Wizyta w punkcie szczepień? Nie będzie konsekwencji w pracy
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Chicagowscy radni podejmują działania na rzecz ochrony pracowników. Tym razem chodzi o tych, którzy zgodnie z harmonogramem powinni przyjąć szczepionkę, ale nie mogę tego zrobić ze względu na obowiązki zawodowe i możliwe negatywne konsekwencja w pracy. Zgodnie z nowym rozporządzeniem współtworzonym przez burmistrz Lori Lightfoot, takie osoby nie będą musiały obawiać się zwolnienia z pracy, degradacji, obniżki pensji i innych tego typu działań ze strony pracodawcy.

Na początku pandemii chicagowska Rada Miasta przyjęła podobne rozporządzenie, ale wówczas chodziło o konsekwencje związane z samym zakażeniem. Pracownicy z Chicago podlegali ochronie w momencie skierowania ich na kwarantannę bądź izolację po kontakcie z osobą chorą. W tych przypadkach także nie groziły im żadne wymienione wyżej konsekwencje.   

We wtorek miejska komisja odpowiedzialna za prawa pracownicze pozytywnie zaopiniowała szczepionkowy projekt przedstawiony przez Lori Lightfoot. Radni jednogłośnie opowiedzieli się za tym pomysłem. Dzięki temu zgodnie z prawem każdy pracownik będzie mógł wykonać szczepienie zgodnie z obowiązującą w danym czasie fazą, bez obawy o konsekwencje zawodowe. Pracownicy nie będą mogli wymagać od pracowników, aby ci wybierali się do punktów szczepień wyłącznie poza godzinami pracy. Mogą to robić w godzinach pracy, dodatkowo zgodnie z nowym rozporządzeniem otrzymają za ten czas normalne wynagrodzenie. Nie ma też wymogu brania zwolnienia chorobowego – to także jest zagwarantowane w projekcie.

„W przypadku osób, które stosują się do zaleceń służb sanitarnych, pracodawcy nie powinni podejmować żadnych działań odwetowych, które mogłyby naruszać podstawowe prawa pracownicze. Nie ma znaczenia, czy chodzi o pozostanie w domu z powodu choroby, noszenie maseczki czy poświęcenie czasu na podanie niezbędnej, ratującej życie szczepionki. Będziemy chronić tych pracowników” – zapewnia burmistrz Lori Lighfoot.

Brak zgody

Komisarz ds. Biznesu i Ochrony Konsumentów Rosa Escareno stwierdziła, że „większość pracodawców prawdopodobnie nie będzie wymagać od swoich pracowników szczepienia”. Rozporządzenie chroni również takie osoby. Nawet w tego typu sytuacji pracodawcy muszą zgodzić na szczepienie pracowników w godzinach pracy na takich samych zasadach – odpłatnie, bez konsekwencji natury dyscyplinarnej, bez wykorzystywania przysługującego im urlopu.

„Jedynym sposobem wyjścia z tej pandemii są powszechne szczepienia. Musimy zrobić wszystko co w naszej mocy, aby ułatwić pracę pracownikom, zwłaszcza najsłabszym, którzy muszą otrzymać tę szczepionkę. To zarządzenie właśnie to zapewni. Zagwarantuje, że żaden pracownik nie będzie musiał wybierać między utrzymaniem pracy a otrzymaniem szczepionki COVID-19” - mówiła Escareno w przemowie do chicagowskich radnych. Dodała też, że większość firm z terenu Chicago dobrze traktuje pracowników i nie zabrania im wizyt w punktach szczepień w godzinach pracy. Pracodawcy, którzy nie będą respektować nowych przepisów muszę liczyć się z grzywną wynoszącą od $1,000 do $5,000.

fk