----- Reklama -----

Luxahaus Konfigurator Drzwi Zewnetrznych

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

02 czerwca 2022

Udostępnij znajomym:

To pytanie zadaje sobie wiele osób. Dlaczego rozkwit gospodarczy miał miejsce akurat w tym czasie, a świat niemal w każdym dziesięcioleciu zmienia się nie do poznania? Dwóch historyków na łamach portalu vox.com wyjaśniło, co tak naprawdę sprawiło, że rewolucja przemysłowa i współczesne życie stały się możliwe.

Historię naszego gatunku można w uproszczeniu podzielić na trzy etapy.

W trakcie pierwszego, który trwał przez większość naszego czasu na Ziemi, od pojawienia się Homo sapiens ponad 300 tysięcy lat temu do około 12 tys. lat temu, ludzie prowadzili w dużej mierze koczowniczy tryb życia, a pożywienie musieli zdobyć podczas polowań. W drugim okresie, trwającym od ok. 10 tys. lat p.n.e. do ok. 1750 r. n.e., niezwykłą popularność zyskało rolnictwo, co pozwoliło na zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego i doprowadziło do powstania miast, miasteczek, a nawet imperiów.

Trzeci okres, w którym wszyscy żyjemy, charakteryzuje się bezprecedensowym stałym wzrostem gospodarczym. Jakość życia zmieniła się bardzo szybko. W Wielkiej Brytanii, w której rewolucja przemysłowa zapoczątkowała tę transformację, PKB na mieszkańca wzrosło o około 40 procent w latach 1700-1800. Między rokiem 1800 a 1900 wzrosło ponad dwukrotnie. A między rokiem 1900 a 2000 wzrosło ponad czterokrotnie.

To, co dziś określilibyśmy mianem skrajnego ubóstwa, jeszcze kilka wieków temu było niemal normalne dla każdego człowieka na Ziemi. W 1820 roku około 94 procent ludzi żyło za mniej niż 2 dolary dziennie. W ciągu następnych dwóch stuleci skrajne ubóstwo drastycznie zmalało; w 2018 roku Bank Światowy szacował, że 8.6 procent ludzi żyło za mniej niż 1.90 dolara dziennie. Zyski nie były wyłącznie ekonomiczne. Przed rokiem 1800 średnia długość życia nigdzie na świecie nie przekraczała 40 lat. Dziś średnia długość życia wynosi około 73 lat. Zmniejszyło się niedożywienie oraz liczba zgonów pośród dzieci.

Co spowodowało tę transformację?

Historycy, ekonomiści i antropolodzy stworzyli długa listę, która wyjaśnia, dlaczego życie ludzkie nagle się zmieniło, poczynając od XVIII-wiecznej Anglii, od uwarunkowań geograficznych, przez formy rządów, po zasady własności intelektualnej i wahania średnich zarobków.

Jednak przez długi czas brakowało jednego źródła, które wyjaśniałoby, porównywało i oceniało tę historię. Do czasu, kiedy ukazała się książka autorstwa Jareda Rubina z Uniwersytetu Chapmana i Marka Koyamy z Uniwersytetu George'a Mason – „How the World Became Rich”, która zawiera kompleksowe spojrzenie na to, co dokładnie zmieniło się, gdy rozpoczął się trwały wzrost gospodarczy, jakie czynniki pomagają wyjaśnić jego początek i które teorie najlepiej oddają sens nowego etapu życia, którego ludzie doświadczają od kilku krótkich stuleci.

Na łamach portalu vox.com ukazał się wywiad dziennikarza Dylana Matthews z Jaredem Rubinem i Markiem Koyama -autorami książki. Prezentujemy fragmenty, aby lepiej zrozumieć historię ludzkości oraz jak doszło to tego, że jesteśmy właśnie w tym miejscu.

Dylan Matthews: Co to jest wzrost gospodarczy?

Jared Rubin: Wzrost gospodarczy ma miejsce, gdy następuje trwały wzrost dobrobytu gospodarczego, który można zmierzyć za pomocą całkowitej liczby dóbr i usług wytworzonych w gospodarce. Świat, jaki znamy dzisiaj, jest bezpośrednim wynikiem wzrostu gospodarczego, który rozpoczął się w Wielkiej Brytanii w XIX wieku, szybko rozprzestrzenił się na część Europy i Ameryki Północnej i od tego czasu trwa nieprzerwanie. Od tego czasu podniósł się poziom życia w Azji Wschodniej, Europie Wschodniej i części Ameryki Łacińskiej. Istnieje realna nadzieja, że jeszcze za naszego życia będzie to kontynuowane w Azji Południowej, na Bliskim Wschodzie i w Afryce Subsaharyjskiej.

Próbujemy wyjaśnić, jak do tego doszło. Dlaczego wzrost nie nastąpił przed XIX wiekiem? Jakie były warunki wstępne, które pozwoliły Wielkiej Brytanii wystartować jako pierwszej? Dlaczego niektóre kraje poszły w ślady Wielkiej Brytanii, a inne nie? Co ta historia może nam powiedzieć o tym, w jaki sposób bogactwo może rozprzestrzeniać się na resztę świata w XXI wieku?

Dylan Matthews: Na początku książki autor napisał "Większość ludzi, którzy kiedykolwiek żyli - przynajmniej przed XX wiekiem - żyła w warunkach bardzo podobnych do tych, w jakich żyją dziś najbiedniejsi na świecie". Jest to częsty punkt wyjścia w historii gospodarczej, ale dla wielu laików jest to raczej nieintuicyjne; ludzie, o których czytamy w starożytnym Rzymie, nie wyglądają jak najbiedniejsi ludzie dzisiaj. Ostatnio pojawiły się nawet stwierdzenia, że średniowiecznym chłopom żyło się lepiej niż amerykańskim robotnikom w XXI wieku. Skąd wiemy, że ludzkość żyła w tak złych warunkach przez tak długi czas?

Mark Koyama: Z pewnością, gdy patrzymy na ruiny rzymskiego Koloseum lub Pompei, albo czytamy o inwestycjach Cycerona w nieruchomości, wygląda to na wyrafinowaną gospodarkę, która generowała znaczny dobrobyt. I w pewnym sensie to wrażenie jest słuszne. Prace takich badaczy, jak Kyle Harper, Peter Temin i Willem Jongman, wskazują, że gospodarka rzymska była wysoce skomercjalizowana i zurbanizowana (jak na standardy przedindustrialne).

Ale to wrażenie jest również mylące. Świat rzymski był niezwykle nierówny, więc nie możemy wnioskować o przeciętnym poziomie życia, czytając o wzorcach konsumpcji senatorów. Ponadto, jak podsumowuje Kyle Harper w książce „The Fate of Rome”, dobrobyt handlowy niósł ze sobą choroby, a wszystkie dowody wskazują na to, że zwykli Rzymianie, być może mieszkający w kamienicach lub insulae, umierali młodo, źle się odżywiali i byli w wysokim stopniu narażeni na choroby epidemiczne.

Przykład średniowiecznego chłopa stanowi interesujący punkt odniesienia. W przeciwieństwie do starożytnego Rzymu, średniowieczna gospodarka (poza miejscowościami takimi jak Florencja) nie była szczególnie skomercjalizowana ani wyrafinowana. Poziom urbanizacji, na przykład w piętnastowiecznej Anglii, był niski. Tak, więc nasze wrażenie byłoby takie, że panowała tam powszechna bieda.

Jednak badania historyków gospodarczych sugerują, że to wrażenie jest błędne przynajmniej w niektórych aspektach. Twierdzenie, że średniowiecznym chłopom żyło się lepiej niż Amerykanom w XXI wieku, jest oczywistym nonsensem. Jednak według takich wskaźników, jak realne zarobki, angielski chłop w 1450 roku był najprawdopodobniej w lepszej sytuacji niż przeciętny Rzymianin. Angielski chłop prawdopodobnie spożywał więcej mięsa i alkoholu, cieszył się większą ilością wolnego czasu i posiadał trwalsze ubrania.

Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy, którą omawiamy w rozdziale piątym naszej książki, były czynniki demograficzne. W świecie rządzonym w dużej mierze przez siły maltuzjańskie wstrząsy takie jak Czarna Śmierć - która zabiła od jednej trzeciej do połowy populacji Europy - oznaczały, że ci, którzy przeżyli, mieli do rozdysponowania całkiem sporo ziemi.

24 history com

Zdj. history.com

Dylan Matthews: Próbujesz wyjaśnić dwie ogólne kwestie związane z trwałym wzrostem gospodarczym, dlaczego zaczął się on w połowie XVIII wieku właśnie w Anglii? Dlaczego trwał tak długo? Ludzie wynaleźli rolnictwo 10 tysięcy lat temu. Dlaczego dopiero po około 9, 8 tys. doprowadziło to do prawdziwego wzrostu gospodarczego?

Jared Rubin: Jest to jedno z kluczowych pytań w całej ekonomii. Najprostsza odpowiedź jest taka, że wzrost gospodarczy nastąpił dopiero wtedy, gdy tempo innowacji technologicznych stało się bardzo trwałe. Bez trwałej innowacji technologicznej żadna jednorazowa poprawa sytuacji gospodarczej nie doprowadzi do trwałego wzrostu (...). Chociaż w okresie przedindustrialnym występowały okresy wzrostu gospodarczego, żadne społeczeństwo nigdy nie przełamało się i nie osiągnęło trwałego. Stało się to dopiero wtedy, gdy ogólne tempo postępu technologicznego stało się na tyle wysokie, że z nawiązką zrównoważyło presję spadkową, jaką wywierał wzrost populacji.

Pytanie brzmi: dlaczego tak długo to trwało? Jest to jedno z głównych pytań, na które próbujemy odpowiedzieć w tej książce. Trwałe innowacje wymagają instytucji, które ograniczają konfiskatę przez rząd (i bardziej ogólnie chronią inne prawa własności). Jednak większość społeczeństw w historii świata była słaba w tym wymiarze.

Trwała innowacyjność wymaga również wartości kulturowych, które wspierają innowacyjność i zachęcają do zrozumienia, jak działa świat. Społeczeństwa, w których praca jest lekceważona, raczej nie doświadczą trwałych innowacji.

Ostatecznie (i ma to znaczenie dla przyspieszenia wzrostu, które obserwujemy od końca XIX do XX wieku) pomaga także ograniczenie liczby posiadanych dzieci. Nie musi to przyczyniać się do innowacji, ale oznacza, że innowacje szybciej przełożą się na wzrost gospodarczy. Większość społeczeństw w historii świata nie posiadała żadnej z tych cech. Musiało upłynąć trochę czasu, aby wszystkie te warunki wstępne połączyły się w jednym narodzie. Ale gdy to się udało, wzrost gospodarczy ruszył z kopyta.

Dylan Matthews: Jak wielokrotnie zauważasz, rewolucja przemysłowa w Anglii nastąpiła po wiekach europejskiej kolonizacji i po tym, jak Anglia i inne narody stworzyły międzynarodowy handel niewolnikami. Wiele teorii rewolucji przypisuje się eksploatacji zasobów Nowego Świata i zniewolonej ludności afrykańskiej kluczową rolę w wyjaśnianiu industrializacji. W swojej książce przedstawiasz raczej zniuansowany pogląd na tę kwestię. Jak te cykle eksploatacji wpłynęły na ostateczny rozwój wzrostu gospodarczego?

Mark Koyama: Historia rozwoju gospodarczego Europy wiązała się z ogromną ilością przemocy i wyzysku. I opowiedzenie tej części historii jest ważne. Błędem byłoby skupienie się wyłącznie na pozytywnych lub łagodnych aspektach wzrostu gospodarczego. (…)

Jared Rubin: Nie ma wątpliwości, że kolonizatorzy odnosili korzyści z wyzysku, a kolonizowani cierpieli. W rzeczywistości powstała obszerna literatura pokazująca, jak trwałe były niektóre z tych skutków dla kolonizowanych. Chodzi jednak o to, czy miało to decydujący wpływ na początek nowoczesnego wzrostu gospodarczego. W tej kwestii jesteśmy mniej optymistyczni.

Z jednej strony, w XVII i XVIII wieku nastąpił rozkwit gospodarki cukrowej, a bawełna stanowiła główny surowiec dla fabryk włókienniczych, które stały się centrum brytyjskiej industrializacji. Uprawy te były produkowane z wykorzystaniem pracy niewolniczej i przymusowej.

Z drugiej strony, dowody na istnienie związku między produktami wyzyskiwanej pracy a innowacjami, które miały kluczowe znaczenie dla początków nowoczesnego wzrostu gospodarczego, są dość słabe.

Nasza książka prowadzi do wniosku, że nie istnieje żadne uniwersalne wyjaśnienie, dlaczego świat stał się bogaty. Kolonizacja prawdopodobnie odegrała pewną rolę, ale przypuszczalnie znacznie większą rolę odegrało utrzymywanie dużej części dawniej skolonizowanego świata w biedzie. Istnieje jednak wiele kluczowych cech początku wzrostu, których nie da się wyjaśnić za pomocą kolonizacji. Przede wszystkim wyjaśnienie, w jaki sposób świat stał się bogaty, wymaga wyjaśnienia, dlaczego tempo zmian technologicznych rosło tak szybko. Mogła ona odegrać pośrednią rolę w tym procesie, ale jest wiele innych przyczyn, na które zwracamy uwagę, a które były znacznie bardziej bezpośrednie i istotne.

Dylan Matthews: Kilku ekonomistów, takich jak Robert Gordon i Thomas Philippon, martwi się, że ostatnie kilkaset lat może być aberracją, a wzrost gospodarczy może teraz ulec spowolnieniu. Czy Twoje badania dają Ci nadzieję na rozwianie tych obaw? A może sprawiają, że wydają się one bardziej uzasadnione?

Jared Rubin: Nie zgadzam się z tymi obawami, choć rozumiem stojącą za nimi logikę. Myślę, że w tej kwestii rozsądni ludzie mogą się nie zgadzać.

Świat stał się bogaty dzięki ogromnemu wzrostowi tempa innowacji technologicznych. Myślę, że historia technologii nauczyła nas, że dopóki innowatorzy będą mieli bodźce do ich wprowadzania, dopóty będą nas zaskakiwać. Nowe innowacje są często niemożliwe do przewidzenia. (...) Trzy dekady temu był to Internet. W ciągu ostatnich dwóch stuleci dokonało się wiele takich przemian dzięki takim wynalazkom, jak telegraf, lokomotywa, samochód, telefon, elektryfikacja, maszyna parowa i wiele innych.

na podst. vox.com

al

----- Reklama -----

VL TRUCKING

----- Reklama -----

Dentysta

----- Reklama -----