Różnorodność jest jedną z największych cech wyróżniających ludzkość. Choć różnimy się wyglądem, charakterem czy pochodzeniem, z punktu widzenia genetyki jesteśmy do siebie zaskakująco podobni. Naukowcy szacują, że wszyscy ludzie mają wspólne aż 99,9 proc. swojego DNA.
Dla porównania bonobo i szympansy – najbliżsi krewni człowieka w świecie zwierząt – dzielą z ludźmi około 98,8 proc. genów. To pokazuje, że nawet niewielkie różnice w materiale genetycznym mogą przekładać się na ogromne różnice w budowie organizmu, funkcjonowaniu czy zachowaniu.
Geny odgrywają również kluczową rolę w naszym zdrowiu. Według amerykańskiego National Institutes of Health (NIH), dziewięć z dziesięciu najczęstszych przyczyn zgonów w Stanach Zjednoczonych – z wyłączeniem śmierci w wyniku wypadków – ma związek z czynnikami genetycznymi. Nawet drobne różnice w DNA mogą sprawić, że dwie osoby będą zupełnie inaczej reagować na tę samą chorobę lub leczenie.
W XXI wieku medycyna coraz śmielej wykorzystuje wiedzę o ludzkim genomie. Ogromny przełom przyniosło zakończenie Projektu Poznania Ludzkiego Genomu (Human Genome Project), który w dużej mierze zakończył sekwencjonowanie ludzkiego DNA. Dzięki temu lekarze mogą dziś badać noworodki pod kątem wielu chorób genetycznych, stosować terapie oparte na modyfikacji genów, a dietetycy coraz częściej opracowują jadłospisy dopasowane do indywidualnych predyspozycji genetycznych pacjentów. Wielu ekspertów uważa, że właśnie genetyka będzie wyznaczać kierunek rozwoju medycyny w najbliższych dekadach.
Liczby nie kłamią
- 20 tysięcy – szacunkowa liczba ludzkich genów.
- 12 milionów – tyle osób do 2022 roku poddało analizie swoje DNA za pośrednictwem firmy 23andMe.
- 2003 rok – zakończenie głównego etapu Projektu Poznania Ludzkiego Genomu.
- 110 miliardów mil – na taką odległość rozciągnęłoby się DNA jednego człowieka, gdyby rozwinąć wszystkie jego cząsteczki i połączyć je w jedną nić.