----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

06 sierpnia 2026

Udostępnij znajomym:

Kupno domu w Stanach Zjednoczonych wciąż pozostaje poza zasięgiem finansowym wielu rodzin. Choć w ostatnim roku pojawiły się niewielkie oznaki poprawy, przeciętne amerykańskie gospodarstwo domowe nadal musiałoby zarabiać niemal 110 tys. dolarów rocznie, aby móc pozwolić sobie na zakup typowego domu bez nadmiernego obciążania domowego budżetu.

Z najnowszej analizy Redfin wynika, że w czerwcu 2026 roku gospodarstwo domowe potrzebowało rocznego dochodu w wysokości 109 796 dolarów, aby kupić dom i przeznaczać na związane z nim wydatki nie więcej niż 30 proc. swoich dochodów. To zaledwie o 0,5 proc. mniej niż rekordowe 110 382 dolary wymagane rok wcześniej.

Oznacza to, że mimo zmian na rynku nieruchomości próg dochodowy potrzebny do zakupu domu praktycznie nie zmienił się w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

W tym samym czasie rosły jednak dochody Amerykanów. Według szacunków Redfin mediana dochodu gospodarstwa domowego wyniosła w czerwcu 87 599 dolarów, czyli o 4 proc. więcej niż rok wcześniej. Mediana ceny sprzedaży domu wzrosła natomiast o 2,2 proc. Nieznacznie spadły również oprocentowania kredytów hipotecznych, choć nadal utrzymywały się w okolicach 6,5 proc., przez co koszty finansowania pozostają wysokie.

22 tysiące za mało

Mimo wzrostu wynagrodzeń przeciętnemu gospodarstwu domowemu nadal brakuje około 22 200 dolarów rocznie, aby osiągnąć poziom dochodów pozwalający na komfortowy zakup typowego domu. Sytuacja jest jednak nieco lepsza niż rok temu, kiedy różnica wynosiła około 26 100 dolarów, oraz dwa lata temu, gdy sięgała niemal 28 900 dolarów.

Poprawa nie oznacza, że domy stały się tanie. Redfin uznaje nieruchomość za dostępną finansowo, jeśli kupujący wpłaca 15 proc. ceny jako wkład własny, a następnie przeznacza nie więcej niż 30 proc. miesięcznych dochodów na ratę kredytu, podatki od nieruchomości i pozostałe koszty związane z mieszkaniem.

„Dochody potrzebne do zakupu domu ustabilizowały się po kilku latach pogarszającej się sytuacji, ale nie oznacza to, że domy stały się dostępne dla przeciętnego Amerykanina” – oceniła Yingqi Xu, starsza ekonomistka Redfin.

Jej zdaniem sytuacja kupujących stała się jednak nieco łatwiejsza. W wielu częściach kraju rynek zaczął sprzyjać nabywcom – oferta jest większa, a osoby szukające nieruchomości mają więcej możliwości wyboru i silniejszą pozycję podczas negocjacji ceny.

Nie rozwiązuje to jednak podstawowego problemu. Szczególnie wielu potencjalnych nabywców pierwszego domu nadal odkłada decyzję o zakupie, ponieważ ich dochody są po prostu zbyt niskie.

Redfin przewiduje, że do końca roku dostępność cenowa może się jeszcze nieznacznie poprawić. Firma zastrzega jednak, że sytuacja może zmienić się w przeciwnym kierunku, jeśli oprocentowanie kredytów wzrośnie bardziej, niż obecnie się oczekuje, ceny ropy pójdą w górę lub ponownie przyspieszy inflacja.

Więcej ofert w zasięgu przeciętnej rodziny

Pewną poprawę widać już w części danych. Zakup domu w medianowej cenie wymagałby obecnie przeznaczenia na koszty mieszkaniowe około 37,6 proc. dochodów przeciętnego gospodarstwa domowego. Rok wcześniej było to 39,3 proc.

Jednocześnie zwiększył się odsetek nieruchomości, na które teoretycznie może pozwolić sobie gospodarstwo domowe o średnich dochodach (mediana dochodów). W czerwcu było to 34,2 proc. wszystkich domów wystawionych na sprzedaż, wobec 30,5 proc. rok wcześniej.

To wyraźna poprawa, ale sytuacja nadal znacznie odbiega od tej sprzed 2022 roku. Wówczas ponad połowa domów znajdujących się na rynku była zazwyczaj dostępna finansowo dla gospodarstw osiągających medianowy dochód.

Ogromne różnice między miastami

Dostępność mieszkań poprawiła się w 24 spośród 46 dużych obszarów metropolitalnych przeanalizowanych przez Redfin. Największą zmianę odnotowano w Seattle, gdzie wymagany dochód potrzebny do zakupu typowego domu spadł w ciągu roku o 7,4 proc., głównie za sprawą niższych cen nieruchomości.

Znaczącą poprawę odnotowano także w San Jose, gdzie wymagany dochód zmniejszył się o 6,5 proc., oraz w Portland – o 4,5 proc.

Nie oznacza to jednak, że domy na Zachodnim Wybrzeżu stały się łatwo dostępne. Wiele tamtejszych rynków nadal należy do najdroższych w kraju. Najbardziej skrajnym przykładem pozostaje San Francisco, gdzie gospodarstwo domowe musiałoby zarabiać aż 453 205 dolarów rocznie, aby móc komfortowo pozwolić sobie na zakup typowego domu.

Na drugim końcu zestawienia znalazły się zaledwie trzy duże metropolie: St. Louis, Indianapolis i Pittsburgh. Tylko tam mediana dochodów gospodarstw domowych była wyższa niż kwota, którą według Redfin trzeba zarabiać, aby pozwolić sobie na zakup typowego lokalnego domu.

Dane pokazują więc, że amerykański rynek mieszkaniowy powoli zaczyna odzyskiwać równowagę po kilku wyjątkowo trudnych latach. Dla przeciętnej rodziny poprawa jest jednak wciąż zbyt mała, aby zakup własnego domu ponownie stał się łatwo osiągalnym celem.

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor