----- Reklama -----

Luxahaus Konfigurator Drzwi Zewnetrznych

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

23 lutego 2022

Udostępnij znajomym:

CTA, miejska spółka zarządzająca transportem publicznym w Chicago chce stworzyć całkowicie elektryczną flotę autobusową. Ma do tego dojść do 2040 roku. Obecnie w zasobach CTA jest 11 autobusów elektrycznych, a 14 kolejnych ma pojawić się na ulicach w tym roku. Reszta z liczącej ponad 1,800 sztuk floty to diesle – maszyny zasilane olejem napędowym. Pierwsze dwa autobusy elektryczne wyjechały na chicagowskie ulice w 2014 roku.

"Przez prawie dekadę CTA było na czele procesu przechodzenia na technologię autobusów elektrycznych. Jestem dumny z postępów, jakie poczyniliśmy, ale przed nami jeszcze długa droga" - powiedział prezes CTA Dorval Carter w komunikacie prasowym.

Autobusy to nie wszystko

Celem modernizacji jest nie tylko wymiana obecnej floty, ale także wprowadzenie unowocześnień - w tym sprzętu do ładowania - niezbędnych do obsługi całkowicie elektrycznej floty w siedmiu miejskich hangarach autobusowych i zakładzie mechaniczno-konserwacyjnym na południu miasta.  

Wiadomo, gdzie pojadą nowe maszyny

Nowe elektryczne autobusy mają w pierwszej kolejności kursować na trasach łączących South i West Side, które "historycznie były obciążone problemami związanymi z jakością powietrza". Obecnie E-busy kursują na trasie linii nr 66 w Chicago - łączącej Austin z Near West Side i Navy Pier.

W innych miejscach nie elektryczne, a wodorowe

Większość amerykańskich miast decyduje się na zakup autobusów elektrycznych w celu zmniejszenia emisji spalin do atmosfery. Z tego schematu wyłamało się MTD (The Champaign-Urbana Mass Transit District) – publiczny przewoźnik, który odpowiada za komunikację w regionach Champaign, Urbana i Savoy. W 2020 roku zarząd spółki zamówił dwa autobusy… wodorowe. Ma je dostarczyć spółka New Flyer. Nowe maszyny mają długość 60 stóp – 18 metrów. Za napęd odpowiada wodór, który zasila pojazdy energią odpowiadającą zapasom baterii o pojemności 1100 kWh. Producent zapewnia, że zasięg pojazdu to 300 km. Nad zwykłym elektrobusem bateryjnym ten wodorowy ma dużą przewagę - nie wymaga długiego ładowania, a zapewnia większy zasięg. Na chwilę obecną nie wiadomo, kiedy autobusy zostaną dostarczone przewoźnikowi. Autobusy napędzane wodorem kursują już po drogach Santa Ana w Kalifornii – także wyprodukowała jest firma New Flyer.

fk

----- Reklama -----

VL TRUCKING

----- Reklama -----

Dentysta

----- Reklama -----