Nowa aplikacja dla rowerzystów
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Pandemia koronawirusa zapoczątkowała boom rowerowy w Chicago, ponieważ wielu mieszkańców szuka alternatyw dla transportu publicznego poruszając się po mieście.

Ale wielu zdaje sobie sprawę, że jazda na rowerze powoduje mnóstwo frustracji, a czasem okazuje się niebezpieczna. Ścieżki rowerowe często są zablokowane lub w złym stanie. Kierowcy nie zwracają uwagi na rowerzystów. To kwestia nie tylko konfortu jazdy, ale po prostu bezpieczeństwa. Organizacja rowerowa Bike Lane Uprising podejmuje więc działania, aby walczyć z tym problemem, dzięki nowej aplikacji mobilnej, która została oficjalnie uruchomiona we wtorek.

"Obserwujemy wzrost ruchu rowerowego w Chicago i innych miastach" - powiedziała założycielka Bike Lane Uprising, Christina Whitehouse. "W związku z tym niestety zaobserwowaliśmy wzrost liczby zgonów rowerzystów i poważnych obrażeń. Potrzebujemy bezpieczniejszych przestrzeni. Dzisiejsze ścieżki rowerowe są wykorzystywane jako darmowe parkingi, nielegalne miejsca dystrybucji, są nielegalnie przejmowane przez firmy budowlane i musimy coś z tym zrobić".

29

Założona w 2017 roku Bike Lane Uprising to platforma crowdsourcingowa, która umożliwia użytkownikom przesyłanie informacji i zdjęć, gdy napotkają na ścieżkę rowerową zablokowaną przez zaparkowany samochód, gruz lub inne zagrożenie. Nowa aplikacja umożliwia użytkownikom wysyłanie informacji o przeszkodach bezpośrednio z telefonów.

Whitehouse, która zdecydowała się uruchomić platformę po tym, jak podczas jazdy na rowerze omal nie została potrącona przez komercyjną ciężarówkę, początkowo postrzegała to jako „mały projekt badawczy” dotyczący niebezpiecznych warunków jazdy na rowerze. Jednak baza danych szybko się rozwinęła i otrzymała ponad 26,000 wpisów w ciągu ostatnich trzech lat. Chociaż zapoczątkowana w Chicago, informacje można zgłaszać w całych Stanach Zjednoczonych, a Whitehouse twierdzi, że w bazie danych reprezentowanych jest obecnie 100 miast.  

„Gdy ktoś zgłasza przeszkodę na ścieżce rowerowej do naszej bazy danych za pośrednictwem strony internetowej lub aplikacji mobilnej, informacje te są przechowywane w jednej centralnej bazie danych, dzięki czemu możemy sprawdzić to miejsce” - powiedział Whitehouse. Ułatwia to śledzenie takich miejsc i powtarzających się sytuacji, a także zwrócić uwagę na ten problem firm i liderów społeczności. „Pozwala to rowerzystom mieć dowód dla władz miejskich, że tak, istnieje problem i tak to wygląda, a dodatkowo przedstawić informacje umożliwiające identyfikację” - powiedziała.

Poza walką z przeszkodami na ścieżkach rowerowych, Whitehouse ma również nadzieję, że Bike Line Uprising zwiększa świadomość wśród kierowców na temat tego, że rowerzyści zjeżdżający z pasa rowerowego prawdopodobnie unikają w ten sposób zagrożenia, a parkowanie samochodów na ścieżkach rowerowych jest niedopuszczalne.

"Myślę, iż wiele osób nie zdawało sobie sprawy, że po pierwsze jest to nielegalne, a po drugie niebezpieczne i ma realny wpływ na to, czy ktoś poruszający się na rowerze wraca wieczorem bezpiecznie do domu" - powiedziała, dodając, że kierowcy powinni zapewnić rowerzystom co najmniej 3-stopową strefę buforową, kiedy ich mijają.

Whitehouse twierdzi, że aplikacja i baza danych Bike Line Uprising są cennymi narzędziami do zwracania uwagi na niebezpieczne warunki dla rowerzystów, ale miasto też musi zwrócić uwagę na ten problem. Pomimo wyznaczonego celu powstania 645 mil ścieżek rowerowych wokół miasta jako część planu Chicago Streets for Cycling Plan 2020, miasto zrealizowało tylko połowę tej liczby.

"Potrzebujemy więcej przestrzeni dla rowerzystów. To sytuacja życia lub śmierci" - powiedziała Whitehouse.

jm