Chcą powrotu pomników Kolumba
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Przedstawiciele włoskiej mniejszości mieszkającej na terenie metropolii chicagowskiej chcą ponownego ustawienia na cokołach pomników Krzysztofa Kolumba. Z takim apelem zwrócili się do miejskich władz. Twierdzą, że w ubiegłym roku miasto złamało wieloletnią umowę i dobre obyczaje usuwając monumenty w wyniku protestów środowisk związanych z ruchem Black Lives Matter.  

Ron Onesti, który jest przewodniczącym „Joint Civic Committee of Italian Americans”, czyli jednej z największych organizacji zrzeszających włoską mniejszość, twierdzi, że aktywiści niedawno znaleźli porozumienie zawarte w 1973 roku z zarządem chicagowskich parków, które jasno stwierdza, że pomniki Kolumba znajdujące się do niedawna w Arrigo Park i Columbus Plaza nie mogły zostać usunięte. Mimo że rzekoma umowa miała dotyczyć wspomnianych dwóch, to trzeci pomnik Kolumba także zniknął, w dodatku jako pierwszy. Był zlokalizowany w Grant Park.

Onesti twierdzi, że dezinformacja, która jest powszechnie znana na temat Kolumba – głównie ta związana z ludobójstwem, w zdecydowanej większości jest nieprawdziwa, a na temat samej osoby odkrywcy trzeba organizować spotkania, by młodzi ludzie mieli na ten temat obiektywną wiedzę i sami mogli wyrobić sobie własne zdanie.

Reakcja

Wywołany do tablicy zarząd chicagowskich parków odniósł się do sprawy. W przesłanym oświadczeniu urzędnicy stwierdzili, że „dokonują przeglądu umowy dotyczącej pomników Kolumba”, dodając, że „pomniki zostały tymczasowo usunięte ze względów bezpieczeństwa publicznego”. Stacja NBC 5 skontaktowała się z biurem burmistrz Lightfoot w sprawie wspomnianego porozumienia, ale do dnia dzisiejszego nie otrzymała odpowiedzi.

Powody

Decyzję o usunięciu pomników podjęła burmistrz Chicago po ubiegłorocznych protestach związanych z ruchem Black Lives Matter. Był to gorący okres związany z zamordowaniem George’a Floyda, a rykoszetem oberwał także Kolumb. Według protestujących włoski podróżnik, odkrywca i kolonizator jest odpowiedzialny za ludobójstwo i wyzyskiwanie rdzennych mieszkańców obu Ameryk. Niektóre pomniki – m.in. ten w Grant Park, były dewastowane przez demonstrantów. Lori Lightfoot podjęła wówczas decyzję o całkowitym usunięciu monumentów z przestrzeni miejskiej. Wszystkich trzech. Współpracownicy burmistrz Lori Lighfoot poinformowali po całym zamieszaniu, że pomniki są usuwane tymczasowo… do odwołania. „Usunięcie pomników było odpowiedzią na manifestacje, które były groźnie i niebezpieczne nie tylko dla aktywistów, ale również policjantów” – przekazało w ubiegłym roku biuro prasowe ratusza.

fk