----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

19 grudnia 2017

Udostępnij znajomym:

Konkurs Szopek Krakowskich

10 grudnia w chicagowskiej restauracji “Lutnia” odbyła się wieczerza wigilijna Towarzystwa Przyjaciół Krakowa. Punktem kulminacyjnym świątecznego spotkania było ogłoszenie wyników dziewiątej już edycji konkursu na najładniejsze szopki krakowskie, który w tym roku został przeprowadzony w czterech kategoriach wiekowych.

“Jesteśmy bardzo zadowoleni, że już po raz dziewiąty odbył się Konkurs Szopki Krakowskiej w Chicago. Zgłoszonych do oceny zostało siedem szopek. Prace muszą spełniać pewne wymogi. Muszą być zachowane architektoniczne szczegóły z Krakowa, a więc strzeliste wieże i inne elementy krakowskiej architektury. Musi być żłóbek bożonarodzeniowy i jakieś inne elementy krakowskie oraz polskie. To są nasze wymogi. Te szopki, które zostały zgłoszone do konkursu, klasyfikujemy z uwzględnieniem kategorii wiekowej autorów, bo trudno jest porównać szopkę pięciolatka z szopką dla przykładu młodzieżową” – powiedziała podczas ogłoszenia wyników prezes TPK Jolanta Grocholska.

W tym roku do oceny w kategorii wiekowej 5-9 lat została zgłoszona jedna praca. Jej autorkami są siostry Nikola i Wiktoria Snarskie, które debiutują w konkursie. Ich praca została nagrodzona. W grupie wiekowej 10-12 lat do konkursu zostały zgłoszone cztery prace. Pierwsze miejsce zajęła Wiktoria Zaręba. Na drugim miejscu sklasyfikowane zostały szopki Anny Lind oraz Daniela i Moniki Miętusów, a trzecie miejsce zdobyła praca Natalii Galińskiej. W gronie młodzieżowych twórców nagrodę otrzymała Veronika Tkaczyk, a wśród dorosłych Beata Garbacz. W ufundowanie nagród zaangażował się Konsulat Generalny RP, który został głównym sponsorem imprezy. Nagrody książkowe ufundowała księgarnia “Polonia” oraz TPK.

“Szopkę robiłam ponad cztery miesiące. Ukończyłam pracę w ubiegłym tygodniu. Wszystkie ozdoby, świecidełka, perełki są przyklejone ręcznie. Postaci Lajkonika, krakowiaka i krakowianki przywiozłam z Krakowa, gdzie byłam w tym roku na wycieczce z polską szkołą. Przywiozłam stamtąd herby Krakowa, architektonicznie moja szopka jest wzorowana na Kościele Mariackim. Są dwie wieże z trzecią w środku. Nad szopką łopocze flaga Polski i Krakowa“ – powiedziała o swojej pracy Veronika Tkaczyk, uczennica szkoły św. Maksymiliana Kolbe w Wietrznym Mieście.

“Pragnę bardzo serdecznie pogratulować i podziękować wykonawcom szopek oraz ich rodzicom, dziadkom i nauczycielom, którzy propagują i promują tę inicjatywę, bo ten konkurs trwa. Dzisiaj zakończyliśmy edycję roku 2017, ale ja już zapowiadam kolejny, dziesiąty już konkurs, do udziału w którym zapraszamy zarówno dzieci, młodzież jak i dorosłe osoby” – powiedziała gospodyni wieczerzy Jolanta Grocholska prosząc o rozpropagowanie tej informacji.

Po rozdaniu nagród liczna grupa gości, w której był między innymi konsul generalny Piotr Janicki uczestniczyła w wieczerzy wigilijnej. Opłatki konsekrował krakowianin, ks. Mirosław Kulesza, który zaprosił zgromadzonych do wspólnej modlitwy i złożył uczestnikom kolacji świąteczne życzenia.

Chicagowski konkurs został zainicjowany przez właściciela restauracji “Lutnia” Marka Pieprzyka, który kilkanaście lat temu sprowadził do Chicago pierwszą szopkę, a dziewięć lat temu wyszedł z propozycją do Towarzystwa Przyjaciół Krakowa, aby wspólnie zorganizować coś na wzór krakowskiej imprezy bożonarodzeniowej.

“Sam jestem właścicielem największej na świecie kolekcji szopek krakowskich. Równie liczną kolekcję ma chyba jedynie Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie.

Jako mały krakus z krwi i kości przechodząc przez rynek zawsze zatrzymywałem się przy restauracji Hawełka. Tam zawsze w witrynie była wystawiona piękna, duża szopka krakowska. Kiedy zostałem właścicielem restauracji “Lutnia” w Chicago, pomyślałem, dlaczego u mnie w czasie świąt taka szopka nie może być wyeksponowana i reklamować moją restaurację. Sprowadziłem pierwszą szopkę. Klienci zauważyli, że na zewnątrz widać szopkę, ale przydałby się również w środku tak sympatyczny widok. Zwróciłem się do Krakowa i kupiłem siedem szopek, a później jeszcze kilka. Jestem dumny z tego, że moi amerykańscy klienci przychodzą do restauracji i zachwycają się naszymi szopkami. Często nie wiedzą, co to jest. Myślą, że chińskie pałace. W głowie im się nie mieści, że Kraków słynie z szopek. Moją kolekcję uzupełniają szopki będące owocem naszego chicagowskiego konkursu, który tak jak już wspomniałem, prowadzimy wspólnie z Towarzystwem Przyjaciół Krakowa od 9 lat”.

Towarzystwo Przyjaciół Krakowa działa w Chicago już ponad 20 lat. W swoich szeregach skupia mieszkańców Grodu Kraka i sympatyków kulturalnej stolicy Polski. Przez wiele lat Towarzystwo organizowało Wielki Bal Karnawałowy. Obecnie sztandarową imprezą organizacji obok bożonarodzeniowego konkursu jest wrześniowa parada jamników gromadząca na czerwonym dywanie ponad pięćdziesiąt czworonogów. Długoletnią historię mają także organizowane przez Tadeusza Żaczka listopadowe “Zaduszki jazzowe”, które gromadzą liczną grupę muzyków z Polski i Chicago.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor