----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Wszyscy pracodawcy sektora prywatnego w Nowym Jorku będą zobowiązani do wdrożenia mandatu szczepionkowego. Zostaną zobligowani do wymagania swoich pracowników certyfikatu potwierdzającego szczepienie. Nowe przepisy są jednymi z najbardziej restrykcyjnych w całych Stanach Zjednoczonych. Ich wdrożenie zapowiedział ustępujący burmistrz, Bill de Blasio.

"Im bardziej szczepienia powszechne – dostępne dla każdego, tym bardziej prawdopodobne, że pracownicy powiedzą: ok, nadszedł czas. Zamierzam to zrobić. Ponieważ nie możesz przeskoczyć z jednej branży do drugiej lub jednej firmy do drugiej. To jest coś, co musi być powszechne, aby chronić nas wszystkich" – powiedział de Blasio. Dodał, że przymus szczepionkowy jest najlepszym sposobem, aby uniknąć powrotu do zamknięcia gospodarki i twardego lockdownu. Nakaz szczepionkowy w Nowym Jorku wejdzie w życie 27 grudnia – ta data nie jest przypadkowa.

Będzie maksymalnie restrykcyjnie

Szczegóły dotyczące tego, jak przepisy będą wyglądały w praktyce mają być opublikowane 15 grudnia. De Blasio powiedział, że urząd miasta w tym tygodniu rozpoczyna rozmowy z przedsiębiorcami odnośnie tego, jak przepisy mają być skonstruowane. Wiadomo już, że nie będzie żadnych ulg – przepisy nie pozwolą pracownikom na rezygnację ze szczepień poprzez regularne testy, tak jak ma to miejsce w przypadku proponowanego federalnego mandatu dla pracodawców zatrudniających 100 lub więcej pracowników. Każdy pracownik zatrudniony w sektorze prywatnym na terenie Nowego Jorku będzie musiał przyjąć przynajmniej jedną dawkę szczepionki do 27 grudnia. Nie ujawniono, jakie kary zostaną nałożone na firmy, które nie będą egzekwować mandatu - "Częścią życia jest to, że muszą być jakieś konsekwencje" - powiedział de Blasio i dodał, że szczegóły projektu opinia publiczna pozna maksymalnie 15 grudnia.

Ograniczenia też dla najmłodszych

Dzieci w wieku od 5 do 11 lat w Nowym Jorku będą również zobowiązane do okazania dowodu przyjęcia co najmniej jednej dawki szczepionki – bez tego nie będą mogły wejść do restauracji, punktów fitness czy centrów rozrywki – ogłosił burmistrz.

Motywuje Omikron

De Blasio powiedział, że do wprowadzenia nowych restrykcji motywują go trzy powody - pojawienie się wariantu Omicron, nadejście jesienno-zimowej pogody zmuszając ludzi do zgromadzenia się w pomieszczeniach zamkniętych, gdzie transmisja wirusa jest na zdecydowanie wyższym poziomie i nadchodzące święta Bożego Narodzenia. Wejście w życie nakazu jest związane z okresem poświątecznym, w którym ludzie potencjalnie zakażeni po rodzinnych spotkaniach będą chcieli wrócić do pracy.

Prezent dla nowego burmistrza

Sam nakaz wejdzie w życie zaledwie cztery dni przed końcem ośmioletniej kadencji de Blasio. Powiedział on reporterom, że rozmawiał z burmistrzem-elektem Ericiem Adamsem, który obecnie przebywa poza granicami kraju. De Blasio nie chce wypowiadać się w imieniu Adamsa, ale jest przekonany, że nowy burmistrz będzie chciał podążać za radami specjalistów i utrzyma mandat szczepionkowy w mocy po objęciu urzędu.

Biznes komentuje

Szefowa nowojorskiej izby gospodarczej pochwaliła ten ruch. "Nie sądzę, że będzie to problem, jeśli chodzi o prywatne firmy. Większość z ich pracowników jest już zaszczepiona i wymaga tego samego" - powiedziała Helena Natt. Z kolei Kathryn Wylde, prezes i dyrektor generalny Partnerstwa na rzecz Nowego Jorku, grupy biznesowej zrzeszającej pracodawców, twierdzi, że nowojorscy pracodawcy nie są przeciwni mandatom szczepionkowym, ale właściciele biznesów chcą uzyskać więcej informacji na temat tego, jak mandat będzie egzekwowany. „Pracodawcy nie chcą być agentami wykonawczymi” – mówi Wylde. Dodała, że kolejnym problemem jest chaos prawny - w przeciwieństwie do miasta, stan Nowy Jork nie posiada mandatu szczepionkowego dla prywatnych pracodawców, a mandat szczepionkowy administracji Bidena dla pracodawców zatrudniających 100 lub więcej pracowników został wstrzymany przez sąd. „Istnieje obawa o brak koordynacji federalnej, stanowej i miejskiej polityki zdrowotnej. "Protokoły zdrowia publicznego ogólnie, a mandaty szczepionek, powinny być skoordynowane i spójne ze sobą" - twierdzi Wylde.

fk