To dość zagmatwany temat. Jeśli jednak poświęcimy kilka minut na przeczytanie tego tekstu, pozwoli lepiej zrozumieć coś, co większość z nas czuje intuicyjnie: że podatki są wysokie, ale trudno powiedzieć dokładnie, ile naprawdę wynoszą.
Po zakończeniu sezonu rozliczeń podatkowych wielu z nas ma już całkiem jasny obraz tego, ile oddaje fiskusowi. Problem w tym, że najczęściej patrzymy tylko na jedną część systemu — podatek dochodowy. A to dopiero początek.
Podatki, których nie widać
W Stanach Zjednoczonych część podatków jest oczywista, widzimy je w rocznym rozliczeniu. Ale inne płacimy właściwie codziennie, często nawet tego nie zauważając.
To przede wszystkim:
- podatek od nieruchomości
- podatek od sprzedaży (sales tax)
- podatki pośrednie (excise taxes), „ukryte” w cenach produktów
I właśnie dlatego powstało pojęcie „tax burden” — całkowitego obciążenia podatkowego. Pokazuje ono nie stawki podatków, ale jaki procent dochodu mieszkańcy oddają w różnych formach.
To ważne rozróżnienie.
Uwaga: te liczby nie są tym, czym się wydają
Jeśli w zestawieniu pojawia się liczba 3,77% dla podatków od sprzedaży w Illinois, nie oznacza to, że taka jest stawka podatku przy kasie. W wielu miejscach przekracza ona 9%.
Te 3,77% oznacza coś innego: przeciętnie tyle z dochodu mieszkańców „znika” rocznie na ten typ podatku.
Dlaczego tak mało? Bo:
- nie cały dochód wydajemy na zakupy objęte tym podatkiem
- część wydatków (np. czynsz czy wiele usług) go nie obejmuje
- a dane są uśrednione dla całego stanu
Podobnie wygląda sytuacja z podatkiem dochodowym. W Illinois jego nominalna stawka wynosi ok. 4,95%, ale w zestawieniu pojawia się ok. 2,40% — bo to średni udział w dochodach mieszkańców, uwzględniający ulgi, odliczenia i różne poziomy zarobków.
Ważne zastrzeżenie: to nie są wszystkie podatki
Jest jeszcze jeden istotny szczegół: dane te obejmują tylko podatki stanowe i lokalne. Nie uwzględniają podatków federalnych, które każdy rozlicza osobno. W praktyce oznacza to, że rzeczywiste, całkowite obciążenie podatkowe jest wyższe niż podawane wartości.
Gdzie w tym wszystkim jest Illinois?
Według zestawienia WalletHub, Illinois znajduje się w ścisłej czołówce stanów o najwyższych obciążeniach podatkowych.
- 45. miejsce na 50 stanów (czyli 6. od końca)
- łączne obciążenie: 9,92% dochodu mieszkańców
Na pierwszy rzut oka może to nie wyglądać dramatycznie. Problem w tym, z czego ta liczba się składa.
Dlaczego w Illinois „boli bardziej”?
Struktura podatków w Illinois wygląda tak:
- podatek od nieruchomości — 3,75% dochodu
- podatek od sprzedaży i akcyzy — 3,77%
- podatek dochodowy — 2,40%
To właśnie pierwsze dwa elementy robią różnicę.
Podatek dochodowy jest stosunkowo umiarkowany. Ale property tax należy do najwyższych w kraju i sales tax jest wyraźnie odczuwalny przy codziennych zakupach. I to ich połączenie sprawia, że całkowite obciążenie rośnie.
Dlaczego statystyki nie pasują do rzeczywistości?
Tu pojawia się najczęstsze pytanie — i najwięcej frustracji.
Bo jeśli ktoś płaci np. 4–6 tysięcy dolarów rocznie podatku od małego mieszkania, to trudno uwierzyć, że to tylko „3,75% dochodu”.
I rzeczywiście, dla wielu mieszkańców — zwłaszcza w rejonie Chicago — realne obciążenie jest wyższe. Dlaczego więc statystyka pokazuje mniej?
Bo to średnia dla całego stanu. Obejmuje jednocześnie:
- osoby bez nieruchomości
- mieszkańców tańszych regionów
- osoby o bardzo wysokich dochodach
W efekcie powstaje liczba poprawna statystycznie, ale niekoniecznie oddająca doświadczenie konkretnego mieszkańca.
Co z tego wynika?
„Tax burden” dobrze pokazuje różnice między stanami.
Ale nie zawsze oddaje to, co widzimy na własnych rachunkach.
A w Illinois — szczególnie w rejonie Chicago — te rachunki często mówią same za siebie.
To teraz, po tym długim wstępie, porównajmy obciążenia w różnych stanach (z wykluczeniem podatków federalnych):
NAJNIŻSZE OBCIĄŻENIA
- Alaska — 4.92%
- New Hampshire — 5.38%
- Tennessee — 6.21%
- Florida — 6.27%
- Delaware — 6.28%
- South Dakota — 6.38%
- Wyoming — 6.70%
- North Dakota — 7.02%
- Idaho — 7.04%
- Oklahoma — 7.05%
- Arizona — 7.24%
- Montana — 7.29%
- South Carolina — 7.49%
- Colorado — 7.56%
- Texas — 7.69%
- North Carolina — 7.81%
- Missouri — 7.84%
- Alabama — 7.93%
- Michigan — 7.98%
- Wisconsin — 8.12%
- Georgia — 8.15%
- Nebraska — 8.16%
- Virginia — 8.26%
- Nevada — 8.37%
- Arkansas — 8.44%
- Washington — 8.47%
- Pennsylvania — 8.47%
- Kentucky — 8.76%
- Louisiana — 8.82%
- Massachusetts — 8.82%
- Mississippi — 8.84%
- Utah — 8.87%
- West Virginia — 8.89%
- Connecticut — 9.00%
- Ohio — 9.05%
- Minnesota — 9.08%
- Indiana — 9.12%
- Kansas — 9.20%
- Iowa — 9.21%
- California — 9.24%
NAJWYŻSZE OBCIĄŻENIA
- Rhode Island — 9.29%
- Oregon — 9.46%
- New Jersey — 9.52%
- Maryland — 9.70%
👉 45. Illinois — 9.92%
- Maine — 10.01%
- New Mexico — 10.75%
- Vermont — 11.10%
- New York — 12.39%
- Hawaii — 13.30%
Źródło: WalletHub na podstawie danych Tax Policy Center