----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

28 lutego 2022

Udostępnij znajomym:

Określenie liczby osób bezdomnych stało się jeszcze trudniejsze w czasie pandemii Covid-19. Osoby mieszkające pod mostami, przebywające tymczasowo u przyjaciół lub rodziny, ludzie, którzy nie mają stałego domu, mogą się stać się prawie zupełnie niewidoczni.

Chociaż szacunki rządowe pokazują, że liczba osób doświadczających bezdomności w Illinois spadła o 15% w 2021 r., a w Chicago spadła o 16%, osoby pomagające bezdomnym wyraziły pewien sceptycyzm co do tych wyników. Liczenia, prowadzone przez wolontariuszy i przekazywane do Departamentu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast USA, są wykorzystywane do przydzielania funduszy federalnych.

Eksperci kwestionują jedna dokładność krajowych szacunków, opierających się na danych z jednej styczniowej nocy w roku.

Liczby ze stycznia 2021 r., ostatnie podany do wiadomości publicznej, różnią się od poprzednich lat, ponieważ proces liczenia pozwalał na wylosowanie kilku obszarów, a nie na akwizycję całych miast. Wpłynęły na to również wymagania dotyczące dystansu związane z Covid-19, które ograniczyły działalność schronisk do około połowy ich normalnej pojemności. Oznaczało to, że wielu ludzi, którzy normalnie zostaliby policzeni w schroniskach – którzy stanowią ponad dwie trzecie liczby bezdomnych – rozeszło się do tymczasowych mieszkań lub pozostało na ulicy, co utrudniało ich znalezienie.

Pomoc federalna i moratorium na eksmisje również mogły w pewien sposób zapobiec bezdomności, zanim wygasły latem ubiegłego roku.

Dane z Chicago ze stycznia 2021 roku wykazały około 4,500 doświadczających bezdomności. Czarni stanowili 73% tej grupy, w porównaniu do 13% białych i 12% Latynosów, chociaż te trzy grupy stanowią mniej więcej równe części populacji miasta.

Nawet w latach poprzedzających pandemię liczby w Chicago spadały powoli, ale systematycznie, z około 6,800 w 2015 roku do ok. 5,300 w 2019, co stanowiło spadek o 22%. Wskaźniki ubóstwa wśród osób czarnoskórych i pochodzenia latynoskiego również znacznie spadły w tym czasie.

Ostatni spadek sugeruje, że dodatkowe fundusze związane z walką z Covid-19, takie jak 43 miliardy dolarów na mieszkania w amerykańskim planie ratunkowym, miały pozytywny wpływ na problem bezdomności – powiedziała rzeczniczka HUD, Andrea Roebker.

Kolejną istotną zmianą podczas pandemii były programy wykorzystania pokoi hotelowych jako tymczasowego schronienia dla osób zagrożonych. Niektóre powiaty, takie jak McHenry, musiały ograniczyć program ze względu na jego koszt. Chicago miało zakończyć swój program prowadzony w hotelu Julian w centrum w piątek, jednocześnie przenosząc ludzi do innych hoteli, schronisk lub mieszkań.

Chicago Department of Family and Support Services stwierdziło, że tymczasowe zakwaterowanie osób w pokojach hotelowych prowadzi do lepszych wyników zdrowotnych i dobrego samopoczucia. Urzędnicy miejscy próbują skoncentrować się na tym, aby jak najwięcej osób znalazło się w stałych mieszkaniach i planują wydać na ten cel 100 milionów dolarów.

Mimo spadku szacunków bezdomnych, eksperci ostrzegają, że zakończenie moratorium na eksmisje może oznaczać nadchodzącą falę ludzi, którzy znajdą się na ulicy. The Lawyers’ Committee for Better Housing oraz Loyola University oszacowały, że w pierwszym miesiącu po zakończeniu może dojść nawet do 21,000 eksmisji — więcej niż w typowym roku. Moratorium zakończyło się latem ubiegłego roku, ale eksperci twierdzą, że przeprowadzenie procesu eksmisji zajmuje dużo czasu i efekty mogą być widoczne znacznie później.

Chociaż rządowe szacunki wydają się być coraz lepsze, Chicago Coalition for the Homeless, opierając się na kilku źródłach, w tym liczbie bezdomnych uczniów szkół publicznych i osób korzystających z usług dla bezdomnych, oszacowała w 2019 roku, że w Chicago około 58,000 osób doświadcza problemu bezdomności.

jm

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor