----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

28 lipca 2026

Udostępnij znajomym:

Powrót dzieci do szkoły w tym roku będzie dla wielu amerykańskich rodzin jeszcze większym wyzwaniem finansowym. Z najnowszej analizy organizacji The Century Foundation oraz Groundwork Collaborative wynika, że ceny szkolnych artykułów i produktów do przygotowywania lunchów wyraźnie wzrosły w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Autorzy raportu szacują, że koszt typowego zestawu szkolnych przyborów – obejmującego m.in. zeszyty, pudełka na lunch i fiszki – jest obecnie o blisko 8 proc. wyższy niż przed rokiem. Jeszcze bardziej podrożało przygotowywanie szkolnych posiłków – przeciętny lunch kosztuje dziś o 11 proc. więcej niż w 2025 r.

Według wyliczeń przeciętna rodzina wyda w tym roku około 4 tys. dolarów na jedno dziecko, z czego około 175 dolarów przypadnie na szkolną wyprawkę, a blisko 3800 dolarów na przygotowywanie lunchów przez cały rok szkolny.

„To drugie co do wielkości sezonowe zakupy w roku, zaraz po Bożym Narodzeniu. W tym roku wielu rodziców odczuje je wyjątkowo boleśnie” – powiedziała Lindsay Owens, dyrektor wykonawcza organizacji Groundwork Collaborative.

Zeszyty, pudełka na lunch i żywność drożeją najszybciej

Największe podwyżki dotyczą zarówno podstawowych artykułów szkolnych, jak i produktów, które codziennie trafiają do dziecięcych lunchboxów.

Wśród szkolnych przyborów najbardziej podrożały:

  • zeszyty – 4,92 dol. (wzrost o 23 proc.),
  • fiszki (index cards) – 3,86 dol. (wzrost o 22 proc.),
  • kleje w sztyfcie – 7,68 dol. (wzrost o 7,6 proc.).

Jeszcze większe podwyżki widać w produktach spożywczych:

  • pudełko na lunch – 18,91 dol. (o 27 proc. drożej),
  • borówki – 4,89 dol. (o 48 proc. drożej),
  • chleb do kanapek – 4,36 dol. (o 22 proc.),
  • sok jabłkowy – 4,14 dol. (o 20 proc.),
  • krakersy w kształcie zwierzątek – 6,49 dol. (o 15,7 proc.).

Cła i droższy transport napędzają ceny

Autorzy analizy wskazują, że jednym z głównych powodów wzrostu cen są wyższe amerykańskie cła na importowane towary. Większość szkolnych artykułów – od długopisów i markerów po zeszyty i kleje – produkowana jest poza Stanami Zjednoczonymi, dlatego nowe taryfy celne bezpośrednio wpływają na ich ceny.

Na podwyżki zwracają uwagę także sami producenci. Firma Newell Brands, właściciel marek Sharpie i Elmer's, już wcześniej zapowiedziała wzrost cen, argumentując to znacznym wzrostem kosztów związanych z cłami.

Podobne stanowisko zajęła firma Logitech, produkująca m.in. klawiatury i słuchawki komputerowe. Jej dyrektor finansowy Matteo Anversa poinformował w maju, że zaostrzenie polityki celnej wymusiło „znaczące” podwyżki cen na rynku amerykańskim.

Droższa energia również odbija się na kosztach produkcji. Firma Acco Brands, do której należą m.in. marki Mead, Five Star i Trapper Keeper, poinformowała, że wzrost cen ropy związany z konfliktem z Iranem podniósł koszty działalności, co przełożyło się na wyższe ceny dla konsumentów.

Coraz więcej rodzin zadłuża się przed początkiem roku szkolnego

Rosnące wydatki sprawiają, że wiele rodzin ma problem z sfinansowaniem szkolnych zakupów. Z badania przeprowadzonego przez Credit Karma wśród ponad tysiąca rodziców wynika, że 45 proc. z nich spodziewa się zaciągnąć dług, aby pokryć koszty związane z powrotem dzieci do szkoły.

Jednocześnie analiza firmy Deloitte pokazuje, że połowa rodzin planuje ograniczyć inne domowe wydatki, aby móc kupić dzieciom wszystko, czego potrzebują na nowy rok szkolny.

„Rodzice zrobią wszystko, aby zapewnić dzieciom podstawowe szkolne wyposażenie. Nic więc dziwnego, że ograniczają własne wydatki, by ich dzieci miały wszystko, czego potrzebują” – podsumowała Lindsay Owens.

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor