----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Dziesiątkom osób postawiono zarzuty po weekendowych protestach, które po raz kolejny przerodziły się w brutalne rozruchy. Policja i protestujący starli się w centrum Chicago w sobotę wieczorem, w wyniku czego 17 funkcjonariuszy zostało rannych, a 24 osoby aresztowano.

Organizatorzy protestów żądają przeprosin od policji, która według nich swoim zachowaniem doprowadziła do tego, że pokojowa manifestacja zamieniła się w brutalne rozruchy.

Nie – odpowiada policja

Szef CPD, David Brown, bronił w poniedziałek działań swoich podwładnych mówiąc, że stał z nimi ramię w ramię i był świadkiem tego, co się tam wydarzyło.

„Chcę wyraźnie powiedzieć, że weekendowe przeobrażenie się pokojowego wiecu w brutalny protest nie jest normą. Większość protestów przebiega pokojowo. Departament policji będzie nadal robić wszystko, co w naszej mocy, aby chronić prawa pokojowych demonstrantów. Ale nie będziemy stać z boku, gdy ludzie zaczną łamać prawo”- powiedział Brown podczas konferencji prasowej.

Sobotnie popołudnie

W sobotę po południu w Millennium Park odbyła się demonstracja wzywająca do zlikwidowania wydatków na policję, zorganizowana przez takie grupy jak Good Kids Mad City, Increase The Peace i March For Our Lives Chicago.

Nieco później doszło do zaostrzenia sytuacji między policją a demonstrantami przy Michigan Avenue i Wacker Drive.

Policja w Chicago udostępniła nagranie z monitoringu, pokazujące demonstrantów wyjmujących parasole i zakładających poncza w ramach przygotowań do zaostrzenia charakteru wiecu. W dalszej części nagrania widać, jak jeden z uczestników protest kilkukrotnie uderza deską skatebordową policjanta w głowę

Wśród kilkudziesięciu zatrzymanych osób są: 25-letni Jeremy Johnson oskarżony został o pobicie policjanta, 24-letni mężczyzna oskarżony o uderzenie policjanta w twarz megafonem, 24-letnia Nicoline Arlet oskarżona o kradzież, czyli wyrwanie kamery przypiętej do munduru policjanta, czy 18-letnia Elena Chamorro oskarżona o pobicie policjanta.

Aktywiści twierdzą, że to policja ich zaatakowała

„Chcę, żeby CPD, Lori Lightfoot i wszyscy inny wiedzieli, że to nas nie odstrasza, tylko nas wzmacnia. Będziemy walczyć codziennie, jeśli będziemy musieli” - powiedziała aktywistka India Jackson.

W wystąpieniu telewizyjnym w niedzielę burmistrz Lightfoot powiedziała, że kontrola nad zasadniczo pokojowym protestem została przejęta przez inne grupy: „To, co widzieliśmy w miastach w całym kraju, nie tylko w Chicago, to ciągła fala protestów. Zdecydowana większość z nich była pokojowa, ale widzieliśmy również ludzi, którzy wmieszali się w te pozornie pokojowe wiece i rozpoczęli walkę".

RJ