----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Pandemia koronawirusa pozbawiła wiele rodzin dobytku całego życia i stałego zatrudnienia, a brak płynności finansowej jest dla wielu z nich utrapieniem do dnia dzisiejszego. Tego problemu nie mieli ci, którzy pracują w administracji publicznej i są opłacani z publicznych pieniędzy. Wynagrodzenia dostawali na czas, a teraz dodatkowo otrzymają rekordowo wysokie podwyżki. Nie wszyscy mogą liczyć na takie udogodnienia - szczęściarzami są radni Chicago, których portfele niebawem będą znacznie grubsze.

To już oficjalna informacja, bo decyzję o podwyżce pensji chicagowskich radnych podejmowali… chicagowscy radni. Wzrostowi pensji sprzeciwiło się 6 polityków, 44 było za. Wzrost wynagrodzeń o 5.5% w 2022 roku sprawi, że najlepiej opłacani z nich otrzymają roczną pensję wynoszącą ponad 130 tys. dolarów - więcej o ponad $6,700. Dziennikarze wyliczyli, że tak duża podwyżka ostatni raz została uchwalona 15 lat temu.

Jak działa ten mechanizm?

Przedstawiciele Rady Miasta podejmują taką decyzję każdego roku, bo zgodnie z przyjętymi regulacjami prawnymi wysokość pensji oblicza się na podstawie wskaźnika cen towarów i usług konsumenckich CPI. Takie rozporządzenie weszło w życie w 2006 roku, ale nie zawsze oznaczało podwyżkę. Mimo wszystko na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat pensje członków RM wzrosły drastycznie – z poziomu $98,125 w 2006 roku do obecnego, wynoszącego w skrajnym przypadku poziomu $123,504. Na temat przyszłorocznej podwyżki radni mogli decydować do środy 15 września. Nie w drodze głosowania, a złożenia sprzeciwu, a chętnych do tego nie było zbyt wielu - tylko 6 polityków nie wyraziło zgody na podwyżki. Pensje wzrosną więc od 1 stycznia przyszłego roku.

Kto powiedział nie?

Na wyższe pensje nie zgodzili się m.in.: George Cardenas (12. dzielnica), Raymond Lopez (15. dzielnica), Silvana Tabares (23. dzielnica) i trójka radnych z południowo-zachodnich dzielnic - Felix Cardona, Gilbert Villegas i Matt Martin. Pozostali członkowie RM – w sumie 44 osoby – zgodzili się na podwyżki pensji.

Prawo nie jest doskonałe?

Sposób przyznawania podwyżek dla radnych i formuła uzależniania ich od wskaźnika CPI jest krytykowana od wielu lat. Komentatorzy sceny politycznej pokazując niedoskonałość tej metody odwołują się do urzędu burmistrza Chicago, którego pensja nie ulega stopniowym podwyżkom. Burmistrz Lori Lightfoot zarabia obecnie $216,210, a pensja włodarza miasta nie zmieniła się od 2006 roku. Ostatni raz podwyżki płac na tym stanowisku zostały wprowadzone w 2002 roku, kiedy w ratuszu rządził Richard M. Daley. Kolejnym punktem odniesienia mają być wynagrodzenia w sektorze prywatnym - dla wielu zjadaczy chleba wyższe pensje radnych to cios w plecy, bo w chicagowskim sektorze prywatnym płace wzrosły o około 3 procent na przestrzeni ostatniego roku.

Obecne zarobki radnych

Najgorzej opłacanym radnym jest Marty Quinn, który reprezentuje 13. dzielnicę. Według danych urzędu miasta Quinn zarabia $109,812. Najwyższe wynagrodzenie otrzymuje w sumie 31 radnych - $123,504. Pozostałych 18 członków rady otrzymuje pensje pomiędzy tymi wartościami. Chicagowska rada miasta ma 50 przedstawicieli.

fk