----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Piloci z grup akrobacyjnych Navy Blue Angels i Thunderbirds wykonają loty pokazowe nad największymi amerykańskimi miastami. Cel? Wyraz wsparcia i podziękowania medykom, pielęgniarkom i pracownikom służby zdrowia, którzy codziennie walczą z epidemią koronawirusa ratując zdrowie i życie ludzi. Akcja o nazwie „Operation America Strong” narodziła się w Pentagonie z inicjatywy żołnierzy i ludzi służących w armii. Program zainaugurował prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump.

„Jestem podekscytowany, że mogę to zakomunikować - w najbliższych tygodniach niesamowite zespoły Air Force Thunderbirds i Navy Blue Angels będą wykonywać pokazy lotnicze nad największymi miastami Ameryki. Robimy to, aby oddać hołd pracownikom opieki zdrowotnej – medykom, pielęgniarkom i ratownikom, którzy na co dzień walczą z epidemią koronawirusa. To sygnał dla wszystkich Amerykanów, aby pozostali czujni podczas epidemii…” – powiedział Trump.

Nad Ameryką będą latać wspomniane już 2 zespoły, ale nad Chicago pojawi się jeden - Navy Blue Angels. Grupa mająca bazę na Florydzie ma zaplanowane trasy nad 13 największymi miastami - oprócz Wietrznego pojawi się m.in. nad Jacksonville, Detroit i Indianapolis. Dla pilotów Thunderbirds zarezerwowana jest zachodnia i południowa część kraju. Maszyny będą mogli podziwiać np. mieszkańcy San Diego, Los Angeles i San Francisco. Na chwilę obecną nie wiadomo, kiedy samoloty z Navy Blue Angels pojawią się nad Chicago.

Jak można się domyślać, będą takie miejsca, gdzie obie grupy połączą siły i stworzą wspólny pokaz – dojdzie do tego na przykład nad Waszyngtonem i Nowym Jorkiem. To nie plotki – po raz pierwszy od trzech lat, na początku tego tygodnia dwa zespoły latały razem nad Pensacolą, w związku z tym można uznać, że akcja „Operation America Strong” już się rozpoczęła.

Oprócz pierwotnego celu, jakim jest okazanie wsparcia lekarzom i pracownikom służby zdrowia, loty akrobacyjne mają jeszcze jeden – demonstrację siły i sprawności amerykańskiego lotnictwa, a także pokazanie jedności narodowej. Pytanie, które prędzej czy później musi się pojawić – ile to kosztuje? Washington Post szacuje, że przynajmniej 60,000 dolarów za godzinę lotu eskadry. W związku z tym wielu ludzi krytycznie podchodzi to tej inicjatywy twierdząc, że te środki znacznie bardziej przydałyby się służbie zdrowia np. na zakup testów na koronawirusa i sprzętu szpitalnego.

FK