Są tanie w użytkowaniu, pozwalają szybko pokonać krótkie dystanse i często stanowią wygodną alternatywę dla samochodu czy komunikacji miejskiej. Nie chodzi więc o to, by z nimi walczyć, lecz by korzystać z nich rozsądnie. Coraz więcej danych wskazuje jednak, że pod względem bezpieczeństwa wypadają gorzej niż zarówno rowery, jak i motocykle, a przepisy i świadomość użytkowników nie zawsze nadążają za ich rosnącą popularnością.
Analiza tysięcy wypadków wykazała, że osoby poruszające się na hulajnogach elektrycznych (ang. e-scooters) były ponad trzykrotnie bardziej narażone na urazowe uszkodzenie mózgu niż motocykliści. Częściej niż motocykliści i rowerzyści doznawały również uszkodzeń naczyń krwionośnych oraz obrażeń narządów wewnętrznych. Jedynie pod względem złamań kości użytkownicy e-skuterów wypadali nieco lepiej.
Powód wydaje się tkwić przede wszystkim w konstrukcji pojazdu. Niewielkie koła znacznie gorzej radzą sobie z nierównościami nawierzchni. Dziura w jezdni, wysoki krawężnik czy nawet leżąca gałąź mogą nagle zatrzymać przednie koło. Efekt bywa gwałtowny – kierujący zostaje wyrzucony do przodu i często uderza głową o asfalt.
Znaczenie ma także sposób jazdy. Na takiej hulajnodze elektrycznej kierowca stoi wyprostowany, ma wyżej położony środek ciężkości, a bardzo czuły układ kierowniczy sprawia, że łatwiej stracić równowagę podczas nagłego skrętu lub hamowania.
Wielu użytkowników lekceważy podstawowe zasady bezpieczeństwa. Kask wciąż pozostaje wyjątkiem, choć właśnie urazy głowy należą do najczęstszych i najgroźniejszych następstw wypadków z udziałem tych pojazdów.
Zwrócono również uwagę na różnice między kobietami i mężczyznami. Kobiety częściej odnosiły ciężkie obrażenia, co może wynikać między innymi z konstrukcji wielu modeli, projektowanych z myślą o osobach wyższych. W efekcie kierownica nie zawsze znajduje się na optymalnej wysokości, zwiększając ryzyko urazów klatki piersiowej podczas zderzenia.
Elektryczne hulajnogi są coraz popularniejszym, wygodnym i ekologicznym środkiem transportu, ich użytkownicy powinni jednak pamiętać, że niewielkie rozmiary nie oznaczają niewielkiego ryzyka.