Pomimo zapewnień, tysiące osób otrzymało mandaty za parkowanie
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Po zamknięciu szkół, restauracji i zapaści gospodarczej we wczesnych tygodniach pandemii, władze Chicago ogłosiły plan wstrzymania wystawiania mandatów, nakładania blokad i odholowywania samochodów w całym mieście jako jeden ze sposobów złagodzenia presji finansowej mieszkańców Chicago.

"Jedyne mandaty, które będą wystawianie, dotyczą sytuacji, w których samochód lub inny pojazd stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Normalne wystawianie pozostałych mandatów powinno zostać zawieszone do 30 kwietnia" - zapowiedziała burmistrz podczas konferencji prasowej 18 marca.

Okazało się, że pomimo tych zapewnień, w tym czasie wystawiono ponad 35,000 mandatów za parkowanie.

"To zdrada, to po prostu absurdalne" - powiedziała Michaela Spence z Bronzeville, która otrzymała mandat parkując w pobliżu gabinetu swojego lekarza w dniu 10 kwietnia i dostała za to mandat w wysokości 70 dolarów. "To stawia ludzi w trudnej sytuacji finansowej w absolutnie najgorszym momencie".

Analiza danych dotyczących parkingów miejskich przeprowadzona przez Chicago Tribune wykazała, że prawie połowę z tych mandatów wydano za przeterminowane parkometry w centrum miasta - naruszenie, które burmistrz Lightfoot wskazała jako zwolnione z kary.

Za kulisami administracja burmistrz oświadczyła, że parkowanie przy wygasłych parkometrach w dowolnym miejscu centralnej dzielnicy biznesowej stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego i dokumentów uzyskanych na podstawie otwartej dokumentacji wynika, iż nakazano kontynuowanie wystawiania mandatów. Jednak opinii publicznej nie poinformowano o tej zmianie taktyki.

W sumie około 70% mandatów w całym mieście wydano z powodów, w stosunku do których burmistrz sugerowała zwolnienie z potencjalnej kary: parking bez aktualnej naklejki miejskiej, wygasłych tablic rejestracyjnych, parkowanie na wygasłych parkometrach, itd.

Jak wynika z analizy miejskich danych, prawie 1 na 5 mandatów został później odrzucony przez Urząd Miasta. Jednak większość ludzi nie wnosiła apelacji i po prostu płaciła naliczone kary.

Chociaż większość mandatów została wypisana w centrum miasta, Chicago Tribune odkryło ponad 13,000 przypadków wystawionych poza centralną dzielnicą biznesową. Mandaty były najczęściej wypisywane w dzielnicach czarnych i latynoskich, społecznościach najbardziej dotkniętych niszczycielskim wpływem koronawirusa na zdrowie i z rekordowo wysoką stopą bezrobocia.

Władze miasta nie odpowiedziały na prośbę o komentarz w tej sprawie. Rzeczniczka urzędu miejskiego zaprzeczyła, iż burmistrz kiedykolwiek powiedziała, że mandaty za parkowanie nie będą wydawane z powodu wygasłych opłat parkometrów lub innych powodów niezwiązanych z bezpieczeństwem.

"Burmistrz Lightfoot nie powiedziała, że będziemy wystawiać mandaty tylko ze względów bezpieczeństwa - powiedziała, że będziemy na pierwszym miejscu stawiać względy bezpieczeństwa. Względy bezpieczeństwa obejmują podwójne parkowanie, blokowanie hydrantów przeciwpożarowych, itd." - poinformowała rzeczniczka Kristen Cabanban.

Ale nagranie audio z konferencji prasowej burmistrz dowodzi, iż Lightfoot dwukrotnie powiedziała, że mandaty będą wystawianie tylko "w związku ze względami bezpieczeństwa". Lightfoot stwierdziła również dwukrotnie, że wyglasłe opłaty parkometrów były rodzajem wykroczenia, którego nie można uznać za zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, chociaż zauważyła, że kierowcy nadal powinni dokonywać odpowiednich opłat.

Burmistrz poinformowała, że będzie naciskać na prywatną firmę parkingową, która jest właścicielem i zarządza miejscami parkowymi, aby poszła w ślady władz miasta.

"Będziemy z nimi współpracować, aby upewnić się, że jedyne mandaty, które będą wystawianie, będą dotyczyć samochodów lub innych pojazdów stanowiących jakiegoś rodzaju zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego" - powiedziała.

Podkreślając zobowiązanie burmistrz, kontroler miasta, Reshma Soni powiedziała: "Ograniczamy wszystkie nasze mandaty parkingowe tylko do pozycji związanych z bezpieczeństwem publicznym".

Gdy zaczęły pojawiać się skargi, że miasto nadal wystawia mandaty, burmistrz nieznacznie zmieniła swój komunikat o egzekwowaniu prawa parkingowego. Zamiast powiedzieć, że mandaty będą wystawianie tylko za naruszenia bezpieczeństwa publicznego, burmistrz powiedziała dziennikarzom w dniu 24 marca, że "nacisk powinien być ograniczony do względów bezpieczeństwa publicznego".

Lightfoot ponownie wskazała na przeterminowane parkometry jako coś, czego nie uważała za zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, chociaż powtórzyła, że kierowcy będą musieli nadal uiszczać w nich opłaty. Dodała, że wiadomość zostanie przekazana Chicago Parking Meters, LLC, prywatnej firmie zajmującej się licznikami.

"Oczywiście musimy nadal rozmawiać z nimi o tym, na co należy kłaść nacisk, ale obywatele powinni wiedzieć, że nie oznacza to darmowych parkingów w tym czasie" - powiedziała Lightfoot. "Więc takie rzeczy, jak hydranty przeciwpożarowe, blokowanie kluczowych wejść do budynków, stanowią kwestie, na które chcemy, aby był położony nacisk, zamiast parkometrów".

Trzy dni później władze miasta napisały pismo zalecające firmie wystawianie mandatów za przeterminowane parkometry w centrum miasta ze skutkiem natychmiastowym. Zaprzeczało to temu, co zostało przekazane opinii publicznej, ale mieszkańcy Chicago nie zostali poinformowani o tej zmianie.

Zgodnie z pismem z 27 marca, miasto uznało naruszenia dotyczące parkowanie w całej centralnej dzielnicy biznesowej za zagrożenie bezpieczeństwa ze względu na znajdujące się tam udogodnienia.

"Dostęp do biur rządowych, szpitali i hoteli nie może być utrudniony przez nielegalne parkowanie, co obejmuje miejsca przy parkometrach" - stwierdza list podpisany przez Jennie Huang Bennett, dyrektor finansową miasta. "Policja, straż pożarna i inne osoby udzielającej pierwszej pomocy i pełniące podstawowe funkcje związane z bezpieczeństwem publicznym nie mogą napotykać na utrudnienia w wykonywaniu swoich obowiązku z powodu jakiegokolwiek rodzaju nielegalnego parkowania w tych strefach".

W efekcie władze miasta sugerowały, że pojazd zaparkowany na opłaconym liczniku stwarza mniejsze zagrożenie niż ten zaparkowany przy wygasłym.

JM