W piątek Iran ogłosił otwarcie Cieśniny Ormuz dla wszystkich komercyjnych statków. Wiadomość wstrząsnęła rynkami finansowymi – ceny ropy naftowej spadły o ponad 10 procent, a główne indeksy giełdowe na Wall Street poszły w górę. Entuzjazm jest jednak przedwczesny – analitycy zwracają uwagę na istotne zastrzeżenia w irańskim ogłoszeniu.
Koniec miesięcy napięcia
„Przejście dla wszystkich statków handlowych przez Cieśninę Ormuz ogłaszamy jako całkowicie otwarte" – napisał w piątek irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi na platformie X. Niemal natychmiast zareagował prezydent Donald Trump, który na Truth Social oznajmił: „Iran właśnie ogłosił, że Cieśnina Ormuz jest w pełni otwarta i gotowa do pełnego przejścia. Dziękuję!".
Cieśnina Ormuz – wąskie gardło między Zatoką Perską a Morzem Arabskim – to jeden z najważniejszych szlaków energetycznych na świecie. Przepływa przez nią około 20 procent światowych dostaw ropy i gazu. Od wybuchu wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem pod koniec lutego cieśnina była faktycznie zablokowana: irańskie siły atakowały cywilne tankowce i minowały część akwenu. Skutki odczuły przede wszystkim kraje azjatyckie, które znalazły się na skraju poważnych niedoborów paliwa.
Zawieszenie broni i dyplomatyczny wyścig z czasem
Ogłoszenie otwarcia cieśniny to część wysiłków na rzecz zakończenia konfliktu. Tydzień temu USA i Iran uzgodniły 15-dniowy rozejm. W piątek rano weszło też w życie 10-dniowe zawieszenie broni w Libanie, które ma wygasić konflikt Izrael-Hezbollah grożący storpedowaniem rozmów z Teheranem. Trump zapewnia, że obie strony są bardzo blisko zawarcia porozumienia. Negocjatorzy USA i Iranu wymieniają wiadomości, a po załamaniu się bezpośrednich rozmów w Islamabadzie w miniony weekend możliwe jest nowe spotkanie twarzą w twarz.
Rynki reagują gwałtownie
Reakcja rynków była natychmiastowa. Cena ropy Brent – globalnego benchmarku – spadła o ponad 10 procent, do 88,92 dolara za baryłkę. Amerykańska ropa WTI staniała o 11 procent, do 81,08 dolara. To pierwszy raz od ponad miesiąca, gdy ceny zbliżają się do poziomów sprzed eskalacji konfliktu. W samym tylko kwietniu ropa WTI staniała już o 20 procent, choć nadal jest o ponad 40 procent droższa niż na początku roku.
Spółki naftowe traciły na wartości: akcje Exxon Mobil spadły o ponad 5 procent, Chevron o ponad 4 procent, a ConocoPhillips o blisko 6,5 procent. Za to szeroki rynek świętował – indeks S&P 500 zyskał 1,3 procent, a Nasdaq Composite wzrósł o 1,6 procent, notując trzynasty z rzędu dzień wzrostów – najdłuższą taką serię od 1992 roku.
Eksperci studzą nastroje
Mimo rynkowej euforii analitycy zalecają ostrożność. „Szczegóły mają znaczenie" – powiedziała w rozmowie z finansowym portalem Barron's Helima Croft z RBC Capital Markets. „Rynek wycenia pełne wznowienie przepływu, ale wielu armatorów i ubezpieczycieli może nie spieszyć się z powrotem, skoro Iran ma ostatnie słowo w kwestii przejścia".
Kluczowy jest bowiem zapis w irańskim komunikacie: statki mają pływać wyłącznie „skoordynowaną trasą" wyznaczoną przez irańską organizację portów i żeglugi morskiej. Oznacza to obowiązkowy objazd trasą bliższą irańskim wybrzeżom, koordynowany z irańską marynarką wojenną. Do tego dochodzą miny, które nadal zalegają na dnie cieśniny.
„Otwarcie cieśniny na papierze i faktyczne przepływanie przez nią statków to dwie zupełnie różne rzeczy" – stwierdził Brett Erickson z Obsidian Risk Advisors. „Kapitanowie i firmy żeglugowe podejmują decyzje w oparciu o bezpieczeństwo załogi, nie dyplomatyczne ogłoszenia".
Dodatkowym czynnikiem niepewności jest czas: cieśnina jest oficjalnie otwarta tylko na czas trwania zawieszenia broni, które wygasa 22 kwietnia – choć może zostać przedłużone. W Zatoce Perskiej kumuluje się tymczasem około 100 tankowców z blisko 165 milionami baryłek ropy, czekających na możliwość przepłynięcia do Azji.
Długa droga do normalności
Ekonomista Mohamed El-Erian podsumował sytuację trzeźwo: „Wiadomość o otwarciu cieśniny jest z pewnością bardzo korzystna dla rynków, ale długoterminowe pytanie dotyczy trwałej niezawodności bezpiecznej i swobodnej żeglugi".
Świat odetchnął, ale na prawdziwe rozluźnienie przyjdzie jeszcze poczekać.