Przy dźwiękach gitary
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Zdj.Tadeusz Prejzner: Od lewej Zbigniew Pliciński i Leszek Starczewski

W sobotni wieczór 7 listopada 2020 roku w Art Gallery Kafe w Wood Dale odbył się niepowtarzalny koncert Zbigniewa Plicińskiego, połączony z prezentacją poezji Leszka W. Starczewskiego. Obydwaj znani chicagowskiej Polonii, przedstawili program zatytułowany „Zapach kobiety”. Zbyszek zaśpiewał ulubione przeboje z lat 80-tych, między innymi: Seweryna Krajewskiego, Budki Suflera, Felicjana Andrzejczaka, Stana Borysa, Piotra Szczepanika, Maryli Rodowicz, Czesława Niemena, Lady Pank, Bułata Okudżawy, Włodzimierza Wysockiego... Natomiast Leszek zachwycił publiczność swoimi wierszami, często z satyrycznym podtekstem.

Licznie zgromadzona publiczność z przyjemnością wysłuchała dobrze zaaranżowanego programu i wykonania. Zbyszek nie tylko pokazał walory swego głosu, ale również profesjonalną grę na gitarze, z którą nie rozstaje się od lat szkolnych, a przy różnych okazjach wielokrotnie powtarzał: „Z gitarą nigdy się nie rozstaję i gram dla przyjemności, a każda okazja jest dobrą okazją. Gram nawet dla moich klientów z firmy ubezpieczeniowej, jeśli o to poproszą”.

W Chicago Zbyszek Pliciński nawiązał kontakty z wieloma artystami. Do 1995 roku mieszkał w stanie New York, gdzie nie odczuł integracji środowisk kulturalnych. Natomiast, stwierdził, że „…tu Polacy są bardziej zbliżeni do siebie i Polonia jest bardziej zorganizowana”. Kontynuując rozmowę powiedział, że jego muzycznymi idolami są: Bob Dylan, Leonard Cohen, Seweryn Krajewski, Andrzej Sikorowski, Bułat Okudżawa. Dla niego są to prawdziwi artyści, ponieważ „oni, piszą teksty, muzykę, i tworzą ponadczasowe oraz nieśmiertelne utwory - ballady”.

Zbyszek Pliciński i Leszek Starczewski poznali się 5 lat temu z inicjatywy Wiecha – właściciela Art Gallery Kafe – w celu współpracy artystycznej. Już wielokrotnie występowali razem, łącząc muzykę, piosenkę i poezję. Zbyszek nie tylko gra i śpiewa, ale również komponuje muzykę do wierszy polonijnych poetów, zamieniając je w piękne piosenki. Już od 3 lat jest związany z Grupą Poetycką ARKA, dla której opracowuje podkład muzyczny na comiesięczne Poetyckie Biesiady w Alibaba Retro w Chicago.    

Wiatr Sowizdrzał

Zimno się zrobiło naraz, wietrzyk powiał chłodem
i w badylach suchych zagrał nutkę mimochodem...
I zabrzmiało nad dachami i w piszczałkach ulic,
że niedługo sroga zima śniegiem świat otuli...

Lecz do zimy nam została jeszcze dobra chwila,
bo właściwie to dopiero jesień się zaczyna
i wokoło sypią złotem i czerwienią liście,
i o białym puchu jeszcze wcale nikt nie myśli...

Ach ty wietrze, co obiegasz świat trzy razy na dzień,
wszyscy wiedzą, żeś sowizdrzał, i że szukasz wrażeń...
Leć kochany, graj na skrzypkach, nieś jesienne wiersze...
A pogoda...? Zobaczymy, co przyniesie jeszcze...

                                                 Leszek W. Starczewski

Opr. Elżbieta Chojnowska

Zdj. Tadeusz Prejzner