Ojciec nastolatka, który we wrześniu 2024 roku zastrzelił cztery osoby w liceum Apalachee High School w stanie Georgia, został skazany na 15 lat więzienia. To pierwsza w historii tego stanu sprawa, w której rodzic został uznany za winnego morderstwa drugiego stopnia w związku z masową strzelaniną dokonaną przez własne dziecko.
55-letni Colin Gray usłyszał wyrok dwa dni po tym, jak jego 16-letni syn Colt Gray został skazany na dożywotnie więzienie bez możliwości warunkowego zwolnienia za zabójstwo dwóch uczniów i dwóch nauczycieli.
Prokuratura domagała się dla ojca aż 80 lat więzienia. Sędzia Nicholas Primm wymierzył jednak znacznie łagodniejszą karę, podkreślając, że przestępstwa, za które skazano Colina Graya, nie przewidywały obowiązkowego wymiaru kary pozbawienia wolności.
Jednocześnie zaznaczył, że zaniedbania ojca doprowadziły do niewyobrażalnej tragedii.
„Ta strata jest ogromna. Muszę jednak odróżnić pańskie czyny od działań pańskiego syna i jego świadomego zamiaru zabijania” – powiedział sędzia po wysłuchaniu poruszających zeznań rodzin ofiar.
Dał synowi karabin, z którego później zabijał
Śledczy ustalili, że Colin Gray podarował synowi karabin typu AR-15, mimo że chłopak od dłuższego czasu wykazywał niepokojące zachowania i fascynował się masowymi strzelaninami.
Podczas rozprawy prokuratorzy przedstawili m.in. replikę ściany z pokoju nastolatka. Znajdowało się na niej miejsce poświęcone sprawcy masakry w liceum w Parkland na Florydzie z 2018 roku.
Zdaniem prokuratury był to jeden z wielu wyraźnych sygnałów ostrzegawczych.
Obrońca Colina Graya argumentował natomiast, że jego klient nie miał tylu powodów do niepokoju, co rodzice sprawcy szkolnej strzelaniny w Michigan. Wnioskował o karę 10 lat więzienia i 10 lat nadzoru kuratorskiego, podkreślając, że była to pierwsza tego typu sprawa w Georgii.
Coraz częściej odpowiadają także rodzice
Sprawa Colina Graya wpisuje się w nowy trend amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Coraz częściej prokuratorzy próbują pociągać do odpowiedzialności także rodziców nieletnich sprawców masowych strzelanin, jeśli ich zaniedbania mogły przyczynić się do tragedii.
Kilka miesięcy przed procesem w Georgii podobny wyrok zapadł w stanie Michigan. Jennifer i James Crumbley zostali skazani na kary od 10 do 15 lat więzienia po uznaniu ich za winnych nieumyślnego spowodowania śmierci czterech uczniów. Sąd uznał, że nie zabezpieczyli odpowiednio broni oraz zignorowali wyraźne sygnały świadczące o pogarszającym się stanie psychicznym ich syna.
Obrońca Colina Graya argumentował, że jego klient nie miał tylu powodów do niepokoju, co rodzice sprawcy szkolnej strzelaniny w Michigan. Wnioskował o karę 10 lat więzienia i 10 lat nadzoru kuratorskiego, podkreślając, że była to pierwsza tego typu sprawa w Georgii.
Wyrok dla Colina Graya może stać się kolejnym ważnym precedensem w sprawach dotyczących odpowiedzialności rodziców za dostęp dzieci do broni i za ignorowanie sygnałów mogących zapowiadać przemoc.