Żniwo pandemii
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Szacuje się, że w związku z pandemią koronawirusa zamkniętych zostało około 4,400 firm w rejonie Chicago. 2,400 z nich prawdopodobnie już nigdy nie zostanie otwartych.

Mieszkańcy Chicago od miesięcy obserwowali, jak w oknach ich ulubionych kawiarni i okolicznych barów pojawiały się tabliczki z napisami "na sprzedaż", "na wynajem". Pandemia koronawirusa zmusiła szacunkowo 4,400 firm w rejonie Chicago do zamknięcia, a właściciele ok. 2,400 z nich twierdzą, że już nigdy nie zostaną one ponownie otwarte.

Opublikowane w środę dane zostały opracowane przez platformę Yelp. Wynika z nich, że w skali kraju od marca ponad 132,500 firm zostało zamkniętych na stałe lub tymczasowo. Liczba tymczasowych zamknięć zmniejsza się w całym kraju w miarę ponownego uruchamia stanowych gospodarek, ale rośnie liczba zamknięć na stałe, stanowiąc 55% wszystkich zamkniętych firm.

Rejon Chicago to czwarty pod względem ilości zamknięć wśród obszarów miejskich w kraju, po Los Angeles, Nowym Jorku i San Francisco.

Restauracje i handel detaliczny ucierpiały najbardziej w naszym rejonie. Z danych Yelp wynika, że od 1 marca zamknięto ponad 800 restauracji i 700 sklepów detalicznych. Ponad 550 z tych restauracji i 420 sklepów nie zostanie już ponownie otwartych. Inne sektory, w których na stałe zniknęło ponad 350 firm, obejmują usługi kosmetyczne, domowe i finansowe.

Liczby mogą nadal rosnąć w miarę wzrostu nowych przypadków zachorowań na koronawirusa. Chicago już teraz ponownie wprowadza zniesione wcześniej ograniczenia. Od piątku miasto ograniczać będzie zajęcia fitness prowadzone w budynkach do maksymalnie 10 osób i zakazuje świadczenia usług osobistych wymagających zdjęcia masek, takich jak golenie czy usługi kosmetyczne. Bary, które nie oferują jedzenia, nie będą mogły już serwować alkoholu w pomieszczeniach.

Los wielu firm w Chicago i całym kraju, zależy od wytycznych dotyczących ponownego otwarcia i tego, czy będą w stanie działać i przestrzegać obowiązujących ograniczeń. Niewiele małych firm posiada wystarczającą ilość kapitału umożliwiającą przetrwanie epidemii.

"Te małe firmy naprawdę cierpią" - powiedziała Tanya Triche Dawood, wiceprezes i radca prawny w Illinois Retail Merchants Association. "Wpływ jest prawdziwy. Możesz nie widzieć znaku 'zamknięte' na oknie, ale to nie znaczy, że nie mają one kłopotów".

JM