Administracja federalna wprowadziła w drugiej połowie lipca nowy system ceł importowych, obejmujący ponad 60 partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych. Zmiana zastąpiła dotychczasową tymczasową dopłatę w wysokości 10 proc.
Dwa poziomy stawek
Nowe przepisy różnicują stawki celne w zależności od tego, czy dany kraj wprowadził i egzekwuje przepisy zakazujące importu towarów wytwarzanych z użyciem pracy przymusowej.
- 10 proc. zapłacą kraje, które taki zakaz już wprowadziły lub zobowiązały się go wdrożyć. Na tej liście znalazły się m.in. Argentyna, Bangladesz, Kambodża, Kanada, Ekwador, Salwador, Gwatemala, Honduras, Indie, Indonezja, Jordania, Malezja, Meksyk, Pakistan, Sri Lanka, Trynidad i Tobago oraz Wielka Brytania.
- 12,5 proc. obejmie ponad 30 krajów, które takich regulacji nie wdrożyły – wśród nich Chiny, Australię, Brazylię, Chile, Kolumbię, Kostarykę, Hongkong i Filipiny.
Przedstawiciel handlowy USA Jamieson Greer podkreślił, że Stany Zjednoczone od blisko stu lat egzekwują zakaz importu towarów powstałych z pracy przymusowej i oczekują podobnych działań od partnerów handlowych. Zaznaczył też, że celem nowej polityki jest poprawa warunków pracy na świecie oraz wyrównanie zasad konkurencji handlowej.
Indie otrzymały niższą, 10-procentową stawkę po tym, jak uchwaliły ustawę zakazującą importu produktów wytwarzanych z pracy przymusowej.
Odrębnie, kilka dni wcześniej administracja nałożyła na Kanadę cło w wysokości 50 proc., tłumacząc tę decyzję zarzutami o dyskryminację wobec amerykańskich towarów.
Czego mogą dotyczyć zmiany cen
Opracowanie dziennikarzy The New York Post wskazuje pięć kategorii produktów, w których klienci mogą zauważyć wzrost cen w najbliższym roku:
Odzież – znaczna część odzieży sprzedawanej w USA pochodzi z importu, głównie z Wietnamu, Chin i Bangladeszu. Te dwa ostatnie kraje objęte są najwyższą, 12,5-procentową stawką.
Elektronika – Chiny są największym dostawcą telefonów i innych urządzeń mobilnych do USA, a także znaczącej części importu elektroniki, w tym laptopów i podzespołów. Meksyk z kolei dostarcza m.in. kable, przewody oraz sprzęt telekomunikacyjny.
Żywność i napoje – kawa z Brazylii, objętej stawką 12,5 proc., może zdrożeć. Kanada jest ważnym dostawcą przetworzonej żywności – pieczywa, mięsa, olejów roślinnych i warzyw – a przy cle na poziomie 50 proc. wzrosty mogą dotyczyć m.in. wołowiny, wieprzowiny, niektórych owoców morza i syropu klonowego.
Materiały budowlane i wyposażenie domów – Kanada dostarcza do USA drewno budowlane, gips, aluminium i stal, a Meksyk – cement, stal, szkło, płytki i armaturę. Chiny z kolei są ważnym źródłem oświetlenia, okuć, podłóg, szafek i sprzętu AGD.
Samochody – Meksyk jest największym źródłem importowanych do USA pojazdów pod względem wartości, wyprzedzając Japonię, Koreę Południową, Kanadę i Niemcy. Cła mogą dotyczyć modeli takich marek jak GM, Ford, Stellantis, Toyota, Nissan, Volkswagen czy Audi, produkowanych w Meksyku, a także kanadyjskich zakładów wytwarzających SUV-y, ciężarówki i podzespoły silnikowe.
źródło: New York Post