Niekończąca się debata na temat liści i trawników
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Ruch pod nazwą „Zostawić liście” wywołał debatę wśród mieszkańców Chicago. I chociaż przepaść nie jest tak wielka, jak w przypadku niedawnych wyborów prezydenckich, istnieje wyraźny podział między tymi, którzy usuwają każdy liść z trawnika, a tymi, którzy pozwalają naturze obrać swój własny bieg.

Czy jest miejsce na kompromis?

To już ostatni czas na rozważanie, czy pozostawione liście są zabójcami trawników, gdy mieszkańcy przygotowują swoje ogródki na zimę. „Oczywiście” – odpowiada na to pytanie Jim Steffen, starszy ekolog z Chicago Botanic Garden. Gruba warstwa zmatowiałych liści pozostawionych na trawniku zdusi trawę, szczególnie jeśli liście są nienaruszone. Ale to nie oznacza, że liście muszą zostać całkowicie usunięte – rozwiązanie nie musi oznaczać „wszystko albo nic”.

Steffen powiedział, że jedną z alternatyw może być rozdrobnienie liści, co eliminuje problem zaduszenia trawników. Chociaż niekoniecznie jest to idealne z ekologicznego punktu widzenia – rozdrabnianie sprawia, że liście są mniej podatne pod względem siedlisk dla owadów i prawdopodobnie proces ten zabija wszystkie stworzenia, żyjące w liściach w momencie ich rozdrabniania – ratuje tylko wartość liści jako pożywienia dla trawy.

Ponieważ tym właśnie są liście – składnikiem odżywczym. Steffen nie może zrozumieć tego, że ludzie zbierają i pakują liście i ścinki trawy – naturalny nawóz – a następnie kupują substytuty chemiczne, wyprodukowane z paliw kopalnianych, aby odżywić trawnik.

Jednak wiele osób nie jest w stanie zaakceptować trawników pokrytych „konfetti z liści”, co z pewnością wygląda bardziej niechlujnie niż idealny trawnik bez liści. Należy jednak zauważyć, iż ten idealny standard jest od dawna promowany przez firmy zajmujące się pielęgnacją trawników i nawozami – zauważa Steffen.

Niektórzy wybierają podejście oparte wyłącznie na trawie – to tworzenie monokultury, która nie wspiera żadnej innej formy życia, poza trawą. Nie ma miejsca na pszczoły, gąsienice, owady, na których żerują ptaki.

„Ludzie muszą zdać sobie sprawę, że owady są podstawą łańcucha pokarmowego” – mówi Steffen.

Z drugiej strony słychać głosy, że liście zatykają odpływy kanalizacyjne i gromadzą się na miejskich chodnikach, gdzie robią się śliskie i mogą powodować zagrożenie.

Znowu istnieje możliwość kompromisu – powiedział Steffen. Liście można ułożyć wzdłuż linii płotu, tak, aby nie zostały zdmuchnięte przez wiatr i rozłożyć je na rabatkach do sadzenia, gdzie roślinność pomoże utrzymać je w miejscu.

Liście – jak twierdzi Steffen – są znacznie lepszą alternatywą niż wióry i ścinki drzewne na grządkach. Jedne i drugie pomagają w zwalczaniu chwastów, ale zrębki aktywnie usuwają azot z gleby.

Inną opcją jest podążanie za przykładem Chicago Botanic Garden i umieszczanie liści w pojemnikach na kompost. Następnej wiosny dostarczą bezpłatnej ściółki.

„Podsumowując, możesz wykorzystać chociaż część liści” – powiedział Steffen. „Chociaż najlepszą opcją jest wykorzystanie jak największej ilości”.

Porządkowanie rabatek kwiatowych poprzez ścinanie łodyg wieloletnich roślin, to kolejna praktyka, która okazuje się niezbyt przyjazna dla środowiska. Rodzime pszczoły należą do stworzeń, które wykorzystują te wydrążone łodygi jako schronienie i miejsce do złożenia jaj.

„Populacje bezkręgowców mają problemy” – powiedział Steffen. „Wiele z nich zimuje w uśpionej roślinności. Eliminujesz ich domy”.

Zamiast patrzeć na kwiaty jako „martwe”, warto wziąć pod uwagę, że wysuszone główki kwiatowe są często wypełnione nasionami, które ptaki będą jadać zimą.

Jednym z głównych problemów z „naturalnym” wyglądem, jeśli chodzi o trawniki i grządki, jest to, że pozostawione w zgodzie z naturą, mogą wyglądać na zaniedbane. Najlepszym sposobem poradzenia sobie z tą kwestią jest posiadanie planu. „Możesz stworzyć naturalny obszar z trawami i krzewami i kosić wokół niego” – powiedział Steffen. „Myślę, iż ważne jest, aby cokolwiek ludzie robili, robili to w sposób zamierzony”.

jm