane za niezbędne, co związane było z początkową fazą wypłacania 2.2 bln. dolarów w ramach ustawy CERES. Obydwie sieci zauważyły też gwałtowny wzrost zapotrzebowania na rowery dla dorosłych, ale to osobny temat i poruszamy go w innym miejscu.

Podobnie firma Apple odnotowała dokładnie w tym samym momencie wzrost popytu na niemal wszystkie jej produkty - powiedział pod koniec kwietnia jej szef, Tim Cook.

Jednak inaczej niż w 2008

Choć wciąż wydajemy dużo na produkty i usługi niekoniecznie nam potrzebne, to i tak mniej niż 12 lat temu.

Podczas ostatniej recesji Amerykanie otrzymali podobne czeki, choć na mniejsze sumy, bo od 300 do 600 dolarów na osobę. Według badań przeprowadzonych przez American Economic Association nawet 90% wzrostu sprzedaży tzw. dóbr trwałych (sprzęt AGD, elektronika, biżuteria, pojazdy) miało wówczas związek z pakietem stymulacyjnym.

Podejrzewano więc, że obecna pomoc zostanie wykorzystana w podobny sposób, na rzeczy, bez których można się obejść. Wydatki ludzi otrzymujących tę pomoc zaskoczyły jednak specjalistów, bo okazało się, że w znacznie większym stopniu, niż przed 12 laty, pieniądze te wykorzystywane były na żywność, spłatę zadłużenia i niezbędne zakupy, choć wciąż osoby te stanowią mniejszość.

Podstawowy wniosek z tych danych? Albo obecny kryzys jest bardziej dotkliwy, albo mamy jeszcze mniej odłożonych pieniędzy niż wtedy.

Różne fazy pandemii wpływały na wybory dokonywane przez kupujących

"Ponieważ w całym kraju zamknięto szkoły i w większości stanów również przedszkola, rodzice stali się nagle nauczycielami" – powiedział McMillon – "Rowery zaczęły się sprzedawać, gdy rodzice zaczęli dołączać do jeżdżących po okolicy dzieci. Do tego pojawił się trend związany z majsterkowaniem i działaniami w domu i wokół niego”.

Dodał, że konsumenci kupili także prawie wszystkie maszyny do szycia i chusty, aby tworzyć własne maski na twarz.

Zwiększona sprzedaż od połowy kwietnia

W połowie kwietnia, kiedy wielu Amerykanów zaczęło otrzymywać pieniądze z pakietu stymulacyjnego, niemal wszystkie sieci odnotowały zwiększoną sprzedaż różnych produktów.

Badania pokazują, że w ciągu 10 dni od otrzymania tych pieniędzy większość osób lub rodzin wydała ok. 1/3 z nich. Przed 15 kwietnia nie było tak dużego popytu na towary nieuznawane za niezbędne.

"Prawdziwa ich sprzedaż rozpoczęła się pod koniec pierwszego kwartału" – dodaje rzecznik Walmart, Randy Hargrove.

Target doświadczył również „szybkiego wzrostu sprzedaży” w zakresie produktów tego typu, co napędzane było rozsyłanymi pieniędzmi z programu pomocowego – uważa Brian Cornell, dyrektor generalny firmy.

Obydwie sieci wskazują, że ludzie niemal dokładnie w momencie uzyskania tych pieniędzy zaczęli robić znacznie większe zakupy we wszystkich kategoriach. Zapytane przez dziennikarzy Costco odmówiło komentarza na temat tego, czy odnotowano ten sam trend sprzedaży związany z płatnościami stymulacyjnymi.

Niezbędny iPhone

Jego producent, firma Apple, również odnotował wzrost sprzedaży po tym, jak weszły w życie płatności stymulacyjne - powiedział Tim Cook. Według niego część zwiększonej sprzedaży to wynik wprowadzenia na rynek nowych produktów, ale w dużym stopniu jest to jednak to efekt płatności w ramach programu stymulacyjnego.

W przeciwieństwie do Target i Walmart, które pozostały otwarte podczas wybuchu pandemii koronawirusa i mogły prowadzić sprzedaż w sklepach, większość producentów odzieży nie miała takiej możliwości, w związku z czym rozpoczęła agresywną sprzedaż w sieci, a oferowane ceny były porównywalne, a często lepsze do tych, które spotkać można w "czarny piątek" lub "cybernetyczny poniedziałek". Mimo to sprzedaż ich spadła, choć straty wartości giełdowej akcji tych firm są znacznie mniejsze, niż się początkowo spodziewano.

Żywność i rachunki

Wielu Amerykanów wydało jednak te pieniądze zgodnie z planem rządu, czyli na niezbędne potrzeby, takie jak żywność, benzyna, spłaty kredytów, etc. Widoczne to było zwłaszcza w pierwszej fazie wypłat pieniędzy, gdy automatycznie zasilały one konta bankowe. Raport na ten temat przedstawiły mobilne aplikacje finansowe. Wiele osób wypłacało gotówkę z bankomatów, by spłacić długi i zakupić rzeczy niezbędne do życia. Wielu fundusze te naprawdę pomogły – mówią przedstawiciele firm badających rynek.

W kolejnej fali płatności, która nastąpiła pod koniec kwietnia, więcej osób korzystało z tych pieniędzy już „na codzienne wydatki", jak choćby zamawianie jedzenia na wynos w restauracjach.

Kolejne pieniądze niepewne

W ubiegłym tygodniu Izba Reprezentantów przegłosowała kolejny pakiet pomocowy w wysokości 3 bln. dolarów, nazwany HEROS Act. Prezydent Donald Trump i lider większości senackiej, Mitch McConnell, nie spieszą się jednak z jego podpisaniem, choć prezydent początkowo wykazywał poparcie dla tej inicjatywy.

Wielu specjalistów przewiduje, że jeśli dojdzie do podpisania ustawy i wejdzie ona w życie, większość ludzi wyda te pieniądze w podobny sposób i na podobne cele. Politycy zastanawiają się nad rzeczywistą wartością takiej pomocy i na razie prawdopodobieństwo przyjęcia jej przez Senat i podpisania przez prezydenta jest niewielkie.

Potrzebne wielu osobom

„Biorąc pod uwagę wysokość finansowego bodźca w tym roku, moglibyśmy spodziewać się zwiększonych wydatków w takich kategoriach, jak samochody, elektronika, urządzenia i wyposażenie domu” - twierdzą ekonomiści z Columbia University, Northwestern University, University of Chicago i University of Southern Dania.

„Zamiast tego wydaje się, że wiele osób nadrabia zaległości w opłatach czynszowych i rachunkach, ale także zwiększa wydatki na żywność, pielęgnację ciała i produkty nietrwałe” – dodają osoby zajmujące się analizą naszych wydatków.

Czego jeszcze dowiedzieli się po pierwszych tygodniach działania pakietu stymulacyjnego?

  • Już w ciągu pierwszych trzech dni wydatki wzrosły od 50 do 75 dolarów na osobę na żywność, środki piorące, długopisy, papier i inne przedmioty o krótszej żywotności.
  • W tym samym czasie wzrósł zakup dóbr trwałego użytku, takie jak sprzęt AGD, meble i inne rzeczy przeznaczone do dłuższego użytkowania.
  • Ogólnie rzecz biorąc, rodziny wydały około jednej trzeciej dodatkowych pieniędzy w ciągu 10 dni od ich otrzymania.
  • Osoby posiadające mniej niż $500 na koncie, wydały połowę tych pieniędzy w ciągu 10 dni. Posiadający ponad $3,000 w ramach oszczędności, generalnie nie miali dodatkowych wydatków po otrzymaniu czeku.
  • Osoba, która zarabiała mniej niż $1,000 miesięcznie, dwa razy częściej wydawała pieniądze tuż po otrzymaniu czeku, w porównaniu do osoby zarabiającej co najmniej $5,000. Jak wynika z badań, odpowiada to historycznemu wzorcowi z poprzednich programów stymulacyjnych.

Jest zbyt wcześnie, aby zobaczyć, jak pakiet stymulacyjny wpłynął na gospodarkę i mieszkańców – uważają naukowcy z Columbia Business School. Potwierdzają jednak, że tym razem nasze zachowania są nieco inne, choć poruszamy się na podobnym terenie.

Na podstawie Market Watch, Forbes
opr. Rafał Jurak

Udostępnij swoim znajomym: