----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Władze Chicagowskiego Departamentu Policji poinformowały podległych sobie funkcjonariuszy, że przysługujące im dni wolne od pracy będą ograniczone. Oprócz tego sam proces ubiegania się o odebranie zaległego wolnego będzie bardziej restrykcyjny niż dotychczas - będzie wymagało to zgody przełożonego o randze zastępcy komendanta lub wyższej. Dziennikarze Chicago Tribune twierdzą, że powodem decyzji jest eskalujący konflikt pomiędzy władzami miasta, a jedną z grup zrzeszających policjantów - Fraternal Order of Police(FOP). Chodzi o nakaz szczepionkowy dotyczący wszystkich miejskich pracowników - policjantów także, którzy muszę wypełniać specjalne oświadczenia informujące o statusie szczepień.

Konflikt na noże

Nakaz szczepień lub cotygodniowe testy na własny koszt wydała burmistrz Chicago, ale od samego początku sprzeciwiają się temu różne grupy zawodowe zatrudnione w ramach jednostek podległych urzędowi miasta. Najbardziej zacięta walkę toczą policjanci. W ubiegłym tygodniu Fraternal Order of Police i biuro burmistrz złożyły w tej sprawie dwa pozwy sądowe przeciwko sobie. Ten prawny sparring nastąpił po tym, jak szef FOP, John Catanzara, wielokrotnie apelował do członków organizacji - policjantów, by nie stosowali się do nakazu wydanego przez Lightfoot.

Sąd powiatu Cook pod koniec tygodnia nakazał związkowcowi powstrzymanie się od tego typu aktywności. Miejskie władze w swoim pozwie twierdzą, że Catanzara działa na szkodę społeczną i prowadził nielegalny strajk, paraliżujący działanie służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. W kolejnym pozwie Catanzara domagał i nadal domaga się mediacji – porozumienia w sprawie szczepionkowego nakazu i jego poluzowania, bądź modyfikacji. Argumentuje to tym, że ma po swojej stronie kilkadziesiąt procent chicagowskich policjantów. Stacja CBS nie otrzymała odpowiedzi od policji chicagowskiej, czy wprowadzone ograniczenia mają związek z mandatem szczepionkowym.

Konsekwencje

Chicagowscy publicyści uważają, że weekendowe posunięcie szefów policji dotyczące ograniczenia czasu wolnego dla funkcjonariuszy ma jedno uzasadnienie. Jest wybiegiem mającym zapewnić sprawne funkcjonowanie departamentu na wypadek niedoborów kadrowych spowodowanych buntem w sprawie nakazu szczepień. Ograniczenie dni wolnych nie jest niczym nowym, bo wprowadzano je wcześniej w sytuacjach nadzwyczajnych – m.in. w okresie rekordowo brutalnych weekendów świątecznych.