Jeszcze kilka lat temu studia z informatyki uchodziły za niemal gwarancję dobrze płatnej pracy. Dziś sytuacja zaczyna się zmieniać. Rekrutacja na stanowiska dla początkujących programistów wyraźnie wyhamowała, ponieważ część zadań coraz częściej wykonują narzędzia oparte na sztucznej inteligencji. Jednocześnie na amerykańskich uczelniach rośnie zainteresowanie kursami AI – nie tylko wśród przyszłych informatyków, ale także studentów biologii, muzyki, filozofii czy nauk humanistycznych.
Coraz więcej szkół wyższych dochodzi do wniosku, że podstawowa znajomość sztucznej inteligencji stanie się równie ważna jak umiejętność czytania, pisania czy matematyki.
„Musimy sprawić, by wiedza o AI była dostępna dla wszystkich” – mówi Peter Stone, kierownik wydziału informatyki na University of Texas w Austin. Jego zdaniem każdy absolwent, niezależnie od kierunku studiów, powinien posiadać podstawowe kompetencje związane ze sztuczną inteligencją.
AI już nie tylko dla informatyków
Uczelnie szybko dostosowują swoją ofertę do nowych oczekiwań studentów oraz rynku pracy. Pracodawcy coraz częściej pytają kandydatów o doświadczenie z narzędziami AI, niezależnie od tego, czy aplikują na stanowiska w biznesie, edukacji, marketingu czy medycynie.
Virginia Commonwealth University uruchomił specjalizację z AI skierowaną do studentów spoza informatyki. Purdue University wprowadził obowiązkowy element edukacji związany ze sztuczną inteligencją dla wszystkich studentów. Na Harvardzie studenci pierwszego roku podczas zajęć z pisania poznają działanie dużych modeli językowych oraz dyskutują o problemach takich jak prawa autorskie, dezinformacja i etyka AI. Z kolei Ohio State University wymaga od studentów zdobycia praktycznych kompetencji związanych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Jednocześnie na wielu uczelniach pojawiają się nowe kierunki studiów oraz programy magisterskie poświęcone wyłącznie AI.
Informatyka traci popularność, ale wydziały mają pełne ręce pracy
Paradoksalnie, mimo spadku liczby studentów informatyki, wykładowcy tych wydziałów są dziś bardziej zajęci niż kiedykolwiek.
Na Northwestern University jeszcze przed premierą ChatGPT zainteresowanie zajęciami z informatyki było tak duże, że często brakowało miejsc. Wówczas większość studentów widziała w programowaniu prostą drogę do wysokich zarobków.
Obecnie liczba osób rozpoczynających studia informatyczne zaczęła maleć. Zamiast tego coraz więcej studentów innych kierunków zapisuje się na kursy związane z AI i uczeniem maszynowym. Uniwersytet uruchamia nowy kierunek poświęcony sztucznej inteligencji oraz upraszcza wymagania wstępne, aby zajęcia były łatwiej dostępne dla osób bez doświadczenia programistycznego.
Wydział informatyki planuje również zatrudnienie kolejnych wykładowców, ponieważ zainteresowanie kursami pozostaje bardzo wysokie.
Zmiany zachodzą także poza wydziałami technicznymi. Szkoła muzyczna Northwestern oferuje już certyfikat łączący muzykę i sztuczną inteligencję.
AI wkracza do muzyki, biologii i sztuki
Najnowsze dane National Student Clearinghouse Research Center pokazują, że liczba studentów kierunków informatycznych na czteroletnich uczelniach spadła tej wiosny o ponad 8 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Stało się to w czasie, gdy zmniejszyła się także liczba ofert pracy dla programistów.
Jednocześnie gwałtownie wzrosło zainteresowanie podstawami programowania wspieranego przez AI wśród studentów innych specjalności.
Dla muzyków sztuczna inteligencja staje się narzędziem ułatwiającym edycję nagrań czy tworzenie ścieżek perkusyjnych. Na Eastern Mennonite University studenci muzyki, sztuk wizualnych, teatru i mediów cyfrowych będą uczyć się razem z przyszłymi matematykami, informatykami i inżynierami.
Profesor Benjamin Guerrero, który współprowadzi nowe zajęcia, uważa, że AI jest kolejnym etapem rozwoju technologii w sztuce.
„W mojej ocenie sztuczna inteligencja nie jest bardziej rewolucyjna niż kiedyś gramofon, radio, metronom, syntezator czy komputer” – mówi.
Jeszcze do niedawna studenci biologii, fizyki czy innych kierunków STEM musieli uczyć się programowania od podstaw, aby analizować duże zbiory danych. Dziś sztuczna inteligencja znacznie obniża próg wejścia i pomaga wykonywać zadania, które wcześniej wymagały miesięcy nauki.
Nie wszyscy jednak patrzą na ten trend bez obaw.
Murtaza Ali z University of Washington, zajmujący się badaniami nad edukacją informatyczną, zwraca uwagę, że nadmierne poleganie na AI może sprawić, iż absolwenci przestaną rozumieć fundamenty własnej dziedziny.
Jak podkreśla, kiedy użytkownik prosi AI o napisanie kodu, narzędzie nie tylko wykonuje zadanie, ale również przejmuje proces analizowania problemu. W efekcie student może otrzymać gotowe rozwiązanie, nie zdobywając wiedzy potrzebnej do samodzielnego rozwiązywania podobnych problemów w przyszłości.
Uczelnie przyspieszają tempo zmian
Eksperci podkreślają, że tempo, w jakim szkoły wyższe dostosowują programy nauczania do rozwoju sztucznej inteligencji, jest wyjątkowo szybkie jak na środowisko akademickie.
Paul LeBlanc z Harvard Graduate School of Education uważa, że żadna organizacja nie jest dziś w stanie w pełni nadążyć za rozwojem technologii, jednak uczelnie starają się reagować znacznie szybciej niż jeszcze kilka lat temu.
Szczególnie sprawnie działają community colleges, które mogą uruchamiać krótkie kursy bez skomplikowanych procedur akredytacyjnych. Jedna z uczelni w rejonie Kansas City rozpoczęła nawet zajęcia z tzw. „vibe coding”, podczas których osoby bez doświadczenia uczą się tworzyć działające programy przy pomocy AI.
Virginia Commonwealth University skrócił proces przygotowywania nowych kursów z około półtora roku do zaledwie kilku miesięcy, a niektóre programy powstają nawet w ciągu kilku tygodni.
Jednocześnie wykładowcy podkreślają, że studenci wykorzystują sztuczną inteligencję w bardzo różny sposób. Dla jednych jest to narzędzie wspierające przyszłą karierę zawodową, dla innych inspiracja do rozważań filozoficznych czy badań naukowych.
Studentka kompozycji muzycznej Althea Pappas interesuje się pytaniami o granice między sztuczną inteligencją a życiem oraz o to, kiedy można mówić o stworzeniu nowej formy inteligencji.
Z kolei Makenzie Stovall, studiująca biologię i planująca zostać neurologiem, fascynuje się próbami odtworzenia działania ludzkiego mózgu przez systemy AI.
„Skoro chcę pomagać ludziom jak najlepiej wykorzystywać możliwości ich mózgu, to dlaczego nie miałabym jednocześnie studiować sztucznej inteligencji?” – pyta studentka.