----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

04 sierpnia 2026

Udostępnij znajomym:

Administracja federalna planuje dalsze ograniczanie dostępu do aborcji, także w stanach, które chronią to prawo na mocy własnych przepisów. Takie deklaracje padły podczas prywatnej rozmowy telefonicznej z liderami religijnymi, w której uczestniczył pełniący obowiązki prokuratora generalnego USA Todd Blanche.

Rozmowę zorganizowało Biuro Wiary przy Białym Domu (White House Faith Office) we współpracy z organizacją Intercessors for America. Według nagrania opublikowanego później w Internecie Blanche przyznał, że cofanie rozwiązań wprowadzonych za administracji Joe Bidena trwa dłużej, niż oczekiwano. Zapewnił jednak, że Departament Sprawiedliwości współpracuje z federalnymi agencjami zdrowia, Białym Domem i zespołem prezydenta, aby doprowadzić do sytuacji, w której skutki wyroku Dobbs staną się – jak to ujął – „trwałe w każdym stanie”.

Co zmienił wyrok Dobbs

Wyrok Sądu Najwyższego w sprawie Dobbs v. Jackson Women's Health Organization z 2022 roku uchylił precedens Roe v. Wade, kończąc konstytucyjną ochronę prawa do aborcji na poziomie federalnym. Odtąd o dopuszczalności zabiegu decydują poszczególne stany, a nie prawo ogólnokrajowe.

Mimo zaostrzenia przepisów w wielu stanach konserwatywnych liczba wykonywanych aborcji w USA nie spadła. Dużą rolę odegrały aborcja farmakologiczna, sprzedaż leków przez Internet oraz tzw. shield laws obowiązujące w stanach chroniących lekarzy wysyłających leki pacjentkom mieszkającym tam, gdzie aborcja jest zakazana.

W 2023 roku administracja Bidena na stałe zniosła obowiązek osobistego odbioru mifepristonu – jednego z dwóch leków stosowanych przy aborcji farmakologicznej. Administracja Trumpa pozostawiła te przepisy bez zmian, co wywoływało krytykę środowisk przeciwnych aborcji.

Możliwe ograniczenia wysyłki leków

Podczas rozmowy padła zapowiedź nowych restrykcji dotyczących przesyłania tabletek aborcyjnych pocztą. Blanche mówił o przygotowywaniu rozwiązań, które miałyby uniemożliwić stanom i organizacjom wysyłanie leków do miejsc, gdzie obowiązuje zakaz aborcji.

Nie sprecyzował jednak, czy administracja zamierza wykorzystać ustawę Comstock z 1873 roku – od dawna nieegzekwowane prawo, które część środowisk konserwatywnych chciałaby zastosować do zakazania wysyłki leków i sprzętu medycznego związanego z aborcją.

Departament Sprawiedliwości przekazał mediom, że wypowiedzi Blanche'a zostały wyrwane z kontekstu i dotyczyły wyłącznie przesyłek leków aborcyjnych, a nie szerszego rozszerzania federalnej kontroli nad stanami.

Warto jednak zauważyć, że podczas przesłuchania przed Senatem Blanche wypowiadał się znacznie ostrożniej. Zapowiadał jedynie, że priorytetowo zajmie się kwestią mifepristonu i rozważy przegląd obowiązujących przepisów dotyczących jego wysyłki pocztą.

Nominacja pod presją

Nagranie rozmowy ujawniono w momencie, gdy Senat rozpatruje nominację Blanche'a na stanowisko prokuratora generalnego. Jego kandydatura z trudem przeszła przez senacką Komisję Sądownictwa po ponad tygodniowym opóźnieniu spowodowanym sprzeciwem części republikańskich senatorów.

Republikanie dysponują w Senacie większością 53 głosów, jednak wypowiedzi Blanche'a mogą utrudnić zdobycie poparcia umiarkowanych senatorów Susan Collins z Maine i Lisy Murkowski z Alaski, które wielokrotnie opowiadały się za zachowaniem dostępu do aborcji.

Demokraci uznali ujawnione nagranie za dowód, że administracja Donalda Trumpa przygotowuje kolejne kroki zmierzające do ograniczenia dostępu do aborcji w skali całego kraju. Z kolei organizacje pro-life przyjęły te deklaracje jako potwierdzenie kontynuacji działań rozpoczętych po wyroku Dobbs.

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor